Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Memoriał Huberta Wagnera: Holenderska niespodzianka

Memoriał Huberta Wagnera: Holenderska niespodzianka

fot. archiwum

W pierwszym meczu drugiego dnia rozgrywanego w Płocku Memoriału Wagnera doszło do dużej niespodzianki. Holendrzy pewnie pokonali 3:0 Rosję, która mecz rozpoczęła w rezerwowym składzie. Nie pomógł powrót na boisko podstawowych zawodników.

Rosjanie w pierwszym dniu turnieju okazali się srogimi nauczycielami dla reprezentacji Niemiec, pokonując naszych zachodnich sąsiadów bez straty seta. Po spotkaniu z Holandią jednak to Sborna, schodząc z boiska, musiała pogodzić się z zerowym dorobkiem wygranych partii. Na pierwszy rzut oka sensacyjną wiadomość łagodzi nieco fakt, iż Rosjanie w dwóch pierwszych setach sobotniego pojedynku zagrali w rezerwowym składzie.

Kibice, którzy obserwowali wczorajszą grę Rosjan, już po pierwszych akcjach starcia z Holandią mogli stwierdzić, iż „druga” szóstka triumfatorów tegorocznej Ligi Światowej jest znacznie słabsza od podstawowej. Reprezentanci Rosji mieli duże problemy w przyjęciu zagrywki, co rzutowało na ich dyspozycję na siatce. Szczególnie nękany przez Holendrów był Denis Birjukow. Przyjmujący Lokomotiwu Nowosybirsk popełniał błędy zarówno w przyjęciu zagrywki, jak i w ataku. Pomarańczowi nie wygraliby jednak inauguracyjnej partii samą zagrywką. Znacznie do ich triumfu przyczynił się Niels Klapwijk. Jego ataki z prawego skrzydła siały popłoch po drugiej stronie siatki.

Pomimo porażki w pierwszej partii Andriej Woronkow nie zdecydował się na zmiany w składzie i pozostawił na parkiecie teoretycznie drugi skład. Bezlitośnie wykorzystali taki obrót spraw przeciwnicy. Nadal efektownie, a przede wszystkim efektywnie grał Klapwijk. Podstawowy atakujący Holendrów w drugim secie dostał jednak duże wsparcie od Wytze Kooistry. Były środkowy PGE Skry Bełchatów w sobotnim meczu zastąpił w wyjściowej szóstce Roba Bontje i zaznaczył swoją obecność na parkiecie udanymi atakami ze środka siatki i trudnymi zagrywkami. Po stronie Rosjan walkę z rywalami prowadził głównie Nikołaj Pawłow. Jednakże w samej końcówce partii również Pawłowowi przydarzył się słabszy moment, co przesądziło o wiktorii Holendrów.



Przy stanie 0:2 w setach wyczerpała się cierpliwość trenera reprezentacji Sbornej. Woronkow zaczął wymieniać w drużynie najsłabsze ogniwa. Pierwszym „winnym” został uznany Birjukow, którego zmienił Aleksiej Spiridonow. Słynący z kontrowersyjnych zachowań Rosjanin po wejściu na parkiet starał się sprowokować lidera rywali, Klapwijka. Holender do końca zachował jednak kamienną twarz i z zimną krwią zdobywał kolejne punkty. Widząc, że gra mistrzów olimpijskich z Londynu nie poprawia się, Woronkow dokonał kolejnych roszad. Jednakże ani Siergiej Grankin, ani Andriej Aszczew nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonej reprezentacji Holandii, która wygrywając trzeciego seta, mogła cieszyć się z triumfu w całym pojedynku 3:0.

Rosja – Holandia 0:3
(21:25, 21:25, 19:25)

Składy zespołów:
Rosja: Makarow (3), Pawłow (16), Żylin (6), Birjukow (5), Apalikow (3), Wolwicz (4), Werbow (libero) oraz Grankin, Spiridonow  (4), Ilinicz i Aszczew (3)

Holandia: Abdel-Aziz (6), Maan (4), Rauwerdink (13), Kooistra (10), Klapwijk (15), Koelewijn (7), Jorna (libero) oraz Ter Horst

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved