Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > MŚ juniorów: Faza grupowa zakończona

MŚ juniorów: Faza grupowa zakończona

fot. archiwum

Dziś zakończyła się faza grupowa mistrzostw świata juniorów. Najlepsi w poszczególnych grupach okazali się Turcy, Irańczycy, Rosjanie i Serbowie. Z kolei o końcowe lokaty powalczą siatkarze z Estonii, Rwandy, Wenezueli oraz Maroka.

Grupa A

Na koniec zmagań grupowych Hindusi okazali wyższość nad Chińczykami, dzięki czemu zapewnili sobie drugie miejsce w grupie A. Siatkarze z Indii przez większość czasu kontrolowali boiskowe wydarzenia. Rywale jedynie w drugim secie zdołali się im przeciwstawić i do końca walczyć o zwycięstwo. – Moi zawodnicy byli dziś bardzo zmęczeni po wczorajszym, pięciosetowym pojedynku z Turkami. Myślę, że to jest główny powód naszej porażki. Ale zrobimy wszystko, aby lepiej wypaść w kolejnych meczach – powiedział szkoleniowiec przegranego zespołu, Di Zhang. Hindusi popełnili więcej błędów od przeciwników, ale zdominowali ich w ataku, przez co stosunkowo gładko wygrali. W zwycięskiej drużynie pierwsze skrzypce grał Anup D’Costa, który zgromadził 17 oczek. Wśród Chińczyków wyróżnił się Zhanghui Lian. Zdobył on 14 punktów.

Choć Egipcjanie nie mieli już szans na wyższe niż czwarte miejsce w grupie, to pojedynek z Marokańczykami rozpoczęli od mocnego uderzenia. Gdy prowadzili 2:0, wydawało się, że szybko przypieczętują zwycięstwo. Jednak w ich grze coś się zacięło, a w konsekwencji na własnej skórze przekonali się o trafności powiedzenia mówiącego o tym, że kto prowadząc 2:0, nie wygrywa 3:0, przegrywa 2:3. – Powoli wchodziliśmy w mecz, ale później graliśmy lepiej. Bardzo chcieliśmy wygrać ten pojedynek, aby zakończyć zmagania grupowe zwycięstwem – podkreślił szkoleniowiec Marokańczyków, Brahim Bouchdouk. Choć oba zespoły zaprezentowały się na podobnym poziomie w poszczególnych elementach siatkarskiego rzemiosła, to jednak na uwagę zasługuje aż prawie 80 błędów własnych popełnionych przez obu przedstawicieli Afryki. W egipskich szeregach dwoił się i troił Islam Abdelkader, który zgromadził 18 oczek na swoim koncie, ale bezsprzecznym bohaterem meczu został zdobywca 31 punktów – Zoubair El Granoui.



Indie – Chiny 3:0
(25:21, 25:23, 25:18)

Egipt – Maroko 2:3
(25:18, 25:16, 23:25, 30:32, 11:15)

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy A mistrzostw świata juniorów

Grupa B

W fazie grupowej niepokonani pozostali Irańczycy, którzy dziś nie mieli problemów z wykazaniem wyższości nad Meksykanami. Wprawdzie przeciwnicy szczególnie w dwóch pierwszych setach starali się nawiązać wyrównaną walkę z faworytem, ale w decydujących momentach brakowało im zarówno szczęścia, jak i umiejętności. – Zagraliśmy dobry mecz. Oczywiście rywale są bardziej doświadczeni, a nam brakuje jeszcze cierpliwości w grze. Mimo że przegraliśmy, musimy brać pod uwagę fakt, że nasz zespół rozwija się z każdym meczem – powiedział selekcjoner Meksyku, Jorge Lopez. Kluczem do sukcesu Irańczyków była ich dobra skuteczność w ataku, którym zdobyli o 14 oczek więcej od przeciwników. Meksykanów do walki próbował poderwać Roberto Rincon. Zawodnik ten zapisał na swoim koncie 15 oczek. Natomiast w zwycięskim zespole najskuteczniejszym graczem okazał się Milad Ebadipour, który wywalczył 13 punktów.

Z kolei Argentyńczycy umocnili swoją drugą pozycję w grupie B, wygrywając z Estończykami. Europejczycy mieli jeszcze szansę na znalezienie się w gronie drużyn, które awansują do kolejnej rundy, dlatego nie ma się co dziwić, iż stawili opór zawodnikom z Ameryki Południowej. Po dwóch setach remisowali nawet z faworytami, ale dwie kolejne partie padły łupem Argentyńczyków, a Estończycy musieli obejść się smakiem sprawienia niespodzianki. – Już drugi raz zdarzyło się, że czekaliśmy na błędy przeciwników, a nie koncentrowaliśmy się na własnej grze. Taka sytuacja wcześniej miała miejsce w pojedynku z Meksykiem. Wszystkie spotkania grupowe pomogły nam zebrać doświadczenie – powiedział Urmas Tali. We wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła minimalnie lepsi okazali się Argentyńczycy. Z dobrej strony w zwycięskim zespole pokazali się Pablo Koukartsev i Gonzalo Quiroga, którzy łącznie zdobyli 39 oczek. Wśród Europejczyków wynik próbował ratować Renee Teppan, ale jego 14 oczek okazało się niewystarczając, aby jego drużyna mogła marzyć o sprawieniu sensacji.

Meksyk – Iran 0:3
(20:25, 21:25, 17:25)

Estonia – Argentyna 1:3
(19:25, 25:22, 17:25, 22:25)

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy B mistrzostw świata juniorów

Grupa C

Amerykanie szybko zrehabilitowali się za wczorajszą porażkę z Tunezją, dziś pokonując Kanadyjczyków. Spotkanie toczyło się praktycznie bez większej historii, a gracze z Kraju Klonowego Liścia jedynie w trzeciej partii pokazali się z dobrej strony. Ale i tak nie urwali przeciwnikom nawet seta. Porażka bardzo drogo ich kosztowała, bowiem ostatecznie uplasowali się na czwartym miejscu w grupie. Z kolei siatkarze z USA do dalszego etapu mistrzostw przystąpią z drugiej lokaty. – Zagraliśmy dzisiaj bardzo dobrze. Koncentrowaliśmy się na szczegółach i kontrolowaliśmy sytuację na boisku – skomentował trener Amerykanów, Peter Hanson. Jankesi nie tylko zdominowali rywali na siatce, ale także popełnili od nich o 10 błędów mniej. W amerykańskich szeregach prym wiódł Benjamin Patch. Zapisał on na swoim koncie 20 punktów. Z kolei w kanadyjskich szeregach na słowa uznania zasłużył Timothy Maar, który wywalczył 13 oczek.

Serbowie nie mieli problemów z ograniem rówieśników z Rwandy. Szczególnie premierowa odsłona pokazała różnicę klas dzielącą oba zespoły. W dwóch kolejnych setach zawodnicy z Afryki pokazali się z nieco lepszej strony, ale i tak zmagania grupowe zakończyli bez zwycięstwa. – To nie było ciekawe widowisko. Wiedzieliśmy, że będziemy pierwsi w grupie, a nasi rywale – ostatni, dlatego dałem szansę zagrania wszystkim zawodnikom. W następnym meczu zmierzymy się z czwartym zespołem grupy D, najprawdopodobniej będą to Włochy. Wiemy wszystko o tych przeciwnikach – powiedział opiekun Europejczyków, Sinisa Relić. Afrykańska drużyna tyle samo punktów zdobyła w ataku, co oddała rywalom po własnych błędach. Dodatkowo przewaga Serbów uwidoczniła się przede wszystkim w zagrywce. Do sukcesu poprowadził ich zdobywca 15 oczek, Luka Medić. Natomiast wśród Rwandyjczyków tradycyjnie wyróżnił się Ainable Mutuyimana.

Kanada – USA 0:3
(15:25, 15:25, 22:25)

Rwanda – Serbia 0:3
(13:25, 20:25, 20:25)

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy C mistrzostw świata juniorów

Grupa D

Dziś problemów z odniesieniem kolejnego zwycięstwa nie mieli Brazylijczycy, którzy nie oddali nawet seta outsiderowi grupy D. O ich dominacji świadczą przede wszystkim pierwsza i trzecia odsłona, w których Wenezuelczycy ugrali łącznie 27 oczek. – Gratuluję Wenezueli, bo po raz pierwszy w mistrzostwach świata mamy trzech przedstawicieli Ameryki Południowej. Dziś rywale próbowali walczyć, ale my staraliśmy się utrzymać naszą koncentrację – powiedział opiekun siatkarzy z Kraju Kawy, Leonardo Carvalho. Wprawdzie Wenezuelczycy popełnili jedynie 10 błędów własnych, ale nie mieli argumentów, by przeciwstawić się rywalom na siatce. Kanarkowi aż 16 punktów zdobyli blokiem, a w ich szeregach pierwsze skrzypce grali Alan Souza i Douglas Souza, którzy zgromadzili po 14 oczek. Z kolei wśród Wenezuelczyków żaden z zawodników nie zbliżył się nawet do bariery 10 oczek.

Pierwszą porażkę w turnieju ponieśli Rosjanie, ale nie miała ona wpływu na ich miejsce w grupie, ponieważ już wcześniej zapewnili sobie pierwsze miejsce. Gdyby Sborna bardziej się skoncentrowała, to bez większego problemu wygrałaby z Italią, o czym świadczy czwarty set, którego zwyciężyła do 11. Na pewno Włochów ten sukces podbuduje psychicznie, tym bardziej że w kolejnej rundzie trafią na Serbów. – Dzisiaj graliśmy dobrze w ważnych momentach, szczególnie w tie-breaku zrobiliśmy dobrą robotę. W grupie zajęliśmy dopiero czwarte miejsce, ale jesteśmy zadowoleni z naszej gry. Myślę, że mecz z Serbią będzie podobny do dzisiejszego spotkania, bo jest ona jednym z najsilniejszych zespołów na świecie – ocenił Marco Bonitta. Rosjanie zdecydowanie lepsi od rywali okazali się w bloku oraz w zagrywce, ale kluczem do sukcesu graczy z Półwyspu Apenińskiego była skuteczna postawa w ataku oraz stosunkowo mała liczba błędów własnych. Na słowa uznania zasłużył szczególnie Luigi Randazzo, zdobywca 33 oczek. W rosyjskim zespole najskuteczniejszym zawodnikiem okazał się Victor Poletaev, który zapisał na swoim koncie 26 punktów.

Brazylia – Wenezuela 3:0
(25:14, 25:23, 25:13)

Rosja – Włochy 2:3
(25:23, 25:27, 28:30, 25:11, 12:15)

Zobacz również:
Wyniki i tabelę grupy D mistrzostw świata juniorów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacje młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved