Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP: Włoszki nie dały rady nie najlepiej grającym Chinkom

WGP: Włoszki nie dały rady nie najlepiej grającym Chinkom

fot. FIVB

Pięciu setów potrzebowała reprezentacja Chin, by zakończyć pojedynek z Włoszkami. Gdyby Azjatki wykorzystały choć dwie z wielu swoich szans i nie popełniały dużej ilości błędów, spotkanie zakończyłoby się już w trzech odsłonach.

Początek spotkania to nie bardzo duża, ale spora przewaga Chinek, które ustawiały sobie grę zagrywką. Momentami Włoszki starały się odrobić straty, jednak za każdym razem zespół trener Ping odskakiwał ponownie. Im bliżej końca, tym gra jednak bardziej się wyrównywała. Jeszcze po drugiej przerwie technicznej Chiny prowadziły 18:16, ale po ich nieczystym odbiciu był remis 19:19. Natomiast skuteczny blok Arrighetti wyprowadził Europejki na 21:20, i choć Włoszki miały już akcję na piłkę setową w górze, o czas niedługo potem prosił ich szkoleniowiec, ponieważ to rywalki miały okazję do zakończenia seta (24:23). Po nim pełna błędów akcja obu zespołów wyrównała po 24, a obie ekipy rozpoczęły zaciętą walkę o wygraną. Chinki nie wykorzystały kilku okazji na zakończenie tej partii i reprezentantki Włoch po dwóch skutecznych atakach i błędzie przeciwniczek w ostatniej akcji wygrały 30:28.

Wyrównane wymiany obu ekip otworzyły drugą odsłonę, a na tablicy wyników co chwila widniał remis. Po pewnym czasie minimalne prowadzenie zaczęło zmieniać strony boiska, a podczas pierwszej przerwy technicznej jednym oczkiem przeważały Chinki, które po chwili oddechu dzięki skutecznym kontrom Zhang oraz skutecznym bloku na Diouf odskoczyły na 11:7. Azjatki zaczęły dominować na boisku, a nieskuteczne Włoszki też pomagały im budować przewagę (15:9). Choć w kolejnych akcjach gra się wyrównała, to jednak przewaga Chin nadal się utrzymywała. Po kolejnym ataku Zhang o czas poprosił szkoleniowiec Włoch (19:13). W kolejnych uderzeniach trochę nieporozumień i błędów wdarło się w szeregi Azjatek, co pozwoliło ekipie USA odrobić dwa punkty (17:21). Po bloku Costagrande Chinki miały już tylko dwa oczka więcej, a chwilę później z ich wysokiej przewagi pozostał tylko punkt (23:22). Azjatki zdołały jednak zakończyć całą partię na swoją korzyść i wyrównały w meczu na 1:1.

Dobre zagrywki Chinek, kierowane w stronę Sorokaite, punktowały na początku kolejnej odsłony. Dzięki nim Azjatki odskoczyły na prowadzenie 6:3. Jednak dość szybko Włoszki, po ataku rewanżującej się za błędy w przyjęciu Sorokaite, wyrównały po 7. Chinki po chwili wyrównanej gry zaczęły jednak odjeżdżać z wynikiem, a po raz kolejny pomogła im w tym dobra zagrywka (12:8). Kontra Włoszek i błąd w ataku Xue zmniejszyły różnicę do jednego punktu (14:13), a gra na boisku się zrównoważyła. Po bloku Sorokaite na Xue Włoszki objęły nawet prowadzenie 17:16, jednak szybko powróciło ono na chińską stronę boiska. Kolejne kilkanaście wymian to walka punkt za punkt, jednak gdy kontrę na środku wykorzystały Chinki, trener Mencarelli poprosił o czas. Jego zespół przegrywał już 21:23. Po przerwie kolejną kontrę wykorzystała Wang i to Azjatki miały piłkę setową (24:22). Znowu ekipa trener Ping nie wykorzystała kilku okazji i po skutecznym bloku to Włoszki miały szansę, by zakończyć seta wygraną (26:25). Ostatecznie partię z prawego skrzydła zakończyła Diouf (28:26).



W pierwszych akcjach czwartej odsłony obie ekipy walczyły punkt za punkt, ale im bliżej przerwy technicznej, tym Chinki coraz bardziej odjeżdżały z wynikiem. Na czas obie drużyny sprowadził as serwisowy Zheng (8:5). Po chwili oddechu kolejne oczko do dorobku dopisały Azjatki i coraz mocniej zaczęły zaznaczać swoją przewagę na boisku. Włoszki straciły swoją skuteczność w ataku, co od razu wykorzystywały rywalki w kontrze (15:9). Gdy straty były już wysokie (11:18), szkoleniowiec Włoszek postanowił wprowadzić na boisko Bosetti za nieskuteczną Sorokaite. Jednak w kolejnym uderzeniu zablokowana została również Diouf, co nie wróżyło Europejkom dobrze (12:19). W końcówce ekipa trener Ping zupełnie zdominowała boisko i wygrała pewnie do 13.

Tie-break od samego początku to walka akcja za akcję, punkt za punkt, a na tablicy widniał przede wszystkim remis. Od pierwszych akcji to Chinki goniły Włoszki, które po remisie obejmowały jednopunktowe prowadzenie. W momencie gdy Zhu uderzyła z kontry, to Azjatki prowadziły 7:6, natomiast w kolejnej akcji blok sprawił, że drużyny zmieniały się stronami boiska przy dwupunktowej nadwyżce Chinek. Po niej Costagrande uderzyła w aut i przewaga ekipy z Chin zaczęła robić się wyraźna (9:6). Następny punkt zespołu z Azji zdobyty blokiem zmusił trenera Mencarelliego do poproszenia o czas. Po nim sygnał do walki dała jeszcze Diouf, skutecznie blokując rywalkę. To jednak wszystko na co w tym meczu było stać zespół z Włoch. Chinki nie oddały inicjatywy i pewnie wygrały w secie decydującym.

Włochy – Chiny 2:3
(30:28, 22:25, 28:26, 13:25, 10:15)

Składy zespołów:
Włochy: Sorokaite (20), Guiggi (13), Signorile (2), Arrighetti (6), Diouf (26), Costagrande (12), Gennari (libero) oraz Barcellini, Camera, Bosetti i Fiorin
Chiny: Shen (3), Yang (15), Wang (13), Xu (15), Hui (19), Zhang L. (8), Zhang X. (libero) oraz Yin, Zhu (10), Mi i Zeng (14)

Zobacz również:
Wyniki i tabela rundy finałowej World Grand Prix

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved