Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME, gr. D: Polki walczyły, ale uległy Czeszkom w tie-breaku

ME, gr. D: Polki walczyły, ale uległy Czeszkom w tie-breaku

fot. FIVB

Po zwycięstwie w pierwszym secie wydawało się, że biało-czerwone będą kontrolować spotkanie. Tymczasem musiały walczyć, by doprowadzić do tie-breaka, w którym obroniły dwie piłki meczowe, jednak to było za mało, by wygrać z Czeszkami.

Spotkanie od udanego ataku rozpoczęła Katarzyna Skowrońska-Dolata, kończąc dłuższą wymianę, ale po chwili Milena Radecka, psując zagrywkę, doprowadziła do remisu 1:1. Dwa nieudane ataki kapitan polskiego zespołu i atak Anety Havlickovej sprawiły, że to Czeszki miały dwa oczka w zapasie (4:2). Milena Radecka bardzo często w tej części seta kierowała piłki do Skowrońskiej-Dolaty, ale nie przyniosło to rezultatu w postaci odrobienia strat, a nawet po asie serwisowym Ivany Plchotovej przewaga rywalek wzrosła już do trzech oczek. Dobre zagrywki Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty pozwoliły Polkom jednak doprowadzić do stanu 6:6. Wynik cały czas oscylował wokół remisu, ale wkrótce dobra zagrywka Zuzanny Efimienko zmusiła Czeszki do popełnienia błędu w przyjęciu i biało-czerwone prowadziły 10:8. Polki szybko jednak tę przewagę roztrwoniły, popełniając własne błędy, a dodatkowo miały trudności w przyjęciu i przy stanie 12:10 o czas poprosił trener Piotr Makowski, po którym punkt zdobyła Skowrońska-Dolata. Polki nie mogły zatrzymać w ataku Anety Havlickovej, a dodatkowo swoje umiejętności w polu zagrywki pokazała Ivana Plchotova i w konsekwencji na drugiej przerwie technicznej przegrywały 13:16. Po powrocie na boisko biało-czerwone szybko doprowadziły do remisu przy zagrywce Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty. Po błędzie Katarzyny Koniecznej Czeszki jednak odskoczyły na dwa oczka (19:17). Kilka minut później siatkarka ta jednak zrehabilitowała się za swój błąd, posyłając asa serwisowego (20:20). Doszło więc do zaciętej końcówki, nerwowych akcji nie brakowało po obu stronach, ale lepsze okazały się Polki po kolejnych dobrych akcjach Eweliny Sieczki i sprytnej kiwce Mileny Radeckiej.

Polki kolejną partię rozpoczęły od stanu 2:0, ale po bloku na Kindze Kasprzak był już remis 2:2. Po asie serwisowym Anety Havlickovej to Czeszki prowadziły 5:4. Milena Radecka starała się odciążyć swoją atakującą i coraz częściej uruchamiała także inne zawodniczki. Dobrze w tej części seta radziła sobie Kinga Kasprzak. Na przerwie technicznej to Czeszki miały punkt w zapasie. Zacięta walka na boisku trwała jednak dalej, żadna ze stron nie odpuszczała i wynik oscylował wokół remisu. Po kontrataku Kossanyiovej Czeszkom udało się uzyskać dwupunktowe prowadzenie (12:10), ale udanym blokiem Polki natychmiast doprowadziły do remisu, po ataku Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty miały punkt w zapasie (13:12), a kilka minut później Ewelina Sieczka posłała asa serwisowego i podwyższyła prowadzenie Polek do dwóch oczek (15:13). Czeszki nie miały jednak zamiaru kapitulować i punktową zagrywką odpowiedziała Michaela Monzoni i na tablicy był remis (15:15). Polki były jednak bardzo skuteczne w ataku i na przerwie technicznej prowadziły 16:15. Po powrocie na boisko biało-czerwone straciły jednak trzy oczka w jednym ustawieniu, miały kłopoty z przyjęciem i po bloku na Kindze Kasprzak o czas poprosił Piotr Makowski (16:18). Poskutkowało, bowiem po ataku Kasprzak i dobrych zagrywkach Radeckiej to Polki miały punkt przewagi i o czas poprosił z kolei szkoleniowiec reprezentacji Czech. Po nim atak skończyła Vanzurova, a następnie na blok nadziała się Skowrońska-Dolata i to rywalki miały punkt w zapasie. Znów zanosiło się na nerwową i zaciętą końcówkę. Udany kontratak Anety Havlickowej spowodował jednak, że zrobiło się 23:21 dla Czeszek i o czas poprosił Piotr Makowski. Po powrocie na boisko Czeszki zdobyły dwa punkty z rzędu i po nieudanym ataku Kingi Kasprzak było już 1:1 w setach.

Trzecią część meczu Polki również rozpoczęły od stanu 2:0. Błędy w polskim zespole sprawiły jednak, że szybko zrobiło się 3:3. W dalszej części seta wynik cały czas oscylował wokół remisu, a na boisku trwała prawdziwa wymiana ciosów. Na przerwie technicznej jednym oczkiem prowadziły Czeszki, a po powrocie na parkiet powiększyły swoje prowadzenie. Ataku nie skończyła Skowrońska-Dolata, a asa serwisowego zaliczyła Vincourova i było 11:8. Czeszki grały bardzo pewnie, w przeciwieństwie do Polek były bardzo skuteczne w ataku i wypracowały sobie już pięciopunktową przewagę. Przy stanie 20:15 o drugi czas poprosił Piotr Makowski, a po chwili wprowadził na boisko Katarzynę Konieczną, której dobre zagrywki pozwoliły doprowadzić do stanu 18:20. Był to, jak się okazało, tylko chwilowy zryw, bowiem Polki po raz kolejny się pogubiły, co wykorzystały przeciwniczki (23:18). Po ataku Skowrońskiej-Dolaty biało-czerwone wprawdzie zbliżyły się na 20:23, ale po czasie na życzenie szkoleniowca reprezentacji Czech i ataku Anety Havlickovej rywalki miały piłki setowe. Pierwszą z nich udanym atakiem obroniła kapitan polskiego zespołu, ale tę część meczu zakończył atak Kossanyiovej.



W czwartym secie na boisku pozostała Karolina Różycka. Po dobrej zagrywce Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty piłkę przechodzącą skończyła właśnie Różycka i Polki odskoczyły na 3:1. Błędy własne były jednak jedną ze słabszych stron Polek w tym meczu i po nieudanym ataku Zuzanny Efimienko na tablicy był remis 4:4. Wkrótce Czeszki były już na prowadzeniu, wykorzystując kolejne już nieskończone ataki Polek, działał także ich blok (8:6). Po przerwie technicznej atak skończyła Skowrońska-Dolata, pomyliła się Tereza Vanzurova, a w bloku znakomicie zaprezentowała się Różycka i było 9:8 dla Polek, ale po chwili atakowała Pastulova i to Czeszki prowadziły 10:9. Po raz kolejny można było obserwować wymianę ciosów. Po ataku Havlickovej Czeszki miały już jednak dwa punkty przewagi (12:10), a po kolejnym już błędzie Polek i bloku na Różyckiej – już cztery (15:11). Czeszki broniły w tym meczu wręcz niemożliwe piłki, ale po bloku na Havlickovej było jednak już tylko 15:13 dla Czeszek. Na przerwie technicznej miały one trzy oczka w zapasie. Nie najlepiej funkcjonował atak po polskiej stronie, co wykorzystywały rywalki (20:15). Kobieca siatkówka jest jednak bardzo zmienna, ataku kończącego długą wymianę nie skończyła Aneta Havlickova i zrobiło się 20:17, a po ataku Karoliny Różyckiej było już 20:18. Polki starały się odrobić straty, ale popełniały sporo własnych błędów i cały czas przegrywały to dwoma, to trzema oczkami (20:23). Po autowym ataku Anety Havlickovej było już jednak tylko 23:22 i o drugi czas poprosił szkoleniowiec rywalek. Po nim do remisu udanym atakiem doprowadziła wprowadzona chwilę wcześniej Joanna Kaczor. Należy wspomnieć, że dobrze zaczęła funkcjonować także zagrywka. Przy stanie 24:23 dla Czeszek o drugi czas poprosił Piotr Makowski. Po nim Czeszki miały w górze piłkę meczową, ale znakomicie w obronie pokazała się Paulina Maj, a atak skończyła Sieczka. Zadziałał także blok, a następnie akcję skończyła Ewelina Sieczka, doprowadzając do tie-breaka.

Decydującą partię Piotr Makowski postanowił rozpocząć z Katarzyną Konieczną i Karoliną Różycką. Rozpoczął ją atak Zuzanny Efimienko, ale po chwili było 1:1. Podobnie jak we wszystkich pozostałych setach, wynik oscylował wokół remisu. Po ataku Anety Havlickovej Czeszki odskoczyły jednak na 8:6. Po zmianie stron nieudanym atakiem popisała się Katarzyna Skowrońska-Dolata i o czas został zmuszony poprosić Piotr Makowski, ale nie poskutkowało, bowiem kolejnego ataku nie skończyła Różycka, a Havlickowa znakomicie spisała się na kontrze (10:6). Polska przyjmująca dobrze zaprezentowała się na zagrywce, doprowadzając do stanu 8:10. Czeszki grały skutecznie w ataku i utrzymywały swoje prowadzenie. Piłkę meczową dał im atak Anety Havlickovej (14:10). Polki obroniły pierwsze dwa meczbole, zmuszając trenera przeciwniczek do wzięcia czasu. Po nim zwycięstwo Czeszek przypieczętowała Aneta Havlickova.

Polska – Czechy 2:3
(26:24, 21:25, 21:25, 26:24, 12:15)

Składy zespołów:
Polska: Efimienko, Sieczka, Kąkolewska, Radecka, Skowrońska-Dolata, Kasprzak, Maj (libero) oraz Kosek, Konieczna i Wołosz
Czechy: Kosaanyiova, Havlickova, Monzoni, Vincourova, Plchotowa, Vanzurova, Jasova (libero)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela gr. D mistrzostw Europy kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved