Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kolejny Włoch w sztabie Jastrzębskiego Węgla

Kolejny Włoch w sztabie Jastrzębskiego Węgla

fot. archiwum

Po odejściu Juana Manuela de Palmy, Jastrzębski Węgiel pozostał bez drugiego trenera. Do zespołu dołączyli nowi zawodnicy, pojawiły się nowe twarze w sztabie szkoleniowym, a Bernardi długo, aż do lipca, pozostawał bez asystenta.

W nadchodzącym sezonie nowym asystentem pierwszego szkoleniowca Jastrzębskiego Węgla, Lorenzo Bernardiego, będzie Massimo Caponeri. – Lorenzo zadzwonił do mnie i zaproponował współpracę. PlusLiga to ważne rozgrywki w Europie, więc ciężko było odmówić. Takich propozycji się nie odrzuca – powiedział 49-letni Włoch.

Kiedy Quique de Palma pod koniec czerwca powziął decyzję o rozstaniu z Jastrzębskim Węglem, natychmiast skontaktowałem się z Paolo Buongiorno [siatkarski agent – przyp. red.] z pytaniem, którzy dobrzy trenerzy są obecnie wolni na rynku. Wymienił nazwisko Massimo, z którym znamy się blisko 20 lat, więc wybór asystenta był dla mnie oczywisty – relacjonował Bernardi.

Nowy drugi trener jastrzębskiego zespołu w podobnej roli wcześniej pracował w klubach z Perugi, Maceraty oraz San Giustino. Z dwoma pierwszymi klubami osiągnął znaczące sukcesy: z Lube Banką dwukrotnie zdobył Puchar Włoch oraz Superpuchar Włoch, dwa razy wystąpił w Final Four Ligi Mistrzów, natomiast z Perugią zagrał w finale mistrzostw Włoch (przeciwko Sisleyowi Treviso) oraz trzykrotnie dotarł do półfinałów Serie A1. Krótko pracował też jako pierwszy trener RPA Caffe Maxim Perugia, kiedy na siedem miesięcy przejął obowiązki po Piero Molduccim. Zarówno w Perugi, jak i Maceracie Caponeri miał okazję pracować z Sebastianem Świderskim, byłym znakomitym reprezentantem Polski, a obecnie szkoleniowcem ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. – Wzór profesjonalisty. W codziennej pracy, w treningu, przykład do naśladowania dla kolegów. Z punktu widzenia trenera idealny zawodnik do współpracy. Poważny facet i świetny gracz. Odpowiedni kandydat na kapitana zespołu – komplementował Świderskiego Caponeri. Przed podjęciem decyzji o przenosinach do Polski jednak nie kontaktował się ze swoim byłym podopiecznym. – Mam tylko jego dawny włoski numer, który pewnie już i tak jest nieaktualny – uśmiechał się asystent Bernardiego. Zanim rozpoczął karierę trenerską, sam również był czynnym zawodnikiem. Najwyższym poziomem rozgrywkowym, na którym występował, była Serie B1, czyli trzeci szczebel gier.



Przyjazd do Jastrzębia-Zdroju nie był równoznaczny z pierwszą wizytą trenera Caponeriego w Polsce. Atmosferę i otoczkę towarzyszącą meczom siatkarskim nad Wisłą miał okazję poznać kilka lat wstecz, przy okazji starć w Lidze Mistrzów, kiedy jego włoskie kluby mierzyły się ze Skrą Bełchatów. – Tamte niesamowite doświadczenia tylko pomogły mi w wyborze oferty Jastrzębskiego Węgla – podkreślił Caponeri.

źródło: jastrzebskiwegiel.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved