Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Artur Szalpuk nie boi się debiutu

Artur Szalpuk nie boi się debiutu

fot. Anna Szalpuk

Przed Arturem Szalpukiem - osiemnastoletnim przyjmującym AZS-u Politechniki Warszawskiej - nie lada wyzwanie. Choć jest jeszcze juniorem, w sezonie 2013/2014 zadebiutuje w PlusLidze. Będzie również reprezentował swój nowy klub w Challenge Cup.

Młody zawodnik, wychowanek MKS-u MDK Warszawa, nie ma jednak żadnych obaw. Nie boi się ciężkiej pracy i chce zdobywać doświadczenie. – Postaram się, by nie zjadła mnie trema – zapowiada w wywiadzie udzielonym azspw.com.

Spodziewałeś się, że tak szybko spełni się jedno z twoich marzeń – gra w zespole PlusLigi?



Artur Szalpuk: – Nie (uśmiech). Ale bardzo się cieszę, że zagram w Politechnice. Mam jednak świadomość, że nie będzie to dla mnie łatwy sezon. Zdaję sobie sprawę, że trafiłem do zespołu, w którym o wyjście w pierwszej szóstce będę musiał długo walczyć. Cieszę się też, że będę grał w Warszawie, bo chociaż urodziłem się w Olsztynie, gdzie akurat grał mój tata Jarosław, to – kiedy byłem jeszcze małym dzieckiem – cała rodzina przeniosła się do stolicy. Moja kariera zawodnicza związana jest więc całkowicie z tym miastem.

Zadebiutujesz nie tylko w PlusLidze, ale i w Challenge Cup.

Fakt, że zespół pokaże się na arenie międzynarodowej, dodatkowo mnie motywuje. To będzie dla mnie tak samo ważna lekcja, jak gra w krajowej lidze. Lekcja i zarazem olbrzymia szansa.

Trafiłeś pod skrzydła trenera młodego pokolenia – Jakuba Bednaruka. Czego możesz się od niego nauczyć?

Praca z trenerem Bednarukiem jest dla mnie wyjątkowo ciekawym doświadczeniem, bo grał z nim mój tata. Jest to bardzo rzeczowy szkoleniowiec. Zarówno w trakcie zajęć, jak i po nich ma dla mnie dużo uwag, porad i informacji, co jeszcze mogę poprawić w swojej grze. Widać, że potrafi znaleźć wspólny język z młodymi zawodnikami. Potrafi do nich dotrzeć. Uważam, że nasza współpraca w nadchodzącym sezonie będzie udana. Jestem pewien, że wiele się od trenera nauczę.

Jako zawodnik Politechniki będziesz miał okazję zaprezentować się w każdym meczu kilku tysiącom widzów. To znacznie większa liczba kibiców niż ta, z jaką miałeś do czynienia w rozgrywkach młodzieżowych. Nie boisz się tremy?

Rzeczywiście, do tej pory grałem przy dużo mniejszej publiczności. Większe widowiska zaś podziwiałem z perspektywy trybun. Teraz nie ja będę oglądał, a mnie będą oglądali. Postaram się jednak, by nie zjadła mnie trema. Będę musiał poradzić sobie z jeszcze jednym problem. Wydaje mi się, że jedyne, czego będę się musiał nauczyć, żeby nie zawieść kibiców, to podpisywania się po meczach, bo mam bardzo brzydki podpis.

*Rozmawiał Kacper Napurka

źródło: azspw.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved