Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Holendrzy trzykrotnie lepsi od Francuzów

Holendrzy trzykrotnie lepsi od Francuzów

fot. archiwum

Trzy mecze, trzy tie-breaki i trzy zwycięstwa Holendrów - taki jest bilans spotkań kontrolnych, które Oranje rozegrali z reprezentacją Francji. Była to ostatnia okazja do sprawdzenia formy zarówno swoich szóstkowych, jak i rezerwowych zawodników.

W pierwszym meczu Laurent Tillie desygnował do gry następujący skład: Toniutti, Tillie, Ngapeth, Rouzier, Le Roux, Hardy Dessources i Grebenikov. Spotkanie rozpoczęło się dobrze dla Francuzów, którzy od stanu 16:15 odskoczyli rywalom na 20:15 i nie oddali prowadzenia do końca partii, wygranej 25:18. W drugim secie od początku na prowadzeniu byli Les Bleus, 8:6. Popełniali mało błędów, dobrze funkcjonowała zagrywka i komunikacja w drużynie i w rezultacie prowadzenie podopiecznych Laurenta Tillie zwiększyło się do czterech punktów (16:12), a później nawet do pięciu (22:17). Trójkolorowi wygrali także i tę partię, ale w ich szeregach powoli było widać pewne oznaki rozluźnienia, zwłaszcza w końcówce seta. I to rozluźnienie w pełni uwidoczniło się na początku trzeciej partii, którą od prowadzenia 4:0 rozpoczęli Holendrzy. Goście dzięki dobrej zagrywce i zespołowej grze odrobili straty (12:12). Jednak w grze Francuzów znów zaczęły uwidaczniać się drobne błędy i gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie, 20:16. Tym razem Les Bleus nie udało się już odrobić strat i przegrali tę partię do 23. Sporo walki było w następnej odsłonie meczu, w której żadna z drużyn nie była w stanie wypracować sobie większej przewagi punktowej. Wprawdzie na drugiej przerwie technicznej Francuzi mieli jeden punkt przewagi, to potem jednak dwa błędy kosztowały ich porażkę także w tej odsłonie meczu. Tie-break rozpoczął się po myśli Trójkolorowych, którzy prowadzili już 5:3, potem 8:5. Ale w tym momencie seria dobrych zagrywek Holendrów dała im remis 8:8. Walka punkt za punkt trwała do samego końca, Francuzi mieli trzy piłki meczowe, lecz rywale zdołali je obronić. Sami wykorzystali swoją szansę przy stanie 22:21 i zakończyli to spotkanie zwycięstwem.

Drugie spotkanie pomiędzy obydwiema ekipami było nie mniej zacięte, bowiem również rozstrzygnęło się w pięciu setach. Tym razem Edwin Benne dał pograć zmiennikom, którzy pokazali się z bardzo dobrej strony. Na środku siatki znakomicie prezentował się Bas van Bemmelen, który nie tylko zdobywał punkty atakiem, ale też blokiem. Po obu stronach siatki dobrze spisywali się rozgrywający, zarówno Niko Freriks, jak i Benjamin Toniutti. Jednak dobra postawa gospodarzy w bloku w końcówce seta dała im wygraną 25:23. Druga partia rozpoczęła się dobrze dla Francuzów, którzy na pierwszą przerwę techniczną schodzili z pięciopunktowym prowadzeniem. Widząc, że jego podopieczni nie do końca sobie radzą, Edwin Benne postanowił wpuścić na boisko Jelte Maana. Jednak Francuzi nadal grali bardzo dobrze, a rywale popełniali dużo błędów, co skończyło się wysoką wygraną Les Bleus w tym secie. Porażka wcale nie podłamała Oranje, wręcz przeciwnie. Rozpoczęli trzecią odsłonę meczu z animuszem, po bloku w wykonaniu Robina Overbeeke’a prowadzili 10:9. Wyrównana walka trwała do stanu 20:20, wtedy Holendrzy odskoczyli rywalom, do czego przyczyniły się fatalne błędy Francuzów, i wygrali tę odsłonę do 21. Czwartego seta Oranje rozpoczęli dobrze, ale z czasem widoczny stawał się brak na boisku bardziej doświadczonych zawodników. A Trójkolorowi grali pewnie na siatce i łatwo doprowadzili do piątej partii. W decydującym secie wynik oscylował wokół remisu do stanu 8:7. Od tego momentu Holendrzy włączyli piąty bieg, znowu dobre zagrania zaprezentował Overbeeke i Oranje mogli cieszyć z kolejnej wygranej nad Francuzami.

Trzecie spotkanie, które zostało rozegrane w piątkowy wieczór, również zakończyło się pięciu setach. W tym spotkaniu Edwin Benne powrócił do ustawienia z pierwszego meczu, czyli do swojej pierwszej szóstki. Skuteczna gra, zwłaszcza w bloku, dała gospodarzom wygraną w premierowej partii. W drugim secie Holendrzy początkowo przegrywali i wtedy trener zdecydował się za Thomasa Koelewijna wprowadzić do gry Roba Bontje. W tym samym czasie przebudził się Niels Klapwijk, który zaczął skuteczniej atakować i Oranje wyszli na prowadzenie 17:12. Po dwóch asach w wykonaniu Jeroena Rauwerdinka było już 19:14 i nawet drobne błędy popełniane przez miejscowych nie były w stanie zmienić znacząco wyniku. Atakami z szóstej strefy popisywał się Jelte Maan. Seta zakończył skutecznym zbiciem Klapwijk. W trzeciej partii podopieczni Edwina Benne chyba za szybko pomyśleli, że już wygrali mecz, co tylko pomogło Francuzom. Dodatkowo swoją zagrywką sporo szkody narobił Gérald Hardy Dessources i w rezultacie tego seta wygrali Trójkolorowi. Dobrą passę Les Bleus kontynuowali także w czwartej partii, podczas gdy Holendrzy wyraźnie nie mogli wrócić do dobrej gry i nawet zmiany robione przez holenderskiego szkoleniowca niewiele pomogły. Musiało dojść do tie-breaka. A w nim, podobnie jak w pierwszym meczu, doszło do gry na przewagi, dopiero skuteczny blok Wytze Kooistry w końcówce zakończył tę partię wynikiem 22:20.



Dla Francuzów to już był ostatni mecz kontrolny przed rozpoczynającymi się w najbliższy piątek mistrzostwami Europy. Od soboty do wtorku Les Bleus będą przebywać na zgrupowaniu w Paryżu, skąd w środę udadzą się do Polski. Nasi grupowi rywale swój pierwszy mecz rozegrają 20 września przeciwko Słowacji.

Holandia – Francja 3:2
(18:25, 20:25, 25:23, 25:23, 23:21)
Holandia – Francja 3:2
(25:23, 14:25, 25:21, 16:25, 15:11)
Holandia – Francja 3:2
(25:21, 25:21, 19:25, 19:25, 22:20)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved