Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > Finał WGP: Serbki za mocne dla Włoszek

Finał WGP: Serbki za mocne dla Włoszek

fot. CEV

Kolejny pięciosetowy mecz w turnieju finałowym WGP rozegrały Azzurre. Jednak tym razem podopieczne trenera Mencarelliego nie zdołały przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. W pierwszym meczu ostatniego dnia turnieju finałowego triumfowały Serbki.

Pojedynek Serbek z Włoszkami miał szczególne znaczenie nie tylko z tego powodu, że obie ekipy miały jeszcze szansę na walkę o trzecią lokatę w tegorocznym World Grand Prix. Wygrana w tym spotkaniu przyniosłaby także tytuł najlepszego zespołu z Europy w tym cyklu, a przecież już za tydzień mistrzostwa Starego Kontynentu. W pierwszym secie zagrywki na Jelenę Nikolić odrzuciły Serbki od siatki. Nieudane przyjęcia spowodowały, że Włoszki miały więcej czasu, aby dobrze ustawić się w obronie. Konsekwentna gra i taktyka włoskich siatkarek przyniosła wymierne korzyści i podopieczne Zorana Terzicia nie mogły wykorzystać swojego potencjału na siatce. Nieoczekiwanie to Włoszki, narzucając swój styl gry, prowadziły 1:0 (25:22).

Już na początku drugiego seta Milena Rasić została zablokowana przez jedną z najniższych na boisku włoskich zawodniczek – Letizię Camerę (4:6). Młoda rozgrywająca raz po raz zaskakiwała Serbki, obsługując w ataku wszystkie swoje koleżanki, które często mierzyły się tylko z pojedynczym blokiem rywalek. W ataku myliła się Jovana Brakocević, a asa serwisowego zagrała Martina Guiggi. To właśnie nieprzyjemny serwis kompletnie dezorganizował grę w ataku Serbek i przewaga podopiecznych Marco Mencarelliego wzrastała (10:5). Wprowadzenie na parkiet Brizitki Molnar miało na celu poprawę jakości przyjęcia. Włoszki nie zwalniały tempa, przedłużając akcje i podbijając ataki Brankicy Mihailović i Brakocević, które sfrustrowane brakiem skuteczności w tym elemencie same popełniały błędy (20:12). Chwilę później Włoszki straciły serię punktów, „ginąc” od własnej broni, czyli zagrywki przeciwniczek. Natasza Krsmanović zaskoczyła nawet Monicę De Gennaro. Z kolei Carolina Costagrande i Valentina Diouf zostały zatrzymane blokiem. Bezradność w ataku Włoszek spowodowała, że z bardzo korzystnego wyniku bardzo szybko na tablicy wyników pojawił się remis, co tylko potwierdzało, jak groźną drużyną są Serbki (22:22). Te wykorzystały podaną im przez rywalki rękę, ustawiając kolejne szczelne bloki i wyrównując stan meczu (25:23).

Trzecią partię w dobrym stylu, kilkoma wyblokami umożliwiającymi rozegranie akcji do Costagrande, rozpoczęły Włoszki (5:0), które z pewnością wciąż zadawały sobie pytanie, jak mogły roztrwonić tak dużą przewagę w drugim secie. Dwukrotnie z drugiej piłki kiwała Maja Ognjenović, dając chwilę wytchnienia swoim atakującym. Nawet pojedynczy blok Serbek stanowił duże zagrożenie dla Włoszek, a punkt bezpośrednio w polu zagrywki zdobyła Brakocević, wyrównując stan seta (9:9). Mimo że Serbki zdobywały punkty najprostszymi środkami, to z wysoko rozegranych piłek radziła sobie Mihailović. Wreszcie po drugiej przerwie technicznej ze środka zbijała Milena Rasić, ale wciąż kilka punktów przewagi miały Włoszki, tym razem utrzymując koncentrację do samego końca. Siatkarki z Półwyspu Apenińskiego raz po raz popisały się efektownymi obronami, a na lewym skrzydle Molnar wybrała się przez najwyższą w bloku Diouf, co nie mogło przynieść rezultatu. Atak Costagrande dał Włoszkom prowadzenie w meczu 2:1.



W kolejnym secie Serbki ponownie miały problemy z przyjęciem zagrywki i same zmagały się z własnymi słabościami. Jednak kiedy tylko uspokoiły swoją grę, Włoszki nie były w stanie powstrzymać Brakocević i to po jej ataku mistrzynie Europy prowadziły 8:7. Rozegranie na środek siatki do Valentiny Arrigetti czy Martiny Guiggi nie powiodło się, dlatego Camera coraz częściej posyłała piłki do Diouf. Z kolei po drugiej stronie siatki gra Serbek stawała się bardziej wszechstronna i dzięki temu faworytki spotkania wypracowały sobie pięć punktów przewagi (17:12). Gdy zablokowana została Diouf, jej koleżanki mogły już powoli myśleć o kolejnej odsłonie (23:16). Atak w aut Costagrande i kolejny blok na liderce włoskiej drużyny sprawił, że Włoszki już po raz trzeci w tym turnieju rozgrywały tie-breaka (25:16).

Tradycyjnie, tak samo jak na początku dwóch poprzednich setów, w piątej odsłonie swój punkt zdobyła Ognjenović, ale to Diouf trudnymi zagrywkami i atakami z sytuacyjnych piłek potwierdziła, że jest w stanie niemal w pojedynkę rozstrzygnąć o losach meczu (4:2). Podobnymi akcjami, delikatnie wybijając piłkę o ręce blokujących, popisała się Brakocević i Serbki błyskawicznie wyszły na prowadzenie (6:5). Nie myliła się Mihailović, a piłkę w aut wyrzuciła Lucia Bosetti, dlatego przy wyniku 10:7 dla Serbek o czas poprosił Mencarelli. Blok Mihailović i Nikolić był nie do sforsowania nawet przez Diouf i Włoszki musiały uznać wyższość swoich dzisiejszych przeciwniczek. Nasze grupowe rywalki na zbliżających się mistrzostwach Europy zajęły tym samym trzecie miejsce w turnieju World Grand Prix.

Serbia – Włochy 3:2

(22:25, 25:23, 20:25, 25:16, 15:11)

Składy zespołów:
Serbia: Brakocević (26), Krsmanović (11), Mihajlović (26), Ognjenović (9), Nikolić (5), Rasić (14), Cebić (libero) oraz Zivkoić i Molnar (1)
Włochy: Camera (1), Guiggi (14), Bosetti (10), Arrighetti (16), Diouf (26), Costagrande (14), De Gennaro (libero) oraz Sorokaite

Zobacz również:
Wyniki i tabela turnieju finałowego World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved