Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Memoriał Wagnera: Polacy przegrali z Rosją, ale wygrali turniej

Memoriał Wagnera: Polacy przegrali z Rosją, ale wygrali turniej

fot. Joanna Skólimowska

W ostatnim meczu Memoriału Huberta Wagnera polscy siatkarze przegrali 1:3 z Rosją. Mimo porażki biało-czerwoni okazali się najlepsi w całym turnieju, wyprzedając Sborną lepszym bilansem setów. To dobry prognostyk przed zbliżającymi się ME.

Ze względu na lekki uraz w spotkaniu z Rosjanami, decydującym o zwycięstwie w całym Memoriale Huberta Jerzego Wagnera, nie wystąpił Bartosz Kurek. Mimo braku podstawowego zawodnika w składzie Polacy rozpoczęli bardzo dobrze i dzięki uderzeniom Boćka z zagrywki prowadzili 4:2. Rywale szybko odpowiedzieli skutecznymi zagrywkami, co od razu pozwoliło im skutecznie blokować i atakować z kontry. Po uderzeniu Pawłowa to oni mieli już dwa oczka więcej (6:4), a po zagrywce Muserskiego trzy – 8:5. Rosjanin opuścił pole zagrywki dopiero przy stanie 11:6, po błędzie Grankina. Kolejne dobre uderzenia Boćka i Możdżonka odrobiły trochę strat (8:11) i choć przeciwnicy nadal siali postrach, to następne dwie akcje w bloku Polaków zniwelowały znowu różnicę (11:13). Od tego momentu Rosjanie po raz kolejny zaczęli naciskać i szybko odskoczyli na 19:14. W dodatku błędy zaczęli popełniać biało-czerwoni (15:22) i mimo zmian, po które sięgnął Anastasi, nie udało się Polakom odwrócić losów seta, a zakończył go blok na Włodarczyku.

Od początku kolejnej odsłony Rosjanie męczyli polskich przyjmujących zagrywką, a atakujący mieli problemy ze skończeniem ataku. Rywale wykorzystywali to raz po raz, wcale nie atakując mocno, a kiwając, dzięki czemu odskoczyli na 5:1. W dodatku po raz kolejny świetnie w polu zagrywki spisywał się Muserskij i na pierwszym czasie technicznym biało-czerwoni przegrywali pięcioma oczkami, a po nim kolejny punkt powędrował na konto rywali (9:3). Po okresie słabej gry, jeszcze przed drugą przerwą techniczną, zdenerwowany Andrea Anastasi poprosił o czas, bo Polacy przegrywali już 7:14. Po czasie przeznaczonym na kosmetykę boiska biało-czerwoni obudzili się, skutecznie atakował Jarosz, a w bloku na środku siatki radził sobie Możdżonek, co pozwoliło odrobić Polakom połowę strat (13:16). Im bliżej końca, tym rosyjska drużyna ponownie zaczęła wykorzystywać swoją potężną zagrywkę (21:16) i powoli ten set zaczął uciekać ekipie Anastasiego. Ta jednak zaczęła z czasem wykorzystywać okazje na zdobycie punktu, wcale mocno nie atakując. Po kiwce Winiarskiego i błędzie Muserskiego o czas poprosił szkoleniowiec Rosjan, którzy wygrywali już tylko 22:20. Po chwili oddechu Muserskij ponownie pokazał swoją siłę w polu zagrywki i zakończył partię dwoma punktami zdobytymi właśnie zagrywką.

Wymiany punkt za punkt, atak za atak rozpoczęły kolejną odsłonę, natomiast kontra ze środka Nowakowskiego, a następnie uderzenie Kubiaka dały Polakom dwa punkty przewagi (6:4). Jednak gdy ponownie w polskim przyjęciu pojawiły się problemy, Rosjanie odpalili swój blok i wyrównali. W dodatku Winiarski uderzył w aut, oddając prowadzenie w ręce rywali. Przyjmujący zrewanżował się niedługo potem bardzo dobrymi zagrywkami, które pozwoliły objąć Polakom po raz kolejny prowadzenie (11:9). Stopniało ono do jednego punktu, po dobrej akcji Spiridonowa, jednak po raz kolejny dał o sobie znać zawadiacki charakter Rosjanina, co zostało ukarane przez arbitra czerwoną kartką. Po drugiej przerwie technicznej polscy siatkarze wykorzystali kontrę, a następnie zatrzymali Spiridonowa blokiem, odskakując na cztery oczka (18:14). Bliżej końca różnica stopniała do dwóch oczek, po dobrych akcjach Muserskiego i Michajłowa, a o czas poprosił trener Anastasi (22:20). Po nim Kubiak nadział się na potrójny rosyjski blok (22:21), jednak to oczko przewagi wystarczyło, by biało-czerwoni przedłużyli to spotkanie, a seta zakończył zagrywką Piotr Nowakowski.



Od prowadzenia 2:0 rozpoczęli kolejną partię Polacy, gracze z Rosji szybko doprowadzili do remisu i gra obu ekip się wyrównała. Choć atak Jarosza zwiększył ponownie różnicę do dwóch oczek (7:5), to jednak rywale nadal trzymali się blisko, a pomagali im w tym sami biało-czerwoni. Na pierwszą przerwę techniczną sprowadził obie ekipy Michajłow, atakując na 8:7 dla Rosji. Kolejne akcje to gra punkt za punkt, momentami niezwykle zacięta, pełna licznych wymian, a prowadzenie co rusz zmieniało strony boiska. Po kilku takich akcjach lekko odskoczyli Rosjanie, którzy także w czasie drugiego czasu technicznego prowadzili dwoma punktami. Gdy Kubiak uderzył w aut, rywale osiągnęli przewagę na poziomie trzech punktów 19:16, która wzrosła, gdy kontrę po nieskończonym ataku Kubiaka wykorzystał Siwożelez (21:17). Rosjanie w ważnym momencie osiągnęli nadwyżkę, dzięki której spokojnie dograli seta, zwłaszcza że ponownie dała znać o sobie ich niesamowita zagrywka i zakończyli seta i cały mecz zwycięstwem.

Polska – Rosja 1:3
(19:25, 20:25, 25:22, 18:25)

Składy zespołów:
Polska: Żygadło, Bociek, Kubiak, Winiarski, Możdżonek, Nowakowski, Zatorski (libero) oraz Jarosz, Drzyzga, Włodarczyk i Wojtaszek
Rosja: Grankin, Pawłow, Spiridonow, Siwożelez, Aszczew, Muserskij, Werbow (libero) oraz Żylin, Michajłow, Makarow i Ilnych

Klasyfikacja końcowa Memoriału Wagnera:

1. Polska     3 6 pkt. 7:4
2. Rosja      3 6 pkt. 6:4
3. Holandia   3 3 pkt. 5:6
4. Niemcy     3 3 pkt. 3:7

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn, rozgrywki towarzyskie, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved