Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kolejny remis w częstochowsko-radomskim sparingu

Kolejny remis w częstochowsko-radomskim sparingu

fot. archiwum

Siatkarze AZS-u Częstochowa w sobotę rozegrali drugi mecz sparingowy z Cerrad Czarnymi Radom. Zarówno w piątek, jak i w sobotę pojedynek zakończył się remisem 2:2. - Mamy sporo materiału do analizy - przyznał trener Czarnych, Robert Prygiel.

Piątkowy mecz pomiędzy AZS-em Częstochowa a Czarnymi Radom został rozegrany w Olsztynie koło Częstochowy, natomiast sobotni pojedynek w Lelowie. Trenerzy obu ekip umówili się na rozegranie czterech partii i tak jak w piątek, mecz zakończył się remisem 2:2. Kibice, którzy licznie zgromadzili się w hali w Lelowie, mieli okazję zobaczyć bardzo równy i emocjonujący mecz. W pierwszej i trzeciej odsłonie o zwycięstwie AZS-u zadecydowała dopiero gra na przewagi, natomiast dwa sety wygrane przez siatkarzy z Radomia zakończyły się wynikami 25:22 i 25:23.

Pierwsza partia rozgrywała się na przewagi i po raz kolejny obronną ręką z opresji wyszli częstochowianie, którzy obronili aż trzy piłki setowe i w końcówce przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Najpierw przy stanie 27:27 emocjonującą wymianę pojedynczym blokiem na rywalu zakończył Marcin Janusz, a decydujący punkt w kontrze zdobył Miłosz Hebda. Częstochowianie mogli, a nawet powinni prowadzić w setach 2:0. W drugiej odsłonie długo dyktowali warunki gry i po serii dobrych zagrywek w wykonaniu Hebdy i po skutecznych kontratakach prowadzili już 18:13. Wtedy jednak coś w grze częstochowian się zacięło i obraz gry uległ zmianie. Na parkiecie pojawili się dotąd rezerwowy Pivovarci i Bołądź i za ich sprawą przewaga częstochowian zaczęła topnieć. Czarni nie zwalniali tempa i dzieła dopełnili najpierw blokiem na Michale Kamińskim, a przy stanie 24:22 dla radomian w ataku ponownie pomylił się były zawodnik Lotosu Trefla Gdańsk.

Akademicy w przeciągu całego dwumeczu potrafili utrzymać nerwy na wodzy w końcówkach i za każdym razem w walce na przewagi okazywali się lepsi. Tak było także w trzecim secie sobotniego pojedynku w Lelowie, gdy zwyciężyli 28:26. W ostatniej partii minimalnie lepsi (25:23) byli radomianie i podobnie jak w piątkowy wieczór, pojedynek zakończył się remisem. – Graliśmy w może trochę ciemnej, ale bardzo fajnej hali – ocenił trener akademików Marek Kardoš.Tak jak dzień wcześniej był remis, a ja na początku meczu sprawdzałem skład, którym chciałbym grać w lidze. Myślę, że fizyczny kryzys związany z przygotowaniami mamy już za sobą. Teraz potrzebujemy coraz więcej grania i nie będzie nam go brakowało – dodał opiekun AZS-u.



Opiekun radomian był zadowolony z meczów kontrolnych przeciwko akademikom z Częstochowy. Robert Prygiel nie ukrywał, że bardziej zadowolony jest z piątkowego pojedynku, ale oba mecze dały mu dużo materiału do analizy. – Mecze z AZS-em oceniam pozytywnie. W piątek poziom gry był wyższy. Dzień później, poza momentami naprawdę dobrej jakości, było sporo prostych błędów. W rewanżu więcej czasu na boisku spędzili zawodnicy, którzy w naszych barwach grali w ubiegłym sezonie w I lidze. Szkoda pierwszego seta. Prowadziliśmy 23:20, jednak pozwoliliśmy odrobić straty, a później AZS wygrał na przewagi. Generalnie, tak jak przewidywałem przed wyjazdem do Częstochowy, mamy sporo materiału do analizy – przyznał trener Prygiel.

AZS Częstochowa – Cerrad Czarni Radom 2:2
(29:27, 22:25, 28:26, 23:25)

Składy zespołów:
AZS: Janusz, Hebda, Vesely, Kamiński, Murek, Marcyniak, Piechocki (libero) oraz Bik, Bednorz, Kaczyński i Kaźmierczak
Czarni: Neroj, Faryna, Ostrowski, Radomski, Grzechnik, Gutkowski, Filipowicz (libero) oraz Zugaj, Bołądź i Pivovarci

źródło: azsczestochowa.pl, inf. własna, sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved