Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Lech Łasko: Dziewczyny muszą uwierzyć w swoje możliwości

Lech Łasko: Dziewczyny muszą uwierzyć w swoje możliwości

fot. archiwum

- W przyszłości świetna może być środkowa Chirichella, a jeszcze większe wrażenie robi atakująca Diouf. Ta dziewczyna ma 202 cm wzrostu, zespół już potrafi wykorzystać jej walory - mówi o nowych gwiazdach kadry Italii Lech Łasko.

We Włoszech konieczność rozegrania przez reprezentację barażu o ćwierćfinał mistrzostw Europy to pewnie przykra niespodzianka? Wszyscy są przekonani, że zwycięstwem nad Polkami zespół zrehabilituje się za porażkę z Belgią w walce o pierwsze miejsce w grupie B.

Lech Łasko: – O tych mistrzostwach za dużo się tu nie mówi, nie jest tak, że ludzie jakoś specjalnie ten turniej przeżywają. Oczywiście porażka z Belgijkami to negatywne zaskoczenie. Cóż, Belgijki grają bardzo dobrze, tam tworzy się ciekawa drużyna, a Włoszki to w tym momencie mieszanina starszych zawodniczek z młodymi, bardzo utalentowanymi i już sporo potrafiącymi dziewczynami. Takie zespoły potrafią grać świetnie, a za chwilę słabo. W zależności od dnia ich dyspozycja jest bardzo różna. Italia to obecnie groźna ekipa, która z czasem będzie rosła w siłę. Świadczy o tym już jej występ w cyklu Grand Prix. Przez cały czas Włoszki pokazywały samą młodzież, drugi garnitur, a dotarły do turnieju finałowego [w stawce sześciu zespołów zajęły piąte miejsce].



Które z tych młodych zawodniczek ocenia pan najwyżej?

W przyszłości świetna może być 19-letnia środkowa Cristina Chirichella, a jeszcze większe wrażenie robi starsza o rok atakująca senegalskiego pochodzenia Valentina Diouf. Ta dziewczyna ma 202 cm wzrostu, zespół już potrafi wykorzystać jej fizyczne walory. Ale może być tak, że te niedoświadczone dziewczyny zapłacą frycowe. Choć spodziewam się, że raczej zagrają bardzo dobrze. Zwłaszcza że Polska ma przecież jeszcze mniej doświadczony zespół.

Jak pan ocenia drużynę Piotra Makowskiego?

Kiedy nasze dziewczyny grają spokojnie, to pokazują naprawdę dobrą siatkówkę. Oglądałem wszystkie trzy mecze Polek na tych mistrzostwach, widziałem, że potrafimy wykorzystywać swoją liderkę, czyli Katarzynę Skowrońską, ale musimy szukać też innych atutów. Katarzyna to doskonała zawodniczka, nawet kiedy jest zmęczona, to gra na wysokim poziomie, ale w dzisiejszej siatkówce na jednym człowieku nie da się bazować. Z Serbkami dziewczyny przegrały, bo zagrały bojaźliwie. A nie ma się czego bać, nie ma sensu grać ciągle tylko do Katarzyny i patrzeć, co ona zrobi. Dziewczyny muszą uwierzyć w swoje możliwości. Z Bułgarkami pokazały, że tworzą zespół, do tego trzeba wrócić, bo przecież nie mamy nic do stracenia.

Co konkretnie trzeba i można najpilniej poprawić?

Zagrywkę i przyjęcie. Piłek serwowanych przez rywalki nie wolno się bać, nie wolno liczyć, że do odbioru pójdzie koleżanka. A na zagrywkę trzeba iść pewnie. Teraz widać, że niektórym zawodniczkom drżą ręce. Inaczej nie da się wytłumaczyć, że po lekkim, stacjonarnym serwisie piłka ląduje pięć metrów za boiskiem. Na Włoszki trzeba wyjść z przekonaniem, że da się powalczyć, trzeba zagrać odważnie. Oczekiwania kibiców i mediów chyba nie są dla tej drużyny zbyt dużym ciężarem?

*Rozmawiał Łukasz Jachimiak
Więcej w serwisie sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved