Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME, gr. D: Biało-czerwone pewne siebie i zwycięskie

ME, gr. D: Biało-czerwone pewne siebie i zwycięskie

fot. FIVB

Reprezentacja Polski drugiego dnia mistrzostw Europy zrehabilitowała się za porażkę z Czeszkami. W pojedynku z Bułgarkami biało-czerwone zaprezentowały dobrą grę i pewność siebie, dzięki czemu triumfowały 3:1.

Po wczorajszej porażce z Czeszkami siatkarki reprezentacji Polski musiały w dzisiejszym meczu wygrać, by jutro w starciu z Serbkami nie grać „o wszystko”. Mecz otworzyła Dobriana Rabadżiewa, plasując w środek boiska, a piłki podbić nie zdążyły ani Kinga Kasprzak, ani Katarzyna Skowrońska-Dolata. Później asem popisała się bułgarska zawodniczka, a w kolejnej akcji Elitsa Wasilewa wykorzystała piłkę przechodzącą i było 4:1. Do biegania często zmuszona była Milena Radecka, dodatkowo u Polek brakowało asekuracji i o czas poprosił Piotr Makowski. Pierwsza oznaka lepszej gry pojawiła się po dwóch punktowych blokach biało-czerwonych i agresywnej zagrywce Eweliny Sieczki, która pozwoliła na odrobienie strat (6:6). W rolę liderki w ekipie Bułgarek wcieliła się Wasilewa, która prowadziła korespondencyjny pojedynek z Katarzyną Skowrońską-Dolatą. Niestety dwukrotnie nasze reprezentantki taktyczną zagrywką zaskoczyła Straszimira Filipowa. Podobnie jak w zakończonym niedawno turnieju World Grand Prix, spustoszenie w naszej drużynie siały zagrywki typu flot, a kolejne oczka rywalki zdobywały praktycznie bez walki. Nie pomogło wprowadzenie Karoliny Różyckiej, strata do Bułgarek była coraz większa (12:16). Jedna, długa seria punktowa odbiła się na postawie Polek, które po wygranych w długich i wymęczających akcjach zaczęły popełniać proste błędy. Kiedy wydawało się, że rozpędzone Bułgarki są nie do zatrzymania, biało-czerwone wróciły do ustawienia z Sieczką na zagrywce i siatkarki z Bałkanów roztrwoniły ogromną przewagę (21:16), wyciągając rękę do Polek w samej końcówce (22:21). Makowski wyciągnął asa z rękawa, bowiem wprowadzona w końcówce Katarzyna Konieczna w pojedynkę rozstrzygnęła o losach seta (25:22).

W drugiej odsłonie bułgarska rozgrywająca Lora Kitipowa starała się grać bardziej różnorodnie, częściej piłkę do ataku dostawała Desisława Nikołowa i blok Polek nie był już tak skuteczny. Na środku siatki pojedynczym blokiem zatrzymana została Agnieszka Kąkolewska, ale biało-czerwone utrzymywały kontakt punktowy z rywalkami. Obie drużyny nieco opanowały emocje, choć to Bułgarki lepiej czytały grę naszej rozgrywającej, a ataki Polek z drugiej linii okazywały się niecelne i to przeciwniczki prowadziły na pierwszej przerwie technicznej (8:6). Gdy Kitipowa zamknęła Różyckiej prostą, a potem podobnie jak w inauguracyjnej odsłonie w polskiej ekipie zawiodło przyjęcie, to natychmiast przekładało się to na inne elementy (12:17). Przy stanie 14:20 o czas poprosił Makowski, ale Bułgarki, nie chcąc dopuścić do sytuacji z pierwszej partii, zachowały koncentrację do samego końca. Z bardzo trudnych piłek atakowała Skowrońska-Dolata, co nieco wybiło z równowagi szkoleniowca siatkarek z Bułgarii, ale szybko uspokoiła go Wasilewa, wcielając się w rolę egzekutorki. Polkom brakowało recepty na ataki po ostrym skosie i miękkie kiwki umieszczane tuż za blokiem, co przesądziło o zwycięstwie Bułgarek w tym secie (25:18).

W trzeciej odsłonie Joanna Wołosz, wywierając presję w polu zagrywki, przywróciła nadzieję na powrót do lepszej gry naszej reprezentacji (6:0). Można było odnieść wrażenie, że Polki lepiej rozwiązują akcje przy własnej zagrywce, unikając w ten sposób elementu przyjęcia. Szczęście sprzyjało naszym rodaczkom, a taktyka „szukania” Wasilewej w przyjęciu przynosiła pożądane efekty. Piłki sytuacyjne rozgrywane były do Skowrońskiej-Dolaty i mimo iż było to do przewidzenia, nasza atakująca znajdowała sposób na kończenie akcji (3:11). W sukurs bardzo szybko przyszły jej koleżanki, czyli Maja Tokarska wraz z Sieczką, a dobra gra zespołu udzieliła się Paulinie Maj, która w obronie wyciągała nieprawdopodobne piłki. O czas przy stanie 13:4 dla biało-czerwonych poprosił Marcello Abbondanza. Po nim z kolei z przyjęciem piłki bez rotacji nie poradziła sobie libero Marija Filipowa, a o swobodzie z jaką grały Polki najlepiej świadczy kiwka Wołosz na 16:5. Chyba jeszcze w tym sezonie polscy kibice nie mieli okazji zobaczyć tak dobrej gry swoich faworytek, jak w tej partii. Zdezorientowane Bułgarki raz po raz nękane były w przyjęciu, a prawie każda wyprowadzana przez nie akcja niweczona była przez ręce polskich blokujących. Ostatecznie Polki bardzo wysoko wygrały tego seta, rozmiary tej przewagi zaskoczyć mogły nawet najbardziej niepoprawnych optymistów (25:13).



Bułgarki musiały przede wszystkim zniwelować ilość niewymuszonych błędów, jeżeli chciały myśleć o wyrównaniu stanu spotkania. Holenderski sędzia odgwizdał nieczyste odbicie młodej Kitipowej, ale jakość ataku utrzymywała Wasilewa. Liderka bułgarskiej drużyny nie radziła sobie za to w przyjęciu i trzy kolejne zagrywki Skowrońskiej nie zostały dograne do siatki (11:6). Blok na Różyckiej, a także pojedyncze niepowodzenia Polek nie przerodziły się w żadną serię punktową i tylko tego musiały wystrzegać się podopieczne trenera Makowskiego. Następnie Nikołowa powstrzymana została przez Skowrońską-Dolatę i Kąkolewską, a Polki były bardzo blisko zapewnienia sobie wyjścia z grupy, które dałoby im zwycięstwo za trzy punkty (17:10). Bułgarki nie wytrzymały presji i ich zagrania były coraz mniej dokładne. Stało się jasne, że biało-czerwone zmierzają do odniesienia bardzo ważnej, pierwszej wygranej w tegorocznych mistrzostwach Europy. Mecz precyzyjną kiwką zakończyła Skowrońska-Dolata, co oznacza, że jutro biało-czerwone z Serbkami zagrają już o bezpośredni awans do ćwierćfinału.

Bułgaria – Polska 1:3
(22:25, 25:18, 13:25, 18:25)

Składy zespołów:
Bułgaria: Kitipowa (4 pkt,), Rabadżiewa (11), Rusewa (4), Wasiliewa (13), Filipowa S. (16), Nikołowa E. (7), Filipowa M. (libero) oraz Nenowa, Nikołowa D. (1), Żarkowa (3) i Karakaszewa (1)
Polska: Tokarska (7 pkt.), Sieczka (9), Kasprzak (4), Radecka (1), Kąkolewska (6), Skowrońska-Dolata (25), Maj (libero) oraz Różycka (11), Kaczor (4), Wołosz (4), Konieczna (1) i Martałek

Zobacz także:
Wyniki i tabela gr. D ME kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved