Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Natália Pereira: Wracam do kadry w odpowiednim momencie

Natália Pereira: Wracam do kadry w odpowiednim momencie

fot. FIVB

Już za 5 dni Brazylijki rozpoczną walkę o mistrzostwo Ameryki Południowej. Przed turniejem rozgrywanym w Peru do kadry dołączyła Natália Pereira, która zakończyła 60-dniowy okres zawieszenia za doping. - To był dla mnie zły czas - przyznała.

16 marca po meczu Unileveru Rio de Janeiro z Sesi-SP São Paulo przyjmująca reprezentacji Brazylii, Natália Pereira, została poproszona o wykonanie badania na obecność niedozwolonych środków dopingowych. Analiza próbki wykazała, iż w organizmie zawodniczki znajdują się dwie zabronione substancje – budezonid i prednizolon. Oba związki znajdują się w lekach wykorzystywanych do zwalczania m.in. chorób układu oddechowego. W raporcie wysłanym do Światowej Agencji Antydopingowej oraz do brazylijskiej federacji siatkówki zapisano, iż w organizmie siatkarki wykryto zbyt duże stężenie obu tych środków. Początkowo Natalia została uniewinniona, jednak trybunał dopatrzył się nieścisłości w przeprowadzonych badaniach i polecił wykonać je po raz drugi. Wykazano, że tylko stężenie prednizolonu jest większe niż dozwolone. Środki, w których znajdowała się zakazana substancja, służyły siatkarce do leczenia astmy, a więc reprezentantka Brazylii nie była motywowana chęcią oszustwa. Taki stan rzeczy zadziałał na korzyść Natálii, która została ukarana jedynie sześćdziesięciodniowym zawieszeniem. – Mam nadzieję, że taka sytuacja już nigdy więcej mi się nie przytrafi. Wcześniej pauzowałam przez ponad rok, a teraz przytrafił mi się kolejny okres bez gry w siatkówkę – powiedziała przyjmująca. – Po długiej przerwie udało mi się dojść do pełni sprawności fizycznej, byłam podbudowana psychicznie i po chwili znów czekał mnie rozbrat z volleyem. Teraz jestem głodna siatkówki i po prostu chcę grać. Decyzja trybunału jest dla mnie lekcją i przestrogą. Muszę teraz bardziej uważać na wszystko co robię i jakie środki zażywam – zakończyła.

Konsekwencją dwumiesięcznego zawieszenia 24-letniej siatkarki była jej absencja w składzie reprezentacji Brazylii na turniej World Grand Prix. Natália może teraz pluć sobie w brodę, ponieważ przez własną nieuwagę zaprzepaściła szansę na złoty medal tej imprezy. – Szkoda, że nie mogłam zagrać w Grand Prix, ale dziewczyny, które występowały w tym turnieju, sprawowały się naprawdę świetnie. To był dla mnie zły czas, bo nie tak planowałam ten okres reprezentacyjny. Po przemyśleniu tego wszystkiego wiem, że wracam do kadry w odpowiednim momencie – podsumowała przyjmująca.

W ostatnich dwóch latach kariera i życie Natálii zmieniały się jak w kalejdoskopie. W 2011 roku u zawodniczki wykryto guza na goleni, który okazał się nowotworem. Przyjmująca dzielnie walczyła i po 15 miesiącach leczenia wygrała z chorobą, a następnie wróciła na parkiet. Trener Zé Roberto tuż przed igrzyskami olimpijskimi w Londynie podjął bardzo ważną decyzję dla Natálii – powołał ją do kadry na najważniejszy turniej każdego czterolecia. Siatkarka odpłaciła się opiekunowi reprezentacji znakomitą grą i była jedną ze współautorek wielkiego sukcesu – olimpijskiego złota. – Natalia nie była w najlepszej formie przed igrzyskami, ale zdecydowałem się wziąć ją na ten turniej. W trakcie rozgrywek bardzo pomogła nam swoją trudną zagrywką, a także zaangażowaniem w każdy trening. Natalia jest bardzo ważną siatkarką kadry i uważam, że na swojej pozycji jest jedną z najlepszych na świecie – skwitował szkoleniowiec Canarinhas. – Miło jest otrzymywać komplementy od trenera, ale ja twardo stąpam po ziemi i wiem, że do bycia najlepszą na świecie na swojej pozycji dużo mi brakuje – ze spokojem odpowiedziała na pochwały Natália.



Zé Roberto bardzo ceni umiejętności Natalii, jednak w trakcie World Grand Prix 2013 pierwszoplanowe role w jego drużynie odgrywały dwie inne przyjmujące – Fernanda Garay i Gabriela Braga. Obie zostały indywidualnie wyróżnione podczas rozgrywek damskiej wersji „światówki” i wydaje się, że także w zbliżających się mistrzostwach Ameryki Południowej to te siatkarki będą rozpoczynały mecze w wyjściowym składzie. – To skomplikowana sytuacja. Gabi wkroczyła do zespołu bardzo pewnie i spektakularnie wywalczyła sobie miejsce w składzie. Ma dopiero 19 lat, a już gra fenomenalnie. Klasę Fernandy Garay nie muszę podkreślać. Jestem zdeterminowana, by walczyć o miejsce w składzie. Na pewno szybko się nie poddam i pokażę się z najlepszej strony – zapowiedziała mistrzyni olimpijska z Londynu.

Natália Pereira za kilka dni będzie miała okazję na zaprezentowanie swoich umiejętności w ważnych rozgrywkach. Już 18 września rozpoczynają się bowiem mistrzostwa Ameryki Południowej kobiet, w których udział weźmie sześć zespołów. Oprócz Brazylijek i gospodyń, Peruwianek, o medale tej imprezy powalczą Argentynki, Kolumbijki, Chilijki i Wenezuelki. Zdecydowanymi faworytkami do końcowego triumfu są właśnie podopieczne Zé Roberto. W tym roku stawka tego turnieju jest ogromna, ponieważ tylko zwycięzca bezpośrednio awansuje do przyszłorocznych mistrzostw świata rozgrywanych we Włoszech. Pozostałe ekipy będą jeszcze miały szansę na wyjazd do Italii, ale czeka je turniej kwalifikacyjny, który zostanie rozegrany w przyszłym roku.

źródło: globoesporte.globo.com, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved