Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Zespół AZS-U Politechniki Warszawskiej najlepszy w turnieju w Ełku

Zespół AZS-U Politechniki Warszawskiej najlepszy w turnieju w Ełku

fot. archiwum

Wczoraj kibice zgromadzeni w hali w Ełku podczas V Mazurskiego Turnieju o Puchar Prezydenta Miasta Ełk byli świadkami zaciętych pięciosetowych spotkań. Zwycięsko wyszli z nich warszawianie oraz gdańszczanie i to oni zagrali w finale turnieju.

Pierwszy set był bardzo wyrównany. Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, ale żadnemu z zespołów przez dłuższy czas nie udawało się osiągnąć choćby dwupunktowej przewagi. Dopiero w samej końcówce LOTOS Trefl zdołał odskoczyć na 21:19 i mógł pozwolić sobie ponownie na grę punkt za punkt. Pierwszą piłkę setową gdańszczanie wprowadzali do gry przy stanie 24:22 i od razu udało im się ją wykorzystać. Drugą partię lepiej rozpoczęli gracze z Pomorza, którzy na początku odskoczyli na trzy punkty, jednak jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną olsztynianie wyrównali, a niedługo po niej sami objęli trzypunktowe prowadzenie. Ich przewaga rosła aż do stanu 19:14, kiedy to ponownie przebudzili się gdańszczanie. Zawodnicy Trefla zbliżyli się do rywali na jedno oczko, ale ostatecznie to gracze z Warmii wygrali drugiego seta 25:23.

Na początku trzeciej odsłony znów przeważał zespół z Gdańska, jednak ich dwu-, trzypunktową przewagę olsztynianie dość szybko zniwelowali. Środkowa faza seta była wyrównana, a na drugą przerwę techniczną akademicy schodzili z przewagą jednego punktu. Tuż po niej olsztynianie odskoczyli na cztery oczka i utrzymali podobny dystans aż do końca partii. Podobnie jak w dwóch poprzednich setach, czwartą odsłonę gdańszczanie ponownie rozpoczęli dobrze, na pierwszej przerwie technicznej prowadząc dwoma, a na drugiej trzema punktami. Ponownie jednak w końcówce akademicy dogonili żółto-czarnych, po czym wyszli na prowadzenie 21:20. Wtedy jednak trzy punkty z rzędu zdobył zespół Trefla, i choć olsztynianie ponownie wyrównali na 23:23, to decydujące punkty w tej odsłonie trafiły na konto teamu z Gdańska. O wszystkim decydował więc tie-break, w którym ponownie prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Gdańszczanie rozpoczęli od jednopunktowej przewagi, która przy zmianie stron wzrosła do dwóch oczek. Później jednak siatkarze z Warmii doprowadzili do remisu i rozgorzała gra punkt za punkt aż do momentu, kiedy na tablicy pojawił się wynik 13:10 dla podopiecznych Radosława Panasa. Tej przewagi zespół z Gdańska już nie zmarnował, choć rywale zdołali zmniejszyć stratę do jednego punktu. Piąty set i cały mecz padł łupem Trefla.

– Ten mecz był dla nas pierwszym poważnym przetarciem przed sezonem. Dyspozycja naszych rywali była dla nas niewiadomą, bo pierwszy raz oglądaliśmy nowy, mocno przebudowany zespół z Olsztyna. Trzeba przyznać, że przeciwnicy zagrali jednak dobre zawody. Całe spotkanie wyglądało naprawdę nieźle i będzie stanowić ciekawy materiał szkoleniowy. Dobrze realizowaliśmy założenia taktyczne. Ważne, że zaczynają nam wychodzić rzeczy, które regularnie trenujemy. Na tym etapie nie możemy wymagać od zawodników optymalnej formy, bo na razie trenują z dużym obciążeniem, przez co mogą niżej skakać czy wolniej się przemieszczać. Nasza gra nie była idealna, pojawiły się pewne mankamenty – jak choćby liczba błędów w zagrywce – ale w wielu elementach trzymaliśmy dobry poziom – ocenił Wojciech Serafin, drugi trener Trefla.



Trefl Gdańsk – AZS Olsztyn 3:2
(25:22, 23:25, 20:25, 25:23, 15:13)

Składy zespołów:
Trefl: Żaliński, Łomacz, Gawryszewski, Zajder, Mikołajczak, Milczarek, Rusek (libero) oraz Wierzbowski i Kaczmarek

AZS: Dobrowolski, Bengolea, Buszek, Szymański, Sobala, Hain, Żurek (libero) oraz Łukasik, Krzysiek i Łuka


Siatkarze Effectora Kielce w półfinałowym spotkaniu o Puchar Prezydenta Miasta Ełk nieznacznie ulegli Politechnice Warszawskiej 2:3. W sobotę zagrają z AZS-em Indykpol Olsztyn o 3. miejsce.

Po bardzo wyrównanym spotkaniu warszawski zespół okazał się minimalnie lepszy od kieleckich siatkarzy. Zawodnicy Effectora mieli kilka piłek meczowych, jednak to Politechnika przechyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę i zagra w sobotnim finale. Warszawiacy zrehabilitowali się tym samym swoim kibicom za porażkę 0:3 ze Ślepskiem Suwałki. Kielecką drużynę czeka natomiast mecz z AZS-em Olsztyn, który również w pięciosetowym pojedynku uległ Treflowi Gdańsk.

Effector Kielce – Politechnika Warszawa 2:3
(25:13, 24:26, 17:25, 25:18, 18:20)

Składy zespołów:
Effector: Staszewski, Jungiewicz, Bieniek, Poglajen, Lipiński, Romanutti, Sufa (libero) oraz Dryja, Wolański i Buchowski

AZS: Woicki, Adamajtis, Pawliński, Kolew, Nowak, Gunia, Potera (libero) oraz Szalpuk, Kaczorowski, Smoliński i Olenderek

 


W meczu z AZS-em Olsztyn, w którym jest kilku zawodników grających kiedyś w Kielcach (Maciej Dobrowolski, Grzegorz Pająk, Piotr Łuka, Rafał Buszek, Michał Żurek), Effector przegrywał już w setach 0:2. Ale sprawdziło się stare siatkarskie porzekadło, że jak nie wygrywa się trzeciego seta, prowadząc 2:0, to przegrywa się mecz 2:3. W bardzo zaciętej trzeciej partii kielczanie zwyciężyli 34:32, dwie następne rozstrzygnęli na własną korzyść i zajęli w turnieju trzecie miejsce.

W składzie Effectora zadebiutował testowany w zespole przyjmujący Ślepska Suwałki Adrian Buchowski. Trener Daszkiewicz dał za to odpocząć Argentyńczykowi Cristianowi Poglajenowi i Adrianowi Staszewskiemu. – Chodzi o to, by wszyscy mogli się sprawdzić, bo do startu w lidze musimy wypracować skład na pierwszą szóstkę. O Buchowskim nie mogę na razie za dużo powiedzieć po jednym meczu – przyznał trener Dariusz Daszkiewicz.

Indykpol AZS Olsztyn – Effector Kielce 2:3
(26:24, 25:22, 32:34, 23:25, 10:15)

Składy zespołów:

AZS: Bengolea, Buszek, Sobala, Pająk, Hain, Krzysiek, Żurek (libero) oraz Mariański, Łukasik i Łuka

Effector: Jungiewicz, Wajdowicz, Orczyk, Buchowski, Bieniek, Wolański, Sufa (libero) oraz Lipiński, Romanutti i Dryja


Trener Radosław Panas w porównaniu z piątkowym meczem przeciwko zespołowi z Olsztyna zdecydował się na jedną zmianę w wyjściowym składzie. Krzysztof Wierzbowski, jeden z najlepiej punktujących w półfinałowym starciu, zastąpił w szóstce Roberta Milczarka. Ten ostatni nie zagrzał jednak zbyt długo miejsca w kwadracie dla rezerwowych, bo już w trakcie pierwszej partii finału zastąpił Wojciecha Żalińskiego i nie oddał miejsca na parkiecie do końca meczu.

Cztery z pięciu setów meczu LOTOSU Trefla z Politechniką Warszawską były bardzo zacięte, a o zwycięstwie w nich decydowały pojedyncze akcje. Wyjątkiem była trzecia partia, którą gdańszczanie rozpoczęli od prowadzenia 5:0 i w jej trakcie nie pozwolili się zbliżyć rywalom na mniej niż trzy oczka. Pierwszy set był wojną nerwów, z której zwycięsko wyszli żółto-czarni. W drugim prowadzenie kilkukrotnie się zmieniało, ale w decydującą fazę partii z przewagą weszli warszawianie i wyrównali stan meczu. W czwartym secie LOTOS Trefl mógł zapewnić sobie zwycięstwo w turnieju. Podopieczni Radosława Panasa na początku tej odsłony prowadzili czterema punktami, po drugiej przerwie technicznej – dwoma, ale od stanu 20:20 toczyła się walka punkt za punkt. Żółto-czarni nie wykorzystali piłki meczowej i doprowadzili do tie-breaka. W nim więcej zimnej krwi zachował zespół Politechniki Warszawskiej i to on zdobył Puchar Prezydenta Ełku.

Możemy żałować czwartego seta, w którym roztrwoniliśmy przewagę, nie wykorzystaliśmy piłki meczowej i musieliśmy walczyć w piątej partii. Tie-break był wyrównany, ale w końcówce popełniliśmy dwa proste błędy, zepsuliśmy zagrywkę, nie przebiliśmy ważnej, bronionej piłki. Nie wytrzymaliśmy ciśnienia i puchar pojechał do Warszawy – ocenił Wojciech Serafin, drugi trener LOTOSU Trefla. – Cały turniej trzeba zaliczyć jednak do udanych. W ciągu dwóch dni rozegraliśmy dziesięć setów, co jest rewelacyjnym rezultatem ze szkoleniowego punktu widzenia. Mamy ogromny materiał do analizy i wiemy, nad czym musimy pracować. Są też elementy, które wychodzą nam już bardzo fajnie. W naszej grze widać przebłyski i mam nadzieję, że będą one coraz jaśniejsze.

AZS Politechnika Warszawska – LOTOS Trefl Gdańsk 3:2
(30:32, 25:22, 17:25, 27:25, 15:13)

Składy zespołów:
AZS Politechnika: Woicki, Adamajtis, Kolev, Szalpuk, Nowak, Gunia, Potera (libero) oraz Stępień, Smoliński, Kaczorowski i Sacharewicz

Trefl: Łomacz, Mikołajczak, Żaliński, Wierzbowski, Zajder, Gawryszewski, Rusek (libero)

Klasyfikacja końcowa turnieju w Ełku:
1. AZS Politechnika Warszawska
2. LOTOS Trefl Gdańsk
3. Effector Kielce
4. Indykpol AZS Olsztyn

źródło: effectorkielce.com.pl, indykpolazs.pl, sport.trefl.com

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved