Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME, gr. B: Biało-czerwoni tracą seta

ME, gr. B: Biało-czerwoni tracą seta

fot. Joanna Skólimowska

Pierwsze koty za płoty - Polacy wygrali swój inauguracyjny mecz na ME. Po dziesięciominutowej przerwie biało-czerwoni wybili się z uderzenia, co wykorzystali Turcy, którzy wygrali seta numer trzy. W kolejnej partii górą byli już nasi siatkarze.

W pierwszych akcjach meczu oba zespoły na boisku zachowywały się trochę nerwowo. Łukasz Żygadło szybko złapał jednak odpowiedni rytm i dwukrotnie wystawił piłkę na środek siatki, a tam jak z armaty uderzał Piotr Nowakowski (4:3). Przy potężnej zagrywce Bartosza Kurka reprezentacja Polski wypracowała sobie trzypunktowe prowadzenie (6:3), ale już chwilę później na tablicy wyników widniał rezultat 7:7. Na pierwszą przerwę techniczną podopieczni Andrei Anastasiego schodzili z jednopunktową stratą (7:8). Po błędach w ataku i zagrywce siatkarze prowadzeni przez Emanuele Zaniniego wypracowali sobie dwupunktowe prowadzenie (10:8), które utrzymało się do stanu 15:15, kiedy to linię środkową boiska przekroczył Halil Ibrahim Yücel. „Czapa” Marcina Możdżonka oraz atak Jakuba Jarosza z wykorzystaniem bloku Turków dały polskiemu zespołowi dwa oczka przewagi (18:16). Słabsza postawa Polaków w przyjęciu i zagrywce została przez nich nadrobiona w bloku, którym w końcówce zapunktował Nowakowski i Kurek (22:18). Ostatnią akcją tego seta był atak blok-aut Michała Winiarskiego (25:22).

W drugiej odsłonie na minimalne prowadzenie Turków wyprowadził Emre Batur (2:1), ale w kolejnej akcji z niesamowitego pułapu piłkę na środku zaatakował Nowakowski i wyrównał stan seta (2:2). Przy trudnej zagrywce polskiego środkowego dwoma skutecznymi blokami popisał się Możdżonek, który najpierw zatrzymał Kemala Elgaza, a następnie Yücela (5:3). Przed pierwszą przerwą techniczną na środku siatki Mustafę Koça zatrzymał jeszcze Kurek i dał tym samym trzypunktowe prowadzenie swojemu zespołowi (8:5). W kolejnych akcjach siatkarze znad Bosforu dobrze spisywali się w przyjęciu i obronie, ale nie potrafili sforsować wysokiego i czujnego polskiego bloku (7:12). Mnożące się błędy po tureckiej stronie oraz pewna i spokojna gra mistrzów Europy z 2009 roku spowodowały, iż na drugiej przerwie technicznej prowadzili oni 16:10. Odpoczynek źle wpłynął na graczy Anastasiego, którzy szybko stracili trzy punkty z rzędu (13:16). Po słabszym okresie na ratunek reprezentacji Polski ponownie przyszedł blok, którym dwa razy z rzędu zapunktował Możdżonek, a jedno oczko dołożył Kurek (20:14). W kolejnych akcjach Turcy kompletnie stracili animusz, zwiesili głowy i ostatecznie przegrali całą partię 15:25.

Set numer trzy rozpoczął się od remisu 3:3. W przyjęciu słabo spisywał się Winiarski i przy stanie 4:3 Andrea Anastasi zdecydował się wprowadzić w jego miejsce Michała Kubiaka. Siatkarz Jastrzębskiego Węgla nie zanotował najlepszego wejścia, bo już przy pierwszym przyjęciu popełnił błąd (5:6), ale w kolejnej akcji dograł piłkę do siatki niemal idealnie. Na pierwszą przerwę techniczną z jednopunktowym zapasem schodzili Polacy (8:7), a główną strzelbą został często wykorzystywany w ataku Jarosz. Po stronie tureckiej wyróżniającą się postacią był Emre Batur, który nie popełniał błędów, a dodatkowo skutecznie atakował. To dzięki niemu, a także dobrej postawie blokujących, goście znad Bosforu najpierw odrobili straty, a później wyszli na trzypunktowe prowadzenie (12:9). Niestabilne przyjęcie, słaba skuteczność w kontrze oraz brak oczek zdobywanych blokiem – to wszystko bardzo szybko znalazło swoje odzwierciedlenie w wyniku – 16:12 na drugim technicznym time-oucie wygrywali przeciwnicy Polaków. Po raz kolejny graczom Anastasiego udało się przetrwać słabszy moment, a dzięki błędom Emina Göka i Metina Toya oraz potężnym zbiciom Jarosza udało się doprowadzić do remisu (17:17). W nerwowej końcówce przewagę znów odzyskali Turcy, którzy doskonale wykorzystywali słabe przyjęcie reprezentacji Polski. Podopieczni Zaniniego stanęli przed okazją wygrania seta (24:22) i już przy pierwszej piłce meczowej pokazali Polakom, iż tanio skóry nie sprzedadzą (25:22).



Czwartą odsłonę z wysokiego C rozpoczęli Turcy, którzy uwierzyli w swoje umiejętności dzięki wygranej partii numer trzy (3:2). Paweł Zatorski i jego koledzy wykorzystali kilka niepewnych zbić Turków (7:4), ale ci wcale się nie poddali. Sygnał do ataku dał rozgrywający Ulaş Kıyak, który wykonał atak z drugiej piłki. W kolejnych akcjach goście z Turcji świetnie grali w bloku i obronie, co dało im możliwość wyprowadzenia punktowych kontr (10:7). Autowe ataki Toya, as serwisowy Winiarskiego oraz blok Bartosza Kurka całkowicie zmieniły obraz seta – Polacy wyszli na prowadzenie 14:11. Długie i męczące akcje w większości padały łupem Polaków, którzy musieli jednak włożyć wiele energii, by zdobyć kolejne oczka (17:14). Po asowej zagrywce Michała Ruciaka prowadzenie Polaków wzrosło do czterech oczek (19:15), ale potężne zbicie Kemala Elgaza i błąd w ataku z lewego skrzydła Winiarskiego znów doprowadziły do nerwowej końcówki (19:18). Więcej kombinacyjnej gry ze strony Łukasza Żygadło oraz dwie dobre zagrywki Łukasza Wiśniewskiego pozwoliły zakończyć seta 25:21, a całe spotkanie 3:1.

Polska – Turcja 3:1
(25:22, 25:15, 22:25, 25:21)

Polska: Nowakowski (6), Winiarski (9), Kurek (24), Jarosz (13), Żygadło, Możdżonek (14), Zatorski (libero) oraz Ruciak (1), Kubiak (3) i Wiśniewski (1)
Turcja: Kiyak (4), Elgaz (4), Batur (19), Yücel (3), Gök (8), Koç (3), Yeşilbudak (libero) oraz Ayvazoğlu (5), Gökgöz, Toy (14) i Kayhan (2)

Zobacz również:
Wszystkie wyniki oraz tabela gr. B mistrzostw Europy mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved