Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Piotr Gacek: Przyzwyczailiśmy kibiców siatkówki do sukcesów

Piotr Gacek: Przyzwyczailiśmy kibiców siatkówki do sukcesów

fot. archiwum

- Cieszy mnie, że atmosfera wokół drużyny się poprawiła. Ja do ekspertów nie należę, ale widzę, że chłopaki nabierają świeżości i pewności - mówi na łamach sport.pl Piotr Gacek - libero kędzierzyńskiej ZAKSY.

Jest pan w obozie tych, którzy spodziewają się, że polscy siatkarze zdobędą medal mistrzostw Europy czy tych, którzy będą obgryzać paznokcie już podczas pierwszego meczu z Turcją?

Piotr Gacek: – Przede wszystkim bardzo chciałbym usiąść przed telewizorem i ten mecz obejrzeć, ale nie mam na to szans, bo akurat jesteśmy w Policach, gdzie zagramy pokazowy mecz z Chemikiem, a zaraz po meczu będziemy w autokarze, w drodze do Poznania. Będę więc tylko obserwował suchy wynik. A czy ze zdenerwowaniem? Nie obawiam się, że ten wynik będzie dla naszej reprezentacji niekorzystny. Start mistrzostw wyzwala we mnie pozytywne emocje. Chociaż w kadrze już mnie nie ma, to czuję coś w rodzaju radości, że zaczyna się duży turniej. Uczestniczyłem w takich, pamiętam, jakie emocje to we mnie wyzwalało, a teraz ich część czuję jako kibic. Jestem kibicem-optymistą. Bojaźni we mnie nie ma.

Uspokoił się pan po memoriale Wagnera? Po zwycięstwach Polski nad Holandią i Niemcami eksperci przestali mówić, że Anastasi, tak jak wcześniej Raul Lozano i Daniel Castellani, nie poradzi sobie w trzecim roku pracy z naszą kadrą.



– Cieszy mnie, że atmosfera wokół drużyny się poprawiła. Ja do ekspertów nie należę, ale widzę, że chłopaki nabierają świeżości i pewności. Liga Światowa pokazała, że czegoś nam brakuje, a memoriał Wagnera – że ostre komentarze po Lidze Światowej były zbędne.

Uważa pan, że nie należało się zastanawiać, co złego dzieje się z drużyną, która z 10 meczów wygrała tylko cztery?

– Moim zdaniem forma była szykowana nie na Ligę Światową., tylko na mistrzostwa Europy. Dlatego teraz wszyscy możemy mieć nadzieję, że ten turniej zakończy się dla nas dobrym wynikiem.

Dobry wynik to znaczy medal? Chyba tylko nim możemy potwierdzić, że mimo nieudanych igrzysk olimpijskich w Londynie i jeszcze gorszej Ligi Światowej, nadal należymy do czołówki?

– Sami przyzwyczailiśmy kibiców siatkówki do sukcesów. Mówię to jako zawodnik. A jako kibic dodaję, że właśnie dlatego teraz mamy prawo oczekiwać od chłopaków, że staną na podium. Zresztą oni sami o tym mówią i dobrze wiedzą, o co grają. To fantastyczne uczucie, kiedy się staje na podium imprezy rangi europejskiej czy światowej. Wtedy dobrze się wie, że zrobiło się coś nie tylko dla siebie, ale też dla wielu innych Polaków.

Mówi pan, że w tym sezonie nasi siatkarze formę przygotowali na mistrzostwa Europy. Czy to znaczy, że przed rokiem do najwyższej dyspozycji doszli za wcześnie – na Ligę Światową, a nie na igrzyska?

– Na pewno w Londynie chłopakom zabrakło odpowiedniej dyspozycji. Było widać, że z meczu na mecz forma nie rośnie, a spada. Myślę, że wnioski zostały wyciągnięte. Dlatego w tym roku pierwsze wyniki reprezentacji były słabe, gra też nie wyglądała dobrze. Uważam, że wszystko zostało podpięte pod imprezę docelową. Wtedy nie udało się utrzymać szczytu formy przez kilka tygodni, pewnie dlatego teraz postanowiono tak zaplanować przygotowania, żeby ten najlepszy moment nie przyszedł za wcześnie.

Autor: Łukasz Jachimiak
*Cały wywiad przeczytasz na www.sport.pl

 

 



 

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved