Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Nicolás Uriarte: Dobrze jest zacząć grać

Nicolás Uriarte: Dobrze jest zacząć grać

fot. archiwum

- Teraz staramy się przede wszystkim polepszać naszą grę, poznawać siebie nawzajem i wypracować nasz rytm na początek ligi - mówił o aktualnych planach przygotowawczych Skry Bełchatów argentyński rozgrywający, Nicolás Uriarte.

Macie za sobą kolejny sparing – i podczas gdy te mecze nie dają prawdopodobnego obrazu waszej gry w sezonie, to pamiętam, że po pierwszym zwycięstwie nie ukrywałeś radości. Teraz jest ona jeszcze większa?

Nicolás Uriarte: – Tak, z pewnością. Od czasu tamtego pierwszego meczu (z Polonią Londyn – przyp. red.) odbyliśmy kolejne treningi i stale pracowaliśmy nad przygotowaniem fizycznym. Dobrze jest więc zacząć także grać. Ponadto, dzięki takim spotkaniom i treningom można poznać swoich kolegów z drużyny lepiej, a także rozpocząć wchodzenie w odpowiedni rytm przed rozpoczęciem rozgrywek. Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Jeśli do tych występów dodać jeszcze zwycięstwa, lepiej już być nie może, ale teraz staramy się przede wszystkim polepszać naszą grę, poznawać siebie nawzajem i wypracować nasz rytm na początek ligi.

Tylko czy nie jest trudno poznawać siebie nawzajem, kiedy mniej więcej połowa drużyny pozostaje nieobecna? Niełatwo musi być w takiej sytuacji zwłaszcza zawodnikowi na twojej pozycji.

– Owszem, może to prawda, ale gdy dołączy reszta chłopaków, to będzie nam łatwiej się zgrać ze względu na to, że oni są naprawdę dobrymi zawodnikami. Oczywiście, nadal zajmie to parę dni, ale myślę, że po jakimś czasie zdołamy się poznać i będzie dobrze. Wszystko się jeszcze okaże.

Powstał także inny problem: jak na razie, pozostajesz jedynym rozgrywającym w zespole. Czujesz z tego powodu dodatkową presję? Gdyby to było konieczne, nie ma rezerwowego, który by cię zmienił.

– Nie, zupełnie nie czuję w związku z tym presji. Tak jak mówisz, jestem jedynym rozgrywającym i może naraża mnie to na większe zmęczenie, lecz jednocześnie staram się to przemienić na własną korzyść, otrzymać więcej czasu na grę, odbijać więcej piłek, rozgrywać ich więcej do każdego. Widzę to z tej pozytywnej strony, a ta druga nie stanowi żadnego problemu. To wciąż są mecze kontrolne i naprawdę cieszymy się z tego, że zaczynamy grać i tworzyć zespół.

Trafiłeś do drużyny prowadzonej przez rozgrywającego, który dopiero co zakończył karierę. Jak układa się wasza współpraca?

– Naprawdę dobrze. Trener jest bardzo entuzjastyczny i wydaje mi się, że zaczynamy rozumieć jego idee. Myślę, że dogadujemy się dobrze. Jeśli chodzi o mnie, to mam dobrą okazję do słuchania: jeżeli jest cokolwiek, co on chce mi przekazać, staram się tego wysłuchać i dzięki temu się rozwinąć.

Wiele szans na grę otrzymujesz teraz nie tylko w klubie. Wcześniej w tym roku, w reprezentacji, na boisko również wybiegałeś dość często.

– Zawsze dobrze jest trenować i być częścią zespołu, zwłaszcza jeśli jest to kadra narodowa. Nieustannie chce się poprawiać swoją grę oraz prezentować się na parkiecie. W tym roku miałem na to trochę więcej czasu, z którego bardzo się cieszyłem. Moim osobistym celem jest ciągły rozwój i otrzymywanie stopniowo coraz więcej minut na boisku. Tutaj jestem szczęśliwy, znalazłem się w naprawdę dobrej ekipie, więc cieszę się, że mogę tu występować.

Jest zatem jakiś konkretny element w twojej grze, nad którego poprawą potrzebujesz się teraz skoncentrować?

– Nieszczególnie; myślę, że mogę poprawić się w każdym aspekcie gry. Oczywiście, ze względu na moją pozycję na boisku, najważniejsze są precyzyjne rozegrania do całego zespołu i umiejętność przewodzenia, więc staram się nad tym pracować. Ale myślę, że mam rezerwy we wszystkich elementach. Spróbuję je wykorzystać w tym roku.

Jakie mogą być w nadchodzącym sezonie, twoim zdaniem, najsilniejsze punkty bełchatowskiego teamu?


– Możemy być drużyną bardzo mocną w ofensywie, mamy wielu zawodników, którzy doskonale atakują. Dalej, jeżeli gra będzie się czasem nieco komplikowała, sądzę, że będziemy potrafili odrzucać przeciwników od siatki swoją zagrywką. Liczni gracze w naszej ekipie dysponują silnym serwisem z wyskoku – po takim zagraniu będziemy więc mogli bronić i blokować. Uważam, że to może się okazać ważne. Ale wciąż musimy grać dalej i myślę, że w meczach nasze mocne strony będą lepiej widoczne.

Wracając do reprezentacji Argentyny – od paru lat mówi się o was jako o zespole zdolnym do sprawienia w kolejnych turniejach jakiejś niespodzianki. Jesteście młodymi, ale już doświadczonymi zawodnikami. Jak sądzisz, kiedy to „zaskoczy”, przyniesie wymierne efekty?

– Mamy nadzieję, że teraz. Mamy nadzieję, że jutro. Myślę, że mamy przed sobą jeden krok, który staramy się wykonać. Ten krok, który musimy zrobić, polega na przekonaniu siebie nawzajem, że jako zespół potrafimy pokonać każdego. To jest nasz główny cel i wyzwanie.

Nie jest też trochę tak, że tę drużynę budujecie głównie z myślą o najbliższych igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro?

– Teraz celujemy w przyszłoroczne mistrzostwa świata, tutaj, w Polsce. Później skupimy się na kwalifikacji do igrzysk. Obecnie zakwalifikowaliśmy się do turnieju w Polsce i mamy nadzieję, że w tych rozgrywkach zdołamy dokonać wspomnianego przełomu. Myślę, że nad tym będziemy pracować. Wiemy, iż jest to bardzo trudne, ale sądzę, że musimy „wskoczyć” do grona najlepszych zespołów.

Rozmawiała: Magdalena Bojdo (Strefa Siatkówki)

 



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved