Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Grzegorz Bociek: Myślę, że mogę zastąpić Bartmana

Grzegorz Bociek: Myślę, że mogę zastąpić Bartmana

fot. Cezary Makarewicz

Biało-czerwoni dzisiaj rozpoczną ostatni etap przygotowań przed Euro. Sprawdzianem dla Polaków będzie Memoriał Huberta Wagnera. Oczy kibiców skierowane są na Grzegorza Boćka, który w kadrze ma być następcą Zbigniewa Bartmana.

W ostatnich dniach w mediach wiele słów poświęconych było Zbigniewowi Bartmanowi. Atakujący reprezentacji Polski został przez Andreę Anastasiego, tak samo jak Krzysztof Ignaczak, skreślony z listy siatkarzy, których Włoch widzi na turnieju o europejski czempionat. Wiadomość o rezygnacji z usług ulubieńca Anastasiego jest tematem trudnym i niezbyt chętnie poruszanym przez kadrowiczów. – To są na pewno trudne sprawy i ja ich nie będę komentował. To była trudna decyzja dla trenera, ale taką właśnie podjął. To była też trudna sytuacja dla Zbyszka – skwitował Łukasz Żygadło.

Następcą popularnego Zibiego zostanie ktoś z dwójki Jakub Jarosz Grzegorz Bociek. O ile pierwszy z nich w kadrze jest już dobrze znany i zdobywał z nią medale, o tyle drugi jest praktycznie debiutantem. Duży talent nowego atakującego kędzierzyńskiej ZAKSY podkreślany jest niemal na każdym kroku. – Jest to młody, silny zawodnik z dużym potencjałem. Tak jak powiedziałem – przede wszystkim to młody zawodnik, więc dużo przed nim pracy i meczów, jakie teraz czekają nas w Płocku. Może będzie grał na mistrzostwach Europy. Wszystko zależy od niego, czy będzie chciał zostać najlepszym zawodnikiem na świecie. Jeżeli będzie zdeterminowany, to z tymi warunkami ma szansę być właśnie takim zawodnikiem, ale do tego jeszcze długa droga – wyraził swoją opinię rozgrywający Zenitu Kazań.

Jak do sprawy rywalizacji z Jaroszem o miejsce w pierwszym składzie podchodzi sam zainteresowany? – To jest gra zespołowa – jeśli Kuba będzie w lepszej dyspozycji, to on będzie grał, jeśli ja będę lepszy, to ja będę grał. To nie jest tak, że wygrywam. Wszyscy ciężko pracujemy i zobaczymy, kto trafi z lepszą formą – przyznał atakujący. Mimo małego stażu w kadrze widać, że mierzący 209 centymetrów wzrostu siatkarz jest pewny siebie. – Myślę, że mogę zastąpić Bartmana. Może nie w stu procentach, ale dam z siebie wszystko – dodał.



Nieudane igrzyska olimpijskie i słaby występ w Lidze Światowej trochę naruszył wizerunek potęgi męskiej reprezentacji Polski. Po garści medali zdobytych przez Anastasiego w czterech imprezach z rzędu przyszedł czas lekkiej posuchy. Czy biało-czerwoni już wiedzą, co jest przyczyną ich słabszej postawy? – W siatkówce i w innych sportach zespołowych nie ma jednej odpowiedzi, co jest przyczyną problemów zespołu. Ten, kto był trenerem czy zawodnikiem na wysokim poziomie, zdaje sobie sprawę, jak złożone jest budowanie zespołu i jak złożone jest rozwiązywanie problemów na boisku. Generalnie za dużo rozmawiamy o problemach i za bardzo się na nich skupiamy. Nie powinniśmy generować presji, bo to jest tylko sport. My robimy wszystko jak najlepiej, ale może coś nie wyjść. Nie róbmy z tego tragedii – podsumował Łukasz Żygadło.

źródło: inf. własna, sport.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved