Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Yasser Portuondo: Nie żałuję tej decyzji

Yasser Portuondo: Nie żałuję tej decyzji

fot. archiwum

Yasser Portuondo przez wiele lat był podporą kubańskiej kadry. Jednak, jak wielu innych zawodników, postanowił porzucić reprezentację, aby móc spróbować czegoś nowego. - To była wtedy dla mnie najlepsza opcja - przyznaje.

W 2007 roku uciekł ze zgrupowania w Bułgarii, po czym musiał odbyć dwuletnią karencję. Po zakończeniu azylu politycznego wrócił do gry. Ani przez chwilę nie miał wątpliwości, że postąpił właściwie. – Absolutnie nie żałuję tej decyzji. To była wtedy dla mnie najlepsza opcja. Nie miałem żadnej partnerki i czułem się samotny. Nic specjalnie mnie tam nie trzymało. Gdybym miał podjąć tę decyzję raz jeszcze, byłaby ona taka sama. Na Kubie dzieje się teraz lepiej pod pewnymi względami, ale gdy ją opuszczałem, nie było tak dobrze – opowiada 30-letni przyjmujący.

Dla Yassera Portuondo bycie kapitanem kadry narodowej było czymś zupełnie zwyczajnym. Najważniejsze było zdobywanie punktów dla swojej drużyny. – Nie było to nic dziwnego, dla mnie to była normalna funkcja. Nie myślałem o tym, że jestem kapitanem, skupiałem się tylko i wyłącznie na grze. Trenerzy wybrali mnie na kapitana jeszcze w rozgrywkach juniorskich, zaakceptowałem to i tak już zostało – przyznał podopieczny Mariana Kardasa.

W tym sezonie los kolejny raz sprawił, że Portuodno zagra ze swoim przyjacielem – Maikelem Salasem. Ceni sobie współpracę z nim. Lata wspólnej pracy z pewnością zaowocują w nowym klubie. Czy jednak nie mają czasami dość siebie nawzajem? – Oczywiście, że nie (śmiech). Znamy się i gramy ze sobą już bardzo długo. Bardzo dobrze mi się z nim gra. Przeżyliśmy wiele pamiętnych chwil w przeszłości. Jest moim przyjacielem. Dużo ze sobą rozmawiamy i pomagamy sobie nawzajem – twierdzi Portuondo.



Na pytanie, na jakim siatkarzu zawsze się wzorował, odpowiedział bez namysłu. – Osmany Juantorena, który również jest z Kuby. Długi czas grał w Trentino, a w tym sezonie przeniósł się do Turcji. Portuodno grał m.in. we Włoszech, Rosji czy Iranie, gdzie spędził ostatni sezon. Jednak najmilej wspomina grę w Bułgarii. Nic dziwnego, bo wraz CSKA Sofia, gdzie spędził dwa lata, osiągnął największe klubowe sukcesy – złoto i brąz mistrzostw kraju oraz Puchar Bułgarii.

Kubańczyk miał okazję zwiedzić wiele krajów. Który go najbardziej zafascynował? – To trudne pytanie. Każdy kraj, który odwiedziłem, ma w sobie coś niezwykłego. Przykładowo jestem już tutaj miesiąc i zaskoczyło mnie bardzo ładne centrum miasta i duża ilość muzeów. Ciężko wybrać, który był najlepszy, bo każde państwo mi się na swój sposób podobało. Co jeszcze ceni sobie w Bydgoszczy? – Podoba mi się tutaj. Lubię Bydgoszcz, szczególnie dlatego, że jest tutaj bardzo cicho. Możesz normalnie wyjść na miasto i spotkać się ze znajomymi. W niektórych krajach nie było to takie łatwe i trzeba było uważać. Nie poznałem jeszcze na tyle miasta, aby móc powiedzieć coś więcej – powiedział na zakończenie.

*Rozmawiały Joanna Sikora i Katarzyna Polaszewska
Więcej w serwisie transferbydgoszcz.pl

źródło: transferbydgoszcz.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved