Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mariusz Marcyniak: Stoi przede mną ciężkie zadanie

Mariusz Marcyniak: Stoi przede mną ciężkie zadanie

fot. Ewa Burak

Częstochowski AZS od czterech tygodni przygotowuje się do nowego sezonu. Za zespołem pierwsze sparingi z Fakiełem Nowyj Urengoj i MKS-em Banimex Będzin. - Nikt nie wymaga od nas nie wiadomo jakiej gry - mówi o aktualnej sytuacji drużyny Mariusz Marcyniak.

Jak dotychczasowy okres przygotowawczy ocenia środkowy AZS-u Częstochowa Mariusz Marcyniak?Ciężki okres przygotowawczy za nami, dlatego też nikt nie wymaga od nas nie wiadomo jakiej gry czy nie wiadomo jakiego rezultatu. Trzeci, czwarty tydzień to jest tak naprawdę najtrudniejszy okres dla nas. Od następnego tygodnia nastąpi lekka transformacja na moc, dlatego powinno być trochę więcej dynamiki, więcej energii – podsumowuje ostatnie cztery tygodnie.

Za AZS-em pierwsze trzy sparingi, w których rywalami były ekipy Fakieła Nowyj Urengoj, czyli nowa drużyna Michała Winiarskiego, oraz MKS-u Banimex Będzin, prowadzonego obecnie przez Damiana Dacewicza, który jeszcze w zeszłym roku był drugim szkoleniowcem drużyny ze „świętego miasta”.

Akademicy ponieśli dwie porażki z rosyjską drużyną, natomiast wspólny trening z MKS-em Będzin zakończył się nietypowym wynikiem 3:3. Kolejnymi sparingpartnerami AZS-u będą drużyny z Bielska-Białej i Radomia. – Sparingi w naszym wykonaniu były, jakie były. Przegraliśmy dwukrotnie z Rosjanami, ale myślę, że wynik w tych spotkaniach nie był jednak priorytetem. Teraz przed nami już coraz więcej grania, gdyż w przyszłym tygodniu przed nami kolejne trzy sparingi. Oznacza to zatem więcej techniki, więcej grania, a trochę mniej siły – mówi Mariusz Marcyniak.



W zeszłym sezonie środkowy AZS-u rywalizował o miejsce w składzie ze Srećko Lisinacem i Adrianem Hunkiem. Obecnie tych dwóch zawodników w klubie nie ma, a przed Marcyniakiem jeszcze trudniejsze wyzwanie. Tym razem rywalami o pierwszą „szóstkę” będą bardzo doświadczeni Wojciech Kaźmierczak i Czech Jakub Vesely, który ostatnie sezony spędził na włoskich parkietach.

Jak pokazują jednak ostatnie sparingi, Mariusz Marcyniak nie stoi na straconej pozycji, a wszystko to za sprawą świetnej gry przeciwko drużynie z Rosji i Będzina. – Nie ma co ukrywać, że stoi przede mną ciężkie zadanie, bo zarówno Wojtek, jak i Kuba są zawodnikami, którzy mają za sobą już sporo lat grania. Na pewno się jednak tak łatwo nie poddam. Bardzo mi jest miło z tego powodu, że można usłyszeć głosy, że w tych sparingach, które już za nami, zagrałem na niezłym poziomie. Nie ma co ukrywać, że dostałem szansę tylko i wyłącznie dlatego, że Kuba ma kłopoty z plecami, ale starałem się, jak mogłem. Co będzie w sezonie? Wszystko się okaże po okresie przygotowawczym. Decyzja będzie należeć do trenerów – twierdzi środkowy AZS-u.

Wojciech Kaźmierczak i Jakub Vesely to nie jedyne nowe twarze w składzie częstochowskiego AZS-u. Do drużyny prowadzonej przez Marka Kardosa dołączyli jeszcze między innymi Michał Bąkiewicz czy powracający po roku spędzonym w Gdańsku Michał Kamiński. Skład, w którym znajdą się bardzo doświadczeni i młodzi, utalentowani siatkarze ma zagwarantować dużo lepszy wynik niż w zeszłym sezonie. – Jest to bardzo ciekawa drużyna, gdyż przyszło wielu ciekawych i przede wszystkim doświadczonych zawodników. Wiadomo, jest też trochę młodzieży, aczkolwiek myślę, że tacy zawodnicy jak Wojtek Kaźmierczak czy Michał Bąkiewicz nam młodym sporo pomogą i wymienią się z nami ciekawymi doświadczeniami – zakończył Mariusz Marcyniak.

Już w najbliższą środę częstochowscy siatkarze zmierzą się w Rudnikach Wieluńskich z BBTS-em Bielsko-Biała. Będzie to kolejny sprawdzian podopiecznych Marka Kardosa przed kolejnym sezonem PlusLigi.

*Autorem tekstu jest Jakub Michalski

źródło: azsczestochowa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved