Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > MŚ juniorów: Włoska sensacja, Serbowie nie zdobędą medalu

MŚ juniorów: Włoska sensacja, Serbowie nie zdobędą medalu

fot. archiwum

W meczach 1/8 mistrzostw świata juniorów rozgrywanych w Izmirze największą sensację sprawili Włosi, którzy zamknęli drogę do medali Serbom. W pozostałych pojedynkach zwyciężali faworyci, czyli Brazylijczycy, Francuzi i Rosjanie.

Stosunkowo wyrównany pojedynek Amerykanie toczyli z Brazylijczykami. Gdy po dwóch setach na świetlnej tablicy widniał remis, wydawało się, że siatkarze z USA zmuszą faworytów do jeszcze większego wysiłku w kolejnych partiach. Jednak w nich dało o sobie znać doświadczenie podopiecznych trenera Carvalho, dzięki któremu ostatecznie rozstrzygnęli spotkanie na swoją korzyść. – Brazylijczycy zagrali doskonały mecz. Życzę im powodzenia w kolejnej rundzie. My w trzecim secie graliśmy zbyt niecierpliwie i za szybko, a przez to nie wykorzystaliśmy wielu szans. Natomiast nasi rywale grali z dużą dyscypliną na siatce – podsumował opiekun Amerykanów, Peter Hanson. Co prawda oba zespoły na podobnym poziomie zaprezentowały się w ataku oraz popełniły taką samą liczbę błędów własnych, ale w zagrywce i bloku dominowali zawodnicy z Ameryki Południowej. Bezsprzecznie liderem w brazylijskiej ekipie był Alan Souza, który zdobył 31 oczek. Po przeciwnej stronie siatki wyróżnił się Benjamin Patch. Zawodnik ten wywalczył 19 punktów.

USA – Brazylia 1:3
(22:25, 25:23, 18:25, 22:25)

Wielką sensację sprawili Włosi, którzy zamknęli drogę do medali Serbom, uważanym za jednego z faworytów turnieju. Mimo że reprezentanci Italii wyszli dopiero z czwartego miejsca w swojej grupie, to najwyraźniej podbudowała ich wygrana z Brazylią. Już po trzech setach podopieczni trenera Bonitty prowadzili 2:1. Brązowych medalistów poprzedniego czempionatu globu stać było jeszcze na zebranie się w czwartej partii, lecz w tie-breaku rywale nie pozostawili im złudzeń, komu należy się awans do ćwierćfinału. – Nie zmienialiśmy strategii po dwóch porażkach grupowych. Zmotywowało to zawodników, którzy zaczęli grać coraz lepiej, a teraz zyskali pewność siebie. Naszą siłą okazała się psychika – powiedział szkoleniowiec Italii. Oba zespoły popełniły prawie 70 błędów, ale ryzyko bardziej opłacało się graczom z Półwyspu Apenińskiego. Na uwagę zasługuje aż 11 oczek zdobytych przez Włochów w zagrywce oraz 27 bloków. Prym w ich szeregach wiódł Luigi Randazzo, który zgromadził 18 oczek. O punkt więcej na swoim koncie zapisał najskuteczniejszy wśród Serbów Uros Kovacević.

Serbia – Włochy 2:3
(25:21, 19:25, 21:25, 30:28, 5:15)



Do niespodzianki nie doszło w spotkaniu Rosjan z Tunezyjczykami. Wprawdzie zawodnicy z Afryki rozpoczęli mecz od mocnego uderzenia, ale im dalej w las, tym inicjatywę przejmowali faworyci. Ostatecznie Europejczycy wygrali 3:0 i pewnie awansowali do dalszego etapu turnieju. – Dziś zagraliśmy dobrze, ale musimy pamiętać, że od teraz nie możemy już popełnić błędu. Powoli zbliżamy się do naszego celu. Musimy być silni w każdym kolejnym meczu – podsumował trener Rosjan. Ciekawostką jest fakt, że Tunezyjczycy dorównali przeciwnikom w ataku, ale popełnili od nich więcej błędów. Nieco gorsi okazali się także w bloku i zagrywce, przez co nie zdołali urwać seta faworytom. Już tradycyjnie wiodącą postacią Sbornej był Wiktor Poletiew, który zdobył 16 oczek. W szeregach przegranego zespołu na słowa uznania zasłużył jedynie Adam Oueslati.

Rosja – Tunezja 3:0
(25:23, 25:15, 25:21)

Aż pięciu setów potrzeba było, aby wyłonić zwycięzcę konfrontacji Francja – Kanada. Początkowo bliżej sukcesu byli Europejczycy, którzy objęli prowadzenie 2:1, ale siatkarze z Kraju Klonowego Liścia nie zamierzali tanio sprzedawać skóry. Ambitna postawa pomogła im doprowadzić do tie-breaka, ale w nim górą byli trójkolorowi. – Mieliśmy problemy, aby odnaleźć nasz rytm gry, bo kanadyjska zagrywka była bardzo dobra. W trakcie meczu mieliśmy pewne problemy, ale jesteśmy zadowoleni, że wygraliśmy – podsumował kapitan Europejczyków, Trevor Clevenot. Oba zespoły popełniły podobną liczbę błędów własnych, ale we wszystkich pozostałych elementach nieco lepsi okazali się Francuzi. Ich przewaga szczególnie widoczna była w zagrywce i w bloku. Pierwsze skrzypce w europejskiej drużynie grał Trevor Clevenot, który wywalczył 20 punktów. Po przeciwnej stronie siatki na słowa uznania zasłużył Dany Demyanenko, który zgromadził 14 oczek.

Francja – Kanada 3:2
(22:25, 25:21, 25:15, 23:25, 15:10)

Zobacz również
Wyniki 1/8 mistrzostw świata juniorów

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved