Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Piotr Makowski: Zaczyna się nowe rozdanie

Piotr Makowski: Zaczyna się nowe rozdanie

fot. Maciej Dąbrowski

Im bliżej do pierwszego meczu Polek w ME, tym więcej głosów mówiących o ich szansach. - Każdy wygrany mecz będzie sukcesem - skwitował Jerzy Matlak. - Nie dopuszczam do siebie myśli, że mistrzostwa skończą się dla nas po 3 meczach - uznał Makowski.

Reprezentacja Polski kobiet po trzech turniejach interkontynentalnych World Grand Prix zapisała na swym koncie jedynie dwa zwycięstwa, co dało im 15. miejsce w klasyfikacji generalnej. Dla praktycznie nowego zespołu budowanego przez Piotra Makowskiego nie jest to wynik oszałamiający, ale na pewno mecze w WGP wiele nauczyły zwłaszcza młodsze zawodniczki. Jak pasmo tak wielu słabych występów wpłynęło na morale drużyny? – Od dłuższego czasu mogliśmy spokojnie trenować w Europie bez męczących podróży i ciągłych zmiany stref czasowych. Optymistyczne jest także to, że dziewczyny nie załamały się po porażkach w Grand Prix – powiedział Piotr Makowski. – W zespole nie było żadnych kłótni, które zdarzały się w zespole w poprzednich latach. Jestem dobrej myśli – jeśli w Schwerinie zagramy przynajmniej tak jak w Grand Prix w meczach z Chinami czy Rosją, będzie dobrze – dodał opiekun polskiej kadry.

Reprezentacja Polski trafiła do bardzo wymagającej grupy D. Oprócz biało-czerwonych znalazły się w niej mocniejsze z roku na rok Czeszki, nieprzewidywalne Bułgarki oraz obrończynie tytułu – Serbki. O wyjście z grupy może być naprawdę trudno, ponieważ wszystkie zespoły mają wielkie medalowe aspiracje. – Nie dopuszczam do siebie myśli, że mistrzostwa skończą się dla nas po trzech meczach. Wyniki Grand Prix nie napawają może optymizmem, ale teraz zaczyna się nowe rozdanie. Od zera – skwitował Makowski.

Bardziej asekuracyjnie o wynikach polskiej kadry mówił były selekcjoner, Jerzy Matlak. Trener, który z biało-czerwonymi zdobył brązowy medal mistrzostw Europy w 2009 roku, podkreślił, że dużym osłabieniem jest brak w kadrze Anny Werblińskiej.Każdy wygrany mecz będzie dla Polek sukcesem. Nie ma w tej chwili zawodniczki mogącej zastąpić Anię Werblińską. Z nią w składzie nasza gra, szczególnie przyjęcie zagrywki, wyglądałoby znacznie lepiej. Mamy duże luki w składzie i młode środkowe, które dopiero zaczynają grać na arenie międzynarodowej – przyznał.



Z oceną szans na awans do dalszej fazy gier Matlak radził poczekać do pierwszego meczu z kadrą Czech. – Dużo mądrzejsi będziemy jednak po pierwszym meczu z Czeszkami. Wygranie tego meczu, przy odrobinie szczęścia, powinno zagwarantować nam pozostanie w turnieju. Czeszek naprawdę nie musimy się obawiać. Jedyną ekipą w naszej grupie, która jest poza zasięgiem biało-czerwonych, to Serbki. Pozostałe ekipy możemy pokonać. Także Bułgarki, będące w tym roku w znakomitej formie – zakończył były opiekun reprezentacji Polski.

* więcej przeczytasz w serwisie przegladsportowy.pl

źródło: inf. własna, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved