Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Katarzyna Skowrońska-Dolata: Czuję się winna

Katarzyna Skowrońska-Dolata: Czuję się winna

fot. archiwum

Od przegranej rozpoczęły Polki swój udział w ME. Jeszcze dwa lata temu wygrywały z Czeszkami bez straty seta. W piątek sił i umiejętności wystarczyło tylko na zwycięstwo w dwóch partiach. - Mieliśmy zbyt dużo złych momentów - ocenił trener Piotr Makowski.

Przed startem europejskiego czempionatu o przerwaniu złej passy mówiła Katarzyna Skowrońska-Dolata, ostatnia siatkarka ze złotej drużyny Andrzeja Niemczyka. W reprezentacji narodowej nowa zawodniczka Rabity Baku obok wielkich triumfów przeżywała też wielkie rozczarowania. W tym sezonie od początku było biało-czerwonym pod górę, ale to właśnie gra Skowrońskiej-Dolaty wlewała w serca kibiców szczególnie dużo wiary.

W meczu przeciwko Czeszkom liderka i kapitan zespołu spisała się jednak gorzej, z czego sama doskonale zdaje sobie sprawę. – Nie jest łatwo zaakceptować taką porażkę – powiedziała po spotkaniu. – Czuję się z tym naprawdę źle. Czuję się winna, bo popełniłam zbyt dużo błędów. Przegrana boli tym bardziej, że pojedynek z Czeszkami wydawał się kluczowym starciem w walce o pozostanie w turnieju dłużej niż do zakończenia fazy grupowej.

Wagę tego meczu dobrze rozumie też Aneta Havlickova, kapitan czeskiej drużyny. – To było trudne spotkanie przeciwko mocnemu rywalowi. Wygrałyśmy bardzo ważny mecz – oceniła siatkarka, której ataki w piątym secie dały Czeszkom wygraną.



Polki czekają teraz dwa niełatwe pojedynki. W Schwerinie przyjdzie im się bowiem jeszcze zmierzyć z Bułgarkami i Serbkami. Klasa tych drugich jest znakomicie znana. Nie dość, że bronią tytułu, to i tym razem typowane są na jedne z faworytek mistrzostw. W piątek uległy jednak po tie-breaku Bułgarkom, kolejnym rywalkom Polek. Sytuacja w grupie staje się coraz trudniejsza. Zdaje sobie z tego sprawę trener Piotr Makowski. Musimy bardzo mocno walczyć, żeby wygrać kolejny mecz i zachować szanse na awans – stwierdził po spotkaniu z Czeszkami. Biało-czerwone będą musiały zagrać z Bułgarkami po prostu lepiej, przede wszystkim zmniejszyć liczbę błędów.

Pięciosetowy pojedynek wiele jednak kosztował obie drużyny. – Potrzebowaliśmy wszystkich naszych sił, żeby pokonać Polki – przyznał Carlo Parisi, szkoleniowiec ekipy z Czech. Wtórowała mu Aneta Havlickova.

Wszystkie niedogodności wynagrodzi zapewne zwycięstwo nad wyżej notowanym przeciwnikiem. W ostatnim rankingu FIVB Czeszki są bowiem na 22. miejscu, a biało-czerwone zajmują 13. miejsce. W World Grand Prix to jednak Havlickova i spółka spisały się lepiej, plasując się o jedną pozycję wyżej niż Polska (odpowiednio 14. i 15. miejsce). A w siatkówce, jak to w sporcie, jesteś tak dobry, jak twój ostatni występ. Gdyby grały rankingi, zawodniczki Piotra Makowskiego powinny bez problemu pokonać Bułgarki (31. lokata w zestawieniu FIVB). Po piątkowych spotkaniach trudno uważać je jednak za faworytki tego starcia.

źródło: cev.lu, inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved