Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME, gr. D: Silniejsze od Polek Serbki zgarnęły ćwierćfinały

ME, gr. D: Silniejsze od Polek Serbki zgarnęły ćwierćfinały

fot. FIVB

Reprezentacja Polski w ostatnim meczu grupowym walczyła z broniącymi tytułu mistrzyń Europy. Stawką tego pojedynku były nie tylko ćwierćfinały, ale również dzień wolnego. Obie rzeczy zgarnęły siatkarki z Serbii, które pokonały polski zespół 3:1.

Mimo że Polki starały się atakować mocno i pewnie, dobrze w polu spisywały się broniące tytuły Serbki i to one na początku meczu odskoczyły na 5:2. Przy takim wyniku trener Makowski wykorzystał pierwszą przerwę, by przekazać swojej drużynie pewne wskazówki. Z czasem blok Tokarskiej oraz świetna zagrywka Skowrońskiej-Dolaty zniwelowały straty do minimum (5:6), a gra Polek się rozkręcała. Choć Serbki po przerwie technicznej odskoczyły na trzy oczka, to nasza reprezentacja nadal grała pewnie, ale znowu pozwoliła odskoczyć rywalkom – po zagrywce Nikolić i kontrze Brakocević było już 15:10 dla Serbii. Biało-czerwone zdołały zbliżyć się do różnicy trzech punktów (13:16). Gdy Tokarska pocelowała zagrywką Nikolić, a w kolejnej akcji uderzyła po raz kolejny i Kaczor zaatakowała z przechodzącej, o czas poprosił zaskoczony trener reprezentacji Serbii. Ekipa trenera Makowskiego miała już tylko jedno oczko mniej (16:17). Wtedy szybko przeciwniczki znowu zbudowały nadwyżkę (19:16), a gdy Brakocević uderzyła w kontrze, było już 22:18 i o czas poprosił trener Makowski. Nie wpłynął on na grę polskiego zespołu, a punkty zdobywały już tylko Serbki. Seta zakończyła kontra Nikolić.

Dwa punkty stracone przez Polki po bloku Serbek i autowym ataku Skowrońskiej-Dolaty zaczęły budować przewagę zespołu z południowej Europy (5:3), jednak wtedy dwoma akcjami w bloku popisały się również biało-czerwone i wyrównały po 5, a następnie po kontrze kapitan polskiej ekipy wyszły na prowadzenie 6:5. Ponownie po pierwszym czasie technicznym obecne mistrzynie Europy wypracowały przewagę 10:6 i choć Polki niesamowicie spisywały się w obronie, to kropkę nad „i” postawić musiał polski blok na Brakocević (7:10). Niedługo potem biało-czerwone traciły już tylko jedno oczko (11:12) i nadal nie pozwoliły rozwinąć skrzydeł rywalkom. Chwilę później o czas prosił trener Serbek, ponieważ na tablicy wyników był już remis po 13. Dobra postawa Polek nie trwała jednak długo i po ataku Rasić ekipa serbska prowadziła 18:14. Nasz zespół nie doczekał się kolejnego zrywu, a serbska drużyna spokojnie dograła seta. Zakończyła go zagrywką Krsmanović.

Już na początku trzeciej odsłony więcej przekonania w działaniach można było dostrzec w ekipie z Serbii, która atakowała mocno i dobrze spisywała się w bloku. Polki też zdobywały punkty, jednak w mniej przekonujący sposób, co od razu przerodziło się w prowadzenie rywalek (6:3). Biało-czerwone szybko odrobiły dwa punkty, ale to przeciwniczki z Serbii grały coraz pewniej i budowały przewagę. Rotacje na pozycji rozgrywającej w polskiej ekipie nie przyniosły skutku, a ekipa mistrzyń Europy prowadziła już 13:9. Od tego momentu trochę mocniejsze uderzenia Polek sprawiły, że i Serbki zaczęły się mylić. Po skutecznym zatrzymaniu w natarciu Brakocević Polki szybko objęły prowadzenie 14:13. Natomiast gdy Serbka uderzyła w aut, to biało-czerwone prowadziły w czasie drugiej przerwy technicznej 16:14. Wszystko działo się przy mocno przemeblowanym składzie polskiej drużyny, a nasze siatkarki mocno wspierały się w swoich poczynaniach. Gdy ataku nie mogła skończyć Martałek, czyniła to Kaczor i dwa oczka na korzyść Polek utrzymywały się. Do nich punkty dołożył też blok, który zatrzymał Rasić oraz kontra świetnie grającej Kasprzak (21:17). Skuteczną grę podopiecznych trenera Makowskiego okrasiła punktująca zagrywka Wołosz, która dała piłkę setowa przy stanie 24:19. Partię zakończyła Kaczor.



Po pierwszych akcjach w czwartym secie najpierw prowadziły Polki, by następnie oddać minimalną nadwyżkę rywalkom, które z kolei zaczęły odskakiwać z wynikiem (7:4). Przy zagrywce Różyckiej biało-czerwone odrobiły wszystko i po bloku na Brakocević był remis 7:7, a na przerwie technicznej to Polska prowadziła 8:7, dzięki punktującej zagrywce Różyckiej. Po krótkim okresie wyrównanej gry, kiedy to Serbki musiały gonić polską drużynę, sytuacja szybko się zmieniła i rywalki, m.in. dzięki akcji w bloku na Kaczor, odskoczyły na 13:10. O czas poprosił zdenerwowany Piotr Makowski, ale po nim dwie kolejne akcje padły łupem ekipy z Serbii (15:10). Gdy różnica osiągnęła sześć punktów (18:12), kolejną przerwę na żądanie wykorzystał trener Makowski, bowiem spotkanie zaczynało się jego siatkarkom wymykać z rąk. Po nim biało-czerwone zaczęły grać skuteczniej, a po kontrze Skowrońskiej-Dolaty to trener Terzić poprosił o czas – z wysokiej nadwyżki jego zespołu pozostały już tylko trzy oczka (20:17). Serbkom wystarczyło to jednak, by zakończyć cały pojedynek i mimo że Polki w ostatnich akcjach włączyły się do walki, to ostatnie słowo należało do Brakocević.

Polska – Serbia 1:3
(18:25, 18:25, 25:22, 21:25)

Składy zespołów:
Polska: Tokarska (9), Różycka (9), Sieczka (6), Wołosz (2), Kąkolewska (4), Skowrońska-Dolata (13), Maj (libero) oraz Kaczor (8), Kasprzak (11), Radecka i Konieczna
Serbia: Brakocević (24), Krsmanović (14), Molnar (6), Ognjenović (4), Nikolić (10), Rasić (12), Cebić (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy D mistrzostw Europy kobiet

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved