Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Mało gościnny Camper przewodzi w wyszkowskim turnieju

Mało gościnny Camper przewodzi w wyszkowskim turnieju

fot. archiwum

Pierwszy dzień zmagań w wyszkowskim turnieju zdominowali gospodarze. Siatkarze Campera pewnie wygrali swoje mecze, nie tracąc nawet seta. Inne spotkania również przyniosły wiele emocji i ciekawe wyniki.

Turniej o puchar burmistrza Wyszkowa otworzył mecz pomiędzy siatkarzami miejscowego Campera i warszawskimi inżynierami. Podopieczni Jakuba Bednaruka wystąpili w mocno okrojonym składzie. Zabrakło m.in. Nowaka, Koleva i Gontariu. Okazję do pokazania się mieli Artur Szalpuk, Maciej Stępień i doskonale znany miejscowym kibicom Paweł Kaczorowski. Gracze ze stolicy rozpoczęli z animuszem. Gospodarze mieli problemy z przyjęciem zagrywki, ale z upływem czasu wyszkowianie pozbyli się ich i przeszli do odrabiania strat. Dzięki zagrywce Łukasza Kaczorowskiego podopieczni Jana Sucha doprowadzili do remisu. W kolejnych akcjach dominowali gospodarze i po skutecznym obiciu bloku przez Sebastiana Wójcika Camper prowadził 19:15. Miejscowi nie dali sobie wydrzeć prowadzenia i wygrali premierową odsłonę 25:22. Set numer dwa od początku należał do siatkarzy z Wyszkowa. Pierwszoligowcy punktowali głównie zagrywką, a gracze ze stolicy mieli spore problemy z przyjęciem, co skrzętnie wykorzystywali zawodnicy Campera. Dobrze do gry wprowadził się Tomasz Rutecki, który w międzyczasie zmienił Kaczorowskiego. Wypracowana w połowie seta przewaga dała zwycięstwo 25:20 ekipie z Wyszkowa. W trzecim secie, granym do 15, Jan Such desygnował do gry rezerwowych. Mimo tego szósta drużyna poprzedniego sezonu PlusLigi nie dała rady wygrać, mimo że prowadziła 5:0. Ostatecznie to Camper triumfował do 12 i w całym spotkaniu 3:0.

Camper Wyszków – AZS Politechnika Warszawska 3:0
(25:22, 25:20, 15:12)

Drugie starcie pomiędzy Energą Pekpolem Ostrołęka a beniaminkiem PlusLigi BBTS-em Bielsko-Biała również zakończyło się wynikiem 3:0 na korzyść pierwszoligowców. Pekpol od początku spotkania mocno zagrywał, czym skutecznie odrzucił przeciwnika od siatki. Znakomicie w polu zagrywki spisywał się środkowy drużyny z Ostrołęki Tomasz Kowalczyk. Skuteczny w ataku był również nowy nabytek biało-czerwonych Łukasz Owczarz. Siatkarze beniaminka PlusLigi nie byli w stanie nawiązać rywalizacji i musieli uznać wyższość graczy Energi Pekpolu 25:18. Drugi set łudząco przypomniał poprzednią odsłonę. Do dobrej zagrywki Pekpol dołożył jeszcze blok, przez który nie mógł przebić się białoruski atakujący Maksim Akimenko, a set padł łupem podopiecznych Andrzeja Dudźca 25:18. Najwięcej emocji przyniosła trzecia odsłona, ale po zaciętej końcówce lepsi okazali się siatkarze z Ostrołęki 15:13.



Energa Pekpol Ostrołęka – BBTS Bielsko-Biała 3:0
(25:18, 25:20, 15:13)

Niedługo odpoczywali siatkarze z Ostrołęki, ponieważ w kolejnym meczu musieli zmierzyć się z gospodarzami. Camper rozpoczął spotkanie od dwóch bloków na atakującym Pekpolu, Damianie Wierzbickim i w dalszej części spotkania ten element w wykonaniu miejscowych był niezwykle trudną zaporą dla gości. Siatkarze Campera pewnie triumfowali w premierowej partii 25:21. Druga odsłona była bardziej wyrównana i przyniosła niezwykle emocjonującą końcówkę. Wymiana ciosów trwała od samego początku do końca, a żadnej z drużyn nie udało się osiągnąć znaczącej przewagi. Dopiero przy stanie 30:29 do głosu doszli siatkarze Campera. Ostatecznie po skutecznym obiciu bloku przez Sebastiana Wójcika gospodarze wygrali tego seta 32:30 Kolejna partia przyniosła nie mniej emocji, co jest tradycją pojedynków pomiędzy Camperem a ekipą Energi Pekpolu. Po długiej walce to siatkarze Jana Sucha mogli się cieszyć ze zwycięstwa 23:21. Wygrana w tym meczu znacznie przybliżyła siatkarzy z Wyszkowa do triumfu w całym turnieju.

Camper – Pekpol 3:0
(25:21, 32:30, 23:21)

W meczu, który kończył pierwszy dzień zmagań, zmierzyły się dwie ekipy z PlusLigi. Beniaminek z Bielska-Białej zagrał z AZS-em Politechniką Warszawską. W tym pojedynku drużynę inżynierów zasilił Paweł Woicki, który od wtorku trenuje z AZS-em, a do niego dołączyli nieobecni w pierwszym meczu Marcin Nowak, Maciej Pawliński, Ivan Kolev oraz Adrian Gontariu. Janusz Bułkowski desygnował do gry również najsilniejszy skład. Pierwsza odsłona rozpoczęła się od wyrównanej gry, a w polu zagrywki brylował powracający do PlusLigi Gontariu. Dzięki jego uderzeniom Politechnika wyszła na prowadzenie 6:4. Później akademicka drużyna dołożyła kilka oczek i odskoczyła rywalom – po ataku Ivana Koleva było 19:14. Wydawało się, że stołeczni siatkarze mają już wszystko pod kontrolą, jednak nic bardziej mylnego. Gracze BBTS-u zniwelowali stratę do jednego punktu (23:22). Wtedy o czas poprosił trener Jakub Bednaruk, a przerwa na żądanie przyniosła efekt i ostatecznie akademicy wygrali 25:22. Dwa kolejne sety dostarczyły wielu emocji, a do ich rozstrzygnięcia potrzebna była gra na przewagi, w której lepsi byli gracze z Warszawy. W szeregach Politechniki należy wyróżnić grę Adriana Gontariu. Dobrze prezentował się pozostający nadal bez klubu Paweł Woicki. W ostatniej partii lepsi okazali się gracze z Bielska-Białej, którzy wygrali 25:22. Na parkiecie widać było, że oba zespoły są dalekie od najwyższej formy, ale nie ma się czemu dziwić, gdyż do startu sezonu zostało jeszcze trochę czasu. Jest jeszcze więc możliwość jej wyszlifowania.

AZS Politechnika Warszawska – BBTS Bielsko-Biała 3:1
(25:22, 26:24, 26:24, 22:25)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved