Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Krzysztof Zabielny: Chcielibyśmy znaleźć się w czwórce

Krzysztof Zabielny: Chcielibyśmy znaleźć się w czwórce

fot. archiwum

Zespół Sokoła'43 Katowice na turnieju w Łodzi zajął trzecie miejsce. Ostatecznie siatkarki z Górnego Śląska musiały ustąpić gospodyniom i zawodniczkom Milczanki Mińsk. - To jeszcze nie jest ten moment, aby rozliczać zespół za wynik - mówi trener Krzysztof Zabielny.

Trener Sokoła Katowice po meczu z Łaskovią Łask przypomniał, że jego drużyna wciąż dopiero przygotowuje się do tych najważniejszych meczów, które przyjdą w sezonie. – To jest nasz kolejny etap przygotowań. Przyjechaliśmy po to, żeby dalej się zgrywać. To jest nowy zespół, mamy 11 nowych zawodniczek. Nie ukrywam, że każdy kolejny taki turniej daje nam możliwość zgrywania się i dlatego przyjęliśmy zaproszenie ŁKS-u – powiedział trener Sokoła, Krzysztof Zabielny. Pierwszego dnia turnieju siatkarki z Katowic zmierzyły się z Łaskovią Łask, która zdecydowanie ustępowała faworytkom spotkania. – W meczu z Łaskiem mogłem „rotować” składem. Już po dwóch setach zaczęliśmy zmiany. Także można powiedzieć, że ta, na chwilę obecną, wyjściowa szóstka zagrała dwa pierwsze sety. Jeszcze nie wszystkie zawodniczki dołączyły do zespołu. Mamy dwie dziewczyny, które będą w zanadrzu. Chcieliśmy dać pograć wszystkim, żeby zobaczyć, jaka jest wartość zmienniczek.

Trener Krzysztof Zabielny zwrócił uwagę na intensywność rozgrywek ligowych. – Wiadomo, liga jest długa, u nas w grupie mamy aż 12 zespołów. Mamy do zagrania 22 mecze, w odróżnieniu od grupy, gdzie jest Łódź, która ma tylko 9 drużyn, czyli 16 spotkań. To jest duża różnica – zauważył szkoleniowiec Sokoła’43 Katowice. Opowiedział także o planach i oczekiwaniach związanych z nowym sezonem. – Nie mamy żadnej presji ze strony sponsora, czyli miasta Katowice, które jest naszym głównym sponsorem. My sami postawiliśmy sobie taki cel i chcielibyśmy być co najmniej w czwórce, czyli w play-off. Patrząc na nasze możliwości, na skład personalny itd., wydaje mi się, że nie jest to cel na wyrost. Oczywiście mamy dwóch faworytów w grupie. Są nimi zespół z Gliwic i z Pszczyny. Niemniej jednak o to trzecie czy czwarte miejsce będzie walczyło kilka drużyn i myślę, że też się w tej grupie znajdziemy. Mamy szansę, aby znaleźć się w niej. A jak już się będzie w play-off, to wiadomo, różnie to bywa…. – powiedział Krzysztof Zabielny.

Jednocześnie szkoleniowiec powtórzył, że wszystko zostanie zweryfikowane dopiero w trakcie sezonu. – Myślę, że nie ma co przykładać wagi do wyników, które są uzyskiwane w tej chwili na turniejach sparingowych. Wiadomo, są rotacje w składzie. Nawet kosztem wyniku trenerzy chcą zobaczyć pewne ustawienia, warianty gry. Wynik jest sprawą drugorzędną. Ważne jest, żeby zespół grał jak najwięcej setów, jak najwięcej się zgrywał. My jesteśmy cały czas w ciężkim treningu. Trenujemy ciężko na siłowni. Jestem przekonany, że to jeszcze nie jest ten moment, aby rozliczać zespół za wynik. Chociaż każde zwycięstwo buduje pewność siebie, morale – przyznał trener katowiczanek.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved