Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kooistra o grze w Czarnych Radom: Co się wydarzy – zobaczymy

Kooistra o grze w Czarnych Radom: Co się wydarzy – zobaczymy

fot. Joanna Skólimowska

Holendrzy z Wytze Kooistrą w składzie pokonali dziś niespodziewanie Rosjan. Po meczu Kooistra rozmawiał z trenerem Czarnych Radom, z którymi ostatnio łączona jest jego osoba. - Będę czekał na jego ofertę - mówi o transferze do Radomia Strefie Siatkówki.

Przede wszystkim gratuluję dzisiejszego zwycięstwa, wygraliście z mistrzami olimpijskimi.

Wytze Kooistra:Dziś Rosja nie zagrała w swoim najsilniejszym składzie, ale mimo to uważam, że my zaprezentowaliśmy siatkówkę na wysokim poziomie, zwłaszcza w polu zagrywki i na skrzydłach. Nadal mamy jeszcze dużo przestojów w naszej grze, więc bardzo zależało nam, aby utrzymywać wyrównany wynik lub budować przewagę na naszą korzyść. Cieszymy się z rezultatów tych starań.

Dzisiaj rzeczywiście bardzo dobrze spisywaliście się w polu zagrywki. Uważasz, że to zadecydowało o waszym zwycięstwie?



Bardzo pewnie czuliśmy się w tym elemencie. Generalnie musimy nad nim dużo pracować, mamy jeszcze wiele wzlotów i upadków. Na pewno miał on ogromne znaczenie dla wyniku, bo Rosjanie mieli sporo problemów z przyjęciem, a my mogliśmy bezpośrednio punktować.

Wczoraj jednak wynik był dla was zdecydowanie mniej korzystny. To wy nie graliście tak dobrze czy Polacy nie pozwolili wam na wiele?

Przez pierwsze dwa sety graliśmy na podobnym poziomie, ale później Polska podkręciła obroty, a my nie dotrzymaliśmy im tempa. Na papierze to wasza reprezentacja jest lepsza, ale przecież wygraliśmy z nimi jednego seta, więc nie jest powiedziane, że następnym razem nie wygramy dwóch lub trzech.

Memoriał Wagnera to jednak tylko etap w przygotowaniach do najważniejszej imprezy w sezonie – mistrzostw Europy. Jak oceniasz wasze szanse w grupie?

Mistrzostwa wymagają od nas przede wszystkim zwycięstw, jeśli chcemy awansować do dalszego etapu. Myślę, że Finowie i Słoweńcy prezentują podobny poziom do naszego. Serbia jest może odrobinę silniejsza, ale o tym tak naprawdę dopiero się przekonamy. Wszystko będzie zależało od jednego momentu, w którym rozgrywać się będzie mecz. Pamiętam, że kilka lat temu też graliśmy w Memoriale Wagnera. Nawet go wygraliśmy, ale szybko pożegnaliśmy się z mistrzostwami. Musimy o tym pamiętać także w tym roku.

Odczuwasz szczególną presję przed meczem z Finlandią? W końcu to ta drużyna pozbawiła was szans na grę w fazie finałowej tegorocznej Ligi Światowej.

To rzeczywiście był dla nas bardzo smutny moment. Podczas Ligi Światowej praktycznie cały czas trzymaliśmy poziom, ale oni pod presją wygranej na wagę awansu i zagrali lepiej od nas. Co mogę powiedzieć? Chyba tylko tyle, że to dobra drużyna z bardzo dobrymi graczami w składzie, a poziom europejskiej siatkówki coraz bardziej się do siebie przybliża, więc każdy może wygrywać.

Ostatnie dwa sezony spędziłeś w Bełchatowie, wcześniej grałeś we Włoszech, a teraz nadal nie masz klubu. Dlaczego?

Rzeczywiście, mam problemy ze znalezieniem nowego klubu. Ostatnie dwa lata w Skrze nie były dla mnie zbyt udane. Zaprezentowałem się dobrze w Lidze Mistrzów, ale tak naprawdę wiele razy nie grałem w ogóle lub byłem zmieniany. Nie ukrywam, że był to dla mnie ciężki czas. Po zakończeniu sezonu klubowego zagrałem w Lidze Światowej i jestem bardzo zadowolony z moich występów. Miałem kilka ofert, ale łatwo zauważyć, że wiele klubów zmaga się z różnymi kłopotami, więc to, że nadal nie jestem zawodnikiem żadnego klubu, to kompilacja tych dwóch czynników.

W Skrze rzeczywiście nie dostałeś zbyt wielu okazji do zaprezentowania swoich umiejętności, mimo że trafiłeś do niej po naprawdę świetnych sezonach w Serie A. Uważasz, że to ze względu na trenera?

Myślę, że to połączenie wielu czynników. Gdybym był silniejszy, wtedy każdy trener by na mnie postawił. Być może na początku nie przekonałem go do siebie swoim poziomem, a później ciężej było zapracować na jego zaufanie. Trzeba też jednak pamiętać, że konkurowałem z Możdżonkiem, Plińskim czy Karolem Kłosem, każdy z nas chciał być desygnowany do grania, a nie grając, ciężko jest udowodnić, że to na ciebie warto postawić. Dla mnie osobiście była to przykra sytuacja, więc być może, gdybym teraz mógł coś zmienić, wszystko potoczyłoby się inaczej. We Włoszech tak naprawdę dorosłem do pewnego poziomu, dostałem kilka szans, później trochę więcej, aż w końcu grałem cały czas. Do Polski przyjeżdżałem z zupełnie innym nastawieniem, zupełnie inną mentalnością.

Mówiło się o tym, że zagrasz w Częstochowie, ale teraz to już chyba zamknięty rozdział?

Tak, to już za mną. Im chodziło głównie o mnie w roli atakującego, a to nie było moim głównym celem.

Przed chwilą rozmawiałeś z Robertem Pryglem, trenerem Czarnych Radom. Czy jest w takim razie możliwość, że pozostaniesz w polskiej lidze?

Rzeczywiście, rozmawiałem z Robertem. Powiedział, że jest mną zainteresowany, więc teraz będę czekał na jego ofertę. Na pewno daje mi to możliwość ewentualnego wyboru, ale co się wydarzy – zobaczymy.

Czego powinnam ci w takim razie życzyć na najbliższy czas?

Powodzenia na mistrzostwach Europy! Na ten krótki okres to dla nas najważniejsza sprawa. Mam nadzieję, że także ten turniej zakończymy dobrze, ale najważniejszym celem pozostaną mistrzostwa w Danii i Polsce.

Rozmawiała: Joanna Skólimowska (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved