Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Charlotte Leys: To nieprawdopodobne uczucie

Charlotte Leys: To nieprawdopodobne uczucie

fot. Wiesław Kozieł / plusliga.pl

Belgijki sprawiły największą sensację, zdobywając brązowy medal ME. - Jestem przeogromnie szczęśliwa z tego powodu, bo tym samym napisałyśmy nową historię dla siatkówki naszego kraju - mówi kapitan belgijskiego zespołu Charlotte Leys.

Serdeczne gratulacje z okazji zdobycia brązowego medalu. To dla wszystkich niespodzianka, a wy jesteście rewelacją turnieju. Wczoraj brakowało kilku piłek do awansu, ale dzisiaj pokazałyście klasę.

Charlotte Leys:To nieprawdopodobne uczucie, bo my jesteśmy pierwszy raz w czwórce i od razu taki sukces dla belgijskiej siatkówki. Jestem przeogromnie szczęśliwa z tego powodu, bo tym samym napisałyśmy nową historię dla siatkówki naszego kraju. Muszę zdecydowanie podkreślić dzisiejszą grę Lisy van Hecke (zdobyła w spotkaniu 35 punktów – przyp. red.), która punktowała w krytycznych sytuacjach. Jesteśmy zespołem i wszystkie byłyśmy na boisku, ale to właśnie ona dzisiaj szczególnie się wyróżniła. Brakuje mi słów na to wszystko. Po wczorajszym spotkaniu, kiedy przegrałyśmy 2:3 z Niemkami, byłyśmy smutne, ale jednocześnie ogromnie skoncentrowane na tym, aby iść do przodu i wygrać brązowy medal z Serbkami. One zagrały dzisiaj dobre spotkanie, przede wszystkim były bardzo agresywne na zagrywce, a my męczyłyśmy się mocno w przyjęciu. Ale to już nieważne. Mamy medal i czeka nas dzisiaj niesamowita impreza (śmiech).

W piątej partii zafundowałyście kibicom powtórkę z rozrywki. Prowadząc już 7:4, zgubiłyście parę punktów i na tablicy widniał wynik 8:7 dla Serbek. Nie bałyście się, że historia z półfinału może się powtórzyć?



Miałyśmy przerwę przy zmianie stron i powtarzałyśmy sobie: „Dziewczyny, nie przegramy po raz kolejny piątego seta. Wyjdźmy na parkiet, zawalczmy o każdą piłkę i dajmy z siebie wszystko. Jeszcze nic się nie stało”. Z takim nastawieniem wyszłyśmy na boisko i naszym największym zadaniem było powstrzymanie ich atakującej Jovany Brakocević. To było kluczowe w tej partii i na nasze szczęście popełniła ona w końcówce spotkania kilka błędów i to zadecydowało o naszym zwycięstwie. Muszę też podkreślić doskonały doping kibiców z Berlina, którzy chyba jednak byli za nami, a nie za Serbkami i tym uskrzydlone walczyłyśmy o każdą piłkę i medal.

Serbki pod koniec piątego seta słaniały się na nogach, a Brakocević zabrakło prądu w kluczowym momencie. Czy waszą strategią było wykorzystać jej zmęczenie i prowadzić jak najdłuższe wymiany?

Nie do końca. Ona jest atakującą i musi dostać jak najwięcej piłek, ale z drugiej strony Lisa van Hecke też dostała wczoraj i dzisiaj nieprawdopodobną ilość dograń i walczyła do końca. W moim odczuciu różnica między naszymi zespołami w piątej partii była taka, że miałyśmy więcej dziewczyn, które zdobywały punkty. Brakocević musiała wygrać tę partię w pojedynkę, co nie jest łatwym zadaniem. My uczymy się gry o najwyższą stawkę i wiemy dokładnie, jak ważne jest to, żeby sobie nawzajem pomagać. O moim zespole mogę powiedzieć, że na pewno tę sztukę opanowałyśmy.

Mówi się o was często, że jesteście niespodzianką i pojawiłyście się na salonach Europy znikąd. Ale to nie do końca prawda, bowiem dobra postawa w czempionacie Europy to owoc waszej długoterminowej strategii. Gracie w silnych ligach, a młodsze dziewczyny mają na swoim koncie spektakularne sukcesy w kategoriach młodzieżowych. Wspomniana Lisa van Hecke to mistrzyni Europy kadetek, posiadająca tytuł MVP tego turnieju, zdobyłyście też brązowy medal w mistrzostwach świata kadetek. Czas na owoce tej pracy.

To prawda, ale trzeba wziąć pod uwagę, że gra w kategoriach juniorskich to zupełnie inny poziom. Tam większość akcji kończy się w pierwszym uderzeniu. Teraz nie jesteśmy już dziewczynkami, jesteśmy kobietami (śmiech). Stałyśmy też naprzeciwko doświadczonego zespołu z potężnym blokiem i musiałyśmy znaleźć rozwiązanie, jak umieścić piłkę w ich boisku. Każdą piłkę. Cieszę się jednak niezmiernie z tych młodych dziewczyn w naszej ekipie. Mają potencjał, mogą zbierać ważne doświadczenie i ogrywać się z najlepszymi. To dobra wróżba na przyszłość.

Charlotte, macie brązowy medal, ale skończył się czas anonimowości. Pojawiłyście się na siatkarskiej mapie Europy i teraz będziecie uważnie obserwowane przez rywalki. A to oznacza, że poprzeczka będzie znacznie wyżej.

Zgadza się, ale z drugiej strony następne mistrzostwa Europy są w Belgii i Holandii, więc wtedy jeszcze poza umiejętnościami będziemy miały atut własnych kibiców. Damy z siebie wszystko.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved