Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Agata Skiba: Liczy się ostateczny wynik

Agata Skiba: Liczy się ostateczny wynik

fot. azsskawauek.pl

- Każda z nas będzie chciała grać i spędzić jak najdłuższy czas na boisku, jednak przede wszystkim liczy się dobro drużyny i niezależnie, która z nas będzie "w szóstce", liczy się ostateczny wynik - mówi przyjmująca Roltexu Zawiszy Sulechów, Agata Skiba.

W tym sezonie będziesz reprezentować barwy MLKS-u Roltex Zawiszy Sulechów. Jak zatem przebiegła aklimatyzacja w Sulechowie? Jak ci się tutaj podoba?

Agata Skiba: – Przyznam szczerze, że na początku ciężko było mi się przyzwyczaić do mieszkania tutaj. Zeszły sezon spędziłam w Krakowie i przeprowadzka do tak małej miejscowości, jaką jest Sulechów, była dla mnie po prostu dziwna. Jednak z czasem zaczęłam zauważać plusy życia tutaj. Przede wszystkim mam blisko do mojej rodzinnej miejscowości. Małe miasto ma to do siebie, że panuje cisza i spokój, których chyba potrzebowałam po sezonie spędzonym w Krakowie. Zatem śmiało mogę przyznać, że podoba mi się w Sulechowie i cieszę się, że tu jestem.



W Zawiszy doszło do dużych rotacji w składzie. Jak oceniasz nowe koleżanki z zespołu?

Rzeczywiście, zespół jest dość mocno odmieniony, ponieważ tylko sześć zawodniczek pozostało w drużynie z zeszłego sezonu, a dołączyło sześć nowych dziewczyn. Koleżanki oceniam jak najbardziej pozytywnie. Atmosfera w zespole jest bardzo dobra. Lubimy spędzać ze sobą czas nie tylko na boisku, ale również poza nim, także myślę, że to jest duży plus.

Dokończ zdanie. Trener Marek Mierzwiński to…

Według mnie to bardzo dobry trener, który bardzo ambitnie podchodzi do powierzonego mu zadania. Ma bardzo dużą wiedzę na temat siatkówki i co najważniejsze – potrafi ją przekazać. Osobiście jestem bardzo zadowolona z tej współpracy i mam nadzieję, że po sezonie trener będzie mógł powiedzieć to samo.

Zabrał was na obóz przygotowawczy do Złotowa. Możesz opowiedzieć, jak wyglądały przygotowania? Jak przebiegał obóz?

Obóz w Złotowie trwał 12 dni. Trenowałyśmy tam dwa razy dziennie przez cały okres trwania obozu z wyjątkiem niedzieli, która była przeznaczona na odnowę biologiczną. Poranne treningi rozpoczynałyśmy na sali, gdzie głównie szlifowałyśmy wytrzymałość, następnie przenosiłyśmy się na siłownię. I tak praktycznie co drugi dzień. Popołudniowe treningi były przeznaczone głównie na pracę z piłkami, gdzie skupiałyśmy się przede wszystkim na ustawieniach boiskowych. Cały obóz zakończyłyśmy turniejem w Sulechowie, w którym ostatecznie zajęłyśmy 3. miejsce.

Wiem, że na jednym z treningów nabawiłaś się drobnego urazu. Jak ma się zatem sytuacja z twoim zdrowiem?

Na szczęście nie była to groźna kontuzja i zaraz po turnieju w Sulechowie mogłam wrócić do treningów.

W zespole wraz z Martą Wellną, Magdą Banecką i Kamilą Witkowską będziecie odpowiadać za przyjęcie zagrywki. Jak twoim zdaniem będzie wyglądać ta rywalizacja?

Bardzo się cieszę, że mogę rywalizować z tymi dziewczynami, bo dla mnie jest to dodatkowa motywacja do jeszcze cięższej pracy na treningach. Wiadomo, że każda z nas będzie chciała grać i spędzić jak najdłuższy czas na boisku, jednak przede wszystkim liczy się dobro drużyny i niezależnie, która z nas będzie „w szóstce”, liczy się ostateczny wynik.

Za wami międzynarodowy turniej towarzyski, ale przed wami jeszcze trzy potyczki sprawdzające formę przed sezonem. Przebywacie na turnieju w Ostrowcu Świętokrzyskim. Czego po nim oczekujesz?

Turniej w Ostrowcu Świętokrzyskim jest kolejnym etapem przygotowań do zbliżającego się sezonu. Oczywiście fajnie byłoby wygrać wszystkie mecze i wrócić do Sulechowa z pierwszym miejscem, jednak nie to jest dla nas najważniejsze. Jesteśmy nowym zespołem, który musi przede wszystkim się poznać i zgrać na boisku. Dlatego myślę, że właśnie z takim nastawieniem jesteśmy tutaj w Ostrowcu.

Podczas turnieju o Puchar Lata, a także podczas sparingu Chemika Police z reprezentacją Białorusi halę sportową odwiedziło wielu kibiców. Można chyba więc z optymizmem patrzeć w przyszłość, że na meczach ligowych będzie podobna frekwencja, prawda? Jakie wrażenie zrobiła na tobie sulechowska publiczność?

Rzeczywiście, zarówno podczas turnieju, jak również podczas sparingu Chemika Police z Białorusią salę wypełniło bardzo dużo kibiców. Mam nadzieję, że w trakcie sezonu również będziemy mogły się cieszyć tak dużą frekwencją na trybunach.

Jaki stawiasz sobie cel w tym sezonie? Czego oczekujesz po czasie spędzonym w sulechowskim klubie?

Moim celem, jak również celem całego zespołu jest zajęcie jak najwyższego miejsca w nadchodzących rozgrywkach. Mamy bardzo fajny, ambitny zespół, który stać naprawdę na bardzo dobry wynik i myślę, że dopóki piłka w grze, wszystko się może zdarzyć. Osobiście po tym sezonie chciałabym jak najwięcej wynieść ze współpracy z trenerem Mierzwińskim i stać się lepszą zawodniczką.

Czego ci życzyć w nadchodzących rozgrywkach?

Myślę, że przede wszystkim zdrowia, aby kontuzje omijały nie tylko mnie, ale również cały zespół.

źródło: zawiszasulechow.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved