Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Radosław Panas o szansach Polaków w mistrzostwach Europy

Radosław Panas o szansach Polaków w mistrzostwach Europy

fot. archiwum

W poniedziałek w Ergo Arenie odbyła się konferencja prasowa Urzędu Miejskiego w Gdańsku, w trakcie której omawiano sprawy organizacji zbliżających się ME. W rolę eksperta oceniającego szanse reprezentacji Polski wcielił się szkoleniowiec Lotosu Trefla.

W konferencji wzięli udział m.in. Wojciech Czayka – dyrektor wykonawczy mistrzostw Europy, Andrzej Bojanowski – zastępca prezydenta miasta Gdańska, Andrzej Trojanowski – dyrektor biura prezydenta miasta ds. sportu i Magdalena Sekuła – prezes Ergo Areny. Spotkanie dotyczyło przede wszystkim spraw organizacyjnych wokół turnieju, jednak sportowy aspekt rywalizacji również został poruszony.

Radosław Panas, jako bliski współpracownik Andrei Anastasiego, został poproszony o ocenę szans biało-czerwonych w nadchodzącym europejskim czempionacie. Szkoleniowiec Lotosu Trefla podkreślił, że w poprzednich dwóch edycjach mistrzostw Europy polscy siatkarze sięgali po medale i wypadałoby tę tradycję podtrzymać.

Ważne będzie zajęcie pierwszego miejsca w grupie, by dopiero w finale móc wpaść na mocną Rosję. Polska jest faworytem, jednak nie można lekceważyć żadnego z grupowych rywali. Francuzi w rozgrywkach Ligi Światowej dwukrotnie pokonali nasz zespół. Liga turecka jest najbogatszą i jedną z najsilniejszych w Europie. Tamtejsi gracze mają się więc od kogo uczyć. Słowaccy siatkarze też nie są anonimami – wystarczy wspomnieć Michala Masnego, który w poprzednim sezonie decydował o sile zespołu z Bydgoszczy, czy Juraja Zatko, nowego zawodnika Politechniki Warszawskiej – ocenił potencjał drużyn, z którymi Polacy mierzyć się będą w fazie grupowej w Ergo Arenie.



Szkoleniowiec Trefla odpowiadał także na pytania dziennikarzy. Przyznał, że obserwując listę powołanych do pierwszej reprezentacji, odczuwa satysfakcję, bowiem w kadrze Andrei Anastasiego wciąż znajduje się trzech zawodników, których w lipcu doprowadził do srebrnego medalu uniwersjady – Grzegorz Bociek, Wojciech Włodarczyk i Damian Wojtaszek.

Cieszę się, że wspólne treningi z pierwszą kadrą oraz praca, którą w ciągu tych kilku miesięcy wykonaliśmy w Spale, przyniosły efekty. Byliśmy w stałym kontakcie z trenerem Anastasim, widział on też nasze mecze w uniwersjadzie i wiedział, że ci zawodnicy, a także Grzesiek Łomacz i Wojciech Ferens, którzy niedawno opuścili zgrupowanie reprezentacji, zasługują na powołanie. Ich postawa w ostatnich sparingach pokazała, że warto na nich stawiać. Wydaje mi się, że cała trójka pojedzie na mistrzostwa Europy, bo Michał Ruciak, który rywalizuje o miejsce na przyjęciu z Włodarczykiem czy Wojtaszkiem, w Memoriale Huberta Wagnera nie zagrał ani razu i ma drobne kłopoty zdrowotne – przekonywał Panas.

W polsko-duńskim turnieju szkoleniowca interesować będzie zapewne duet atakujących reprezentacji Polski. O miejsce w szóstce rywalizują bowiem Jakub Jarosz, który pod jego okiem trenować będzie w przyszłym sezonie w Treflu, oraz Grzegorz Bociek, który był motorem napędowym jego drużyny na uniwersjadzie. Na którego sam by postawił?

Ze szkoleniowego punktu widzenia bardziej będę na pewno obserwował Kubę, który będzie podstawowym atakującym mojej drużyny w nadchodzącym sezonie. Chciałbym, by grał on w kadrze jak najwięcej i jak najlepiej. Turniej będzie długi i bardzo wymagający. Za Kubą stoi na pewno doświadczenie. Jest on w końcu dwukrotnym medalistą mistrzostw Europy, a Grzesiek Bociek dopiero wchodzi do seniorskiej kadry. Ponadto może nie być fizycznie przygotowany do gry na takim poziomie przez kilka dni z rzędu – ocenił trener Panas.

*Autorem tekstu jest Michał Rudnicki

źródło: sport.trefl.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved