Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga > Wojciech Szczucki: Liczę na to, że powalczymy

Wojciech Szczucki: Liczę na to, że powalczymy

fot. archiwum

Siatkarzy młodego AZS-u Politechniki Warszawskiej czeka naprawdę pracowity sezon. Większość zawodników, obok występów w Młodej Lidze, będzie również zaangażowana w walkę o medale młodzieżowych MP oraz w rywalizację w III lidze.

Od wielu lat związany jest pan z KS-em Metro Warszawa, szkoli pan młodych adeptów siatkówki, odnotowuje kolejne sukcesy. Dlaczego zdecydował się pan na nawiązanie współpracy z AZS-em Politechniką Warszawską w kontekście rozgrywek Młodej Ligi?

Wojciech Szczucki: – Przede wszystkim dlatego, że po prostu dostałem taką propozycję (uśmiech). Prawdziwe motywy pozytywnej decyzji z naszej strony były jednak takie, że w Metrze jest kilku bardzo utalentowanych chłopaków, dla których udział w Młodej Lidze może być nie tylko ciekawą przygodą, ale głównie drogą do rozwoju siatkarskiego.

Ma pan do dyspozycji brązowych medalistów młodzieżowych mistrzostw Polski w kategorii kadetów i juniorów. Czy to właśnie oni będą stanowili o sile warszawskiej Politechniki?



Trzon gry oparty będzie na pewno na tych brązowych medalistach. Natomiast są z nami również chociażby zawodnicy z pierwszego zespołu – Maciek Stępień, Maciek Olenderek czy Przemek Smoliński – którzy będą wspierać kadetów i juniorów. Oni będą uzupełniać nas raczej tylko na mecze. I o ile na razie nie jest to problematyczne, o tyle zobaczymy, jak będzie w sezonie. Dodatkowo trenują z nami i pomagać nam będą także siatkarze, którzy nie są już juniorami, a mają większe doświadczenie. Mam tutaj na myśli Kubę Skwarka – on w młodej Politechnice gra już od dwóch lat – oraz Mateusza Majcherka – zawodnika z doświadczeniem z parkietów pierwszoligowych. Jakieś kompromisy na pewno będziemy musieli sobie wypracować, ale z uwagi chociażby na poziom tych starszych chłopaków myślę, że jest to do pogodzenia i każdy na tym skorzysta.

Zapowiada się zatem niełatwy sezon – rozgrywki młodzieżowych mistrzostw Polski, Młoda Liga oraz trzecia liga dla juniorów starszych. Czy nie boi się pan zbytniego obciążenia dla zawodników?

Mam do dyspozycji dosyć dużą grupę, wśród której są również kadeci, dlatego dobre przygotowanie to kwestia odpowiedniego rotowania składem. Na pewno będziemy starać się nie doprowadzić do sytuacji, żeby kogoś przetrenować. Tego akurat się nie boję. Zdaję sobie jednak sprawę, że będą trudne momenty – takie mecze na przykład w trzeciej lidze, kiedy trzeba będzie może nie tyle odpuścić, ile potraktować je bardziej szkoleniowo. Zapewne zdarzy się tak, że w niektórych spotkaniach to rezerwowi dostaną więcej szans na występy właśnie po to, aby nie grali cały czas ci sami zawodnicy.

Pracuje pan z młodymi siatkarzami już od kilkunastu lat. Przed pana podopiecznymi kolejne, nowe wyzwanie. Czym dla tych chłopaków jest powołanie do rozgrywek Młodej Ligi?

Myślę, że dla młodych zawodników jest to naprawdę duże przeżycie. Młoda Liga oprócz samego grania – według mnie na poziomie co najmniej drugoligowym – to również produkt dobrze rozreklamowany medialnie. Ciągle coś się dzieje w internecie, pojawiają się różne informacje, są wywiady oraz relacje zbliżone już do tego, jak to wygląda w klubach plusligowych. Dla chłopaków jest to przedsionek siatkówki w najlepszym wydaniu oraz duże wyzwanie również pod względem poziomu organizacyjnego.

Biorąc pod uwagę jedynie aspekt sportowy – jakie cele stawia pan przed sobą oraz przed zespołem na najbliższy sezon?

Powiem szczerze, że nie do końca jestem w stanie powiedzieć cokolwiek na temat celów, dopóki nie zobaczę, jakimi składami będzie grał konkretny zespół w danym meczu. Liczę na to, że powalczymy. Na ten moment nie mam specjalnego respektu przed przeciwnikami. Nie myślę w ten sposób, że będziemy przegrywać mecze, a raczej liczę na to, że w większości spotkań będziemy w stanie przechylić wynik na swoją stronę. Ma służyć temu również m.in. koncepcja z zawodnikami trenującymi z pierwszym zespołem czy pomoc Skwarka i Macherka. Idea jest taka, żeby podnieść poziom młodych utalentowanych juniorów, nie zostawiać ich samych sobie, ażeby mieli wsparcie starszych, doświadczonych kolegów. A jak to wyjdzie w praniu, zobaczymy.

Czy w takiej sytuacji są dla zespołu rozgrywki ważne i ważniejsze? Traktujecie rywalizację w którejś z nich bardziej priorytetowo?

U siebie w Metrze zawsze mieliśmy jedną ideę – wyszkolić jak najlepiej chłopaków, którzy mają predyspozycje do bycia siatkarzami. I tutaj nic się nie zmieni, czy to będzie Młoda Liga, czy juniorzy. Owszem, wynik jest ważny i będziemy starali się w każdym meczu o zwycięstwo. Natomiast dla mnie najważniejsze jest, żeby – nieładnie to ujmując – wyprodukować z tych chłopaków jak najwięcej siatkarzy. To jest nasz cel i jeśli uda nam się go zrealizować, jeżeli ci chłopcy będą grali kiedyś w siatkówkę na najwyższym poziomie, będziemy zadowoleni.

Rozmawiała Paulina Preś, www.azspw.com

źródło: azspw.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Młoda Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved