Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Rywale Polaków na ME – reprezentacja Turcji

Rywale Polaków na ME – reprezentacja Turcji

fot. archiwum

Po raz trzeci w ostatnim czasie jednym z grupowych rywali biało-czerwonych na mistrzostwach Europy będzie Turcja. Podopieczni Emanuele Zaniniego nie powinni stanowić znaczącej przeszkody dla polskich siatkarzy, ale czy tak faktycznie będzie?

O ile żeńska reprezentacja Turcji w ostatnich latach jest zaliczana do europejskiej czołówki, o tyle męska drużyna narodowa nie może poszczycić się nawet mianem europejskiego średniaka. Wystarczy wspomnieć, że w światowym rankingu znajduje się dopiero na 48. miejscu, ex aequo z takimi potęgami jak: Kazachstan, Tajlandia i Botswana, a nawet za Pakistanem, Panamą i Kongo. Już ten fakt pokazuje, że siatkarze znad Bosforu nie powinni zagrozić biało-czerwonym, a jakiekolwiek ich zwycięstwo w polsko-duńskich zmaganiach będzie można uznać za niespodziankę. Warto przypomnieć, że w najnowszej historii nasi reprezentanci dwukrotnie mierzyli się z Turkami. Najpierw w mistrzostwach Europy w 2007 roku, kiedy to oddali przeciwnikom jednego seta, a dwa lata później ograli ich 3:0.

Turków próżno szukać na największych światowych imprezach. Po raz ostatni w mistrzostwach świata wzięli udział w 1998 roku, ale zajęli na nich dopiero 19. miejsce. Wydaje się, że pewnym przełomem był dla nich rok 2007, kiedy to po 26-letniej przerwie zakwalifikowali się na mistrzostwa Europy. Nie odegrali w nich żadnej znaczącej roli. Przegrali wszystkie trzy mecze grupowe i ostatecznie zostali sklasyfikowani na 15. pozycji. Dwa lata później również wzięli udział w czempionacie Starego Kontynentu, bowiem byli jego gospodarzem, lecz i tym razem nie zawojowali Europy, zajmując ostatecznie 11. miejsce. Stosunkowo najlepiej spisali się przed dwoma laty, bowiem w fazie grupowej polegli z Serbią, ale urwali punkt Słoweńcom (2:3) i pokonali Austriaków (3:0), co dało im trzecie miejsce w grupie. W barażach o ćwierćfinał nie sprostali jednak Francuzom (1:3), a przez to zostali sklasyfikowani na 9. pozycji.

Jak dotąd Turcy największe sukcesy odnosili na uniwersjadzie, którą dwukrotnie wygrali. Po raz pierwszy w 2005 roku, kiedy to w Izmirze wykazali wyższość między innymi nad reprezentacją Polski. W finale po zaciętym, pięciosetowym pojedynku ograli Japończyków. Dwa lata później również stanęli na najwyższym stopniu podium tych zawodów, tym razem w meczu o złoto ogrywając rywali z Kanady. Dobre wyniki zawodnicy znad Bosforu odnoszą także w Lidze Europejskiej, w której startują nieprzerwanie od 2004 roku. W tych rozgrywkach dwukrotnie udało im się zdobyć brązowe krążki. Największy sukces w Lidze Europejskiej osiągnęli w 2012 roku, kiedy to awansowali do wielkiego finału. W nim jednak ulegli Holendrom. Spore nadzieje wiązali także z tym turniejem w obecnym roku, ale w półfinale nie sprostali Chorwatom (2:3), a w meczu o brąz nie urwali nawet seta Czechom, a w konsekwencji zmagania zakończyli na 4. miejscu.



Droga siatkarzy znad Bosforu do mistrzostw Europy nie była usłana różami. Można nawet rzec, że była to droga przez mękę, a do polsko-duńskiego turnieju zakwalifikowali się oni dopiero rzutem na taśmę. Wszystkiemu winien jest fatalny początek rywalizacji w fazie grupowej kwalifikacji, z której jedynie zwycięzcy zapewniali sobie bezpośredni awans do mistrzostw. Turcy przegrali nie tylko z Portugalią i Białorusią, ale ulegli nawet 2:3 Wielkiej Brytanii. Wprawdzie w rundzie rewanżowej zrehabilitowali się za wcześniejsze niepowodzenia i pokonali wszystkich trzech przeciwników, ale i tak wystarczyło im to jedynie do zajęcia drugiego miejsca w grupie (za Białorusią). Ono dało im prawo do gry w barażach. W nich ich przeciwnikami byli Łotysze. Wprawdzie Turcy u siebie wygrali 3:0, ale na wyjeździe ulegli przeciwnikom 2:3. Tak więc dopiero złoty set decydował o tym, która z drużyn zagra w czempionacie Starego Kontynentu. W nim ostatecznie lepsi okazali się podopieczni trenera Basicia (15:10), a dzięki temu po raz trzeci w ostatnich latach wezmą udział w mistrzostwach Europy.

Jednak na ostatniej prostej przed mistrzostwami Europy nie obyło się bez zamieszania w tureckiej kadrze. Nieudany występ w tegorocznej edycji Ligi Europejskiej sprawił, że na niewiele ponad miesiąc przed mistrzostwami doszło do zmiany selekcjonera reprezentacji. Veljko Basicia zastąpił Emanuele Zanini, który przed dwoma laty doprowadził Słowaków do piątego miejsca w Europie. Być może taka roszada pobudzi tureckich zawodników do walki na czempionacie Starego Kontynentu, ale trudno spodziewać się cudów, bowiem Zanini w miesiąc nie był w stanie diametralnie przebudować tureckiej reprezentacji. Świadczyły o tym również wyniki pierwszych sparingów zawodników znad Bosforu. Podczas przygotowań dwukrotnie zmierzyli się oni ze Słoweńcami. Pierwsze spotkanie na swoją korzyść rozstrzygnęli Słoweńcy (3:1), ale w drugim Turcy wykazali wyższość nad rywalami (3:0). Jednak widać, że tuż przed mistrzostwami ich forma rośnie, bowiem udało im się pokonać Bułgarów (3:2), a z Iranem przegrali dopiero po walce (2:3).

Zatem czy po raz trzeci polscy siatkarze wykażą wyższość nad Turkami, a zwycięstwo będzie dla nich początkiem marszu po kolejny medal mistrzostw Europy? Czy zawodnicy znad Bosforu zdołają wygrać chociażby jedno spotkanie w trakcie turnieju? Czy pokuszą się oni o poprawę pozycji sprzed dwóch lat? Wszystko będzie jasne już za kilkanaście dni.

Szeroka kadra reprezentacji Turcji na mistrzostwa Europy:
Ulaş Kıyak
Hüseyin Koç
Mustafa Koç
Hakkı Çapkınoğlu
Kemal Kayhan
Emin Gök
Serhat Coşkun
Kemal Kıvanç Elgaz
Emre Batur
Sinan Cem Tanık
Can Ayvazoğlu
Burutay Subaşı
Halil İbrahim Yücel
Kadir Cin
Hasan Yeşilbudak
Ramazan Serkan Kılıç

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved