Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Andrea Anastasi: Nikogo się nie boimy

Andrea Anastasi: Nikogo się nie boimy

fot. archiwum

Już można odliczać nie tylko dni, ale też godziny do pierwszego meczu Polaków w ME. Głodni sukcesu biało-czerwoni chcą spisać się w nich jak najlepiej. - Nieważne z kim zagramy. Chcemy wygrywać wszystko - deklaruje szkoleniowiec Polaków, Andrea Anastasi.

Mam zasadę: nigdy nie przestanę walczyć! Z Polską moja wojna też dopiero się zaczyna – mówi otwarcie w Przeglądzie Sportowym Andrea Anastasi.Nikogo się nie boimy. Nieważne z kim zagramy. Chcemy wygrywać wszystko. Celem jest Kopenhaga, gdzie odbędą się mecze o medale. Zawodnicy są w formie i nie mam nic przeciwko temu, byśmy powtórzyli to, czego dokonali Hiszpanie sześć lat temu – zapewnia z kolei w Fakcie.

Polacy po słabszym okresie, w którym nie zawojowali igrzysk olimpijskich i tegorocznej Ligi Światowej, chcą wreszcie pokazać swoją siłę. Biało-czerwoni od dłuższego czasu ciężko przygotowywali się do tego turnieju. Rozegrali w ostatnim czasie sparingi z Serbami (wszystkie przegrali), ale już w kolejnych potyczkach w Memoriale Huberta Jerzego Wagnera stanęli na najwyższym stopniu podium, dzięki wygranym z Holandią i Niemcami. Praktycznie od samego początku Anastasi chce uchronić swoich podopiecznych przed presją, choć zdaje sobie sprawę, że nie będzie to najłatwiejsze. – Czasami musisz zapłacić tak wysoką cenę, by dłużej utrzymać się na samym szczycie. Popatrzcie na Rosję, która zawsze była jednym z głównych kandydatów do złota, miała wygrywać, jednak nie potrafiła. W 2007 roku, gdy byłem selekcjonerem Hiszpanii, w finale mistrzostw Europy w Moskwie liczyłem, że będzie dobrze, jeśli z Rosjanami wyjdziemy z piętnastki w każdym z setów. A jednak ci wielcy zawodnicy, którzy na papierze byli od nas zdecydowanie lepsi, przegrali, bo nie udźwignęli presji. Zniszczył ich obowiązek wygrania finału przed własną publicznością – wspomina w Przeglądzie Sportowym dawne czasy Włoch.

Włoski szkoleniowiec wierzy jednak w biało-czerwonych i stawia przed swoim zespołem jasne cele. – Nie chcę niczego obiecywać, ale wiem, że polską reprezentację stać na medal – mówi w Fakcie Anastasi. – Jestem optymistą, bo wykonaliśmy w Spale ogromną pracę i mam świetnie przygotowany zespół. Wszyscy z niecierpliwością czekamy na pierwszy mecz – kończy.



źródło: Fakt, inf. własna, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved