Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Anna Werblińska: Zawsze stawiam sobie wysoko poprzeczkę

Anna Werblińska: Zawsze stawiam sobie wysoko poprzeczkę

fot. chemik-police.info

Anna Werblińska od nowego sezonu będzie bronić barw beniaminka ORLEN Ligi, Chemika Police. - Przyszłam do Polic, żeby zdobyć złoto i żaden inny medal mnie nie interesuje. Mam nadzieję, że nam się to uda - deklaruje zawodniczka.

Po przygodzie m.in. w BKS-ie Aluprofie Bielsko-Biała i Muszyniance Fakro Muszyna przyszła kolej na Chemika Police. Dlaczego akurat transfer do Polic?

Anna Werblińska: – Długo zastanawiałam się, jaki klub mam wybrać. Byłam bardzo blisko podpisania kontraktu z klubem spoza kraju, ale różne względy zadecydowały, że zostałam w Polsce. Wybrałam Police, ponieważ zbudowano tutaj zespół, z którym mogę powalczyć o złoto, którego tak bardzo mi brakuje. Z drugiej strony Chemik Police w tym sezonie nie będzie grał w europejskich pucharach, co pozwoli mi zadbać o swoje zdrowie.

Prezes klubu postawiła przed wami ambitne cele, jakimi są strefa medalowa na zakończenie sezonu i awans do europejskich pucharów.



– Cele zawsze muszą być ambitne, bo wtedy jest o co walczyć, dzięki czemu pojawia się zdecydowanie większa determinacji do walki.

W każdym kolejnym wywiadzie powtarzasz, że ty przychodzisz do nowego klubu, aby walczyć o złoto.

– Oczywiście, zawsze stawiam sobie wysoko poprzeczkę. Lubię wyzwania i jestem zawodniczką, która dużo od siebie wymaga. Przyszłam do Polic, żeby zdobyć złoto i żaden inny medal mnie nie interesuje. Mam nadzieję, że nam się to uda (śmiech). Jak zawsze wszystko zweryfikuje boisko.

W kuluarach mówi się, że Mariuszowi Wiktorowiczowi Piotr Makowski może pozazdrościć przyjmujących. O ile powrót do reprezentacji Małgorzaty Glinki-Mogentale jest raczej niemożliwy, o tyle twój jest jak najbardziej realny. Kiedy ponownie zobaczymy Annę Werblińską w biało-czerwonej koszulce z orzełkiem na piersi?

– Tego nie słyszałam (śmiech). Wprawdzie zakończyłam leczenie, ale z kolanem niestety nie jest tak, jak byśmy z moim lekarzem oczekiwali. Mam ograniczenia w treningu i kontynuujemy leczenie tutaj w Policach w klubie. Ciężko mi powiedzieć, czy zdążę wrócić na mistrzostwa Europy. To pytanie zadaje sobie każdego dnia. Nie chcę też zajmować miejsca dziewczynie, która trenuje z kadrą od początku, a ja miałabym dołączyć z biegu. To nie jest zdrowa rywalizacja. Wiadomo, że o wszystkim decyduje trener. Jestem z nim w stałym kontakcie.

Czego twoim zdaniem brakuje w obecnej reprezentacji Polski, aby ponownie mogła świętować triumfy?

– Nie chcę oceniać występów naszej kadry. Od oceny są eksperci. Ja kibicuję dziewczynom i życzę im jak najlepiej.

Jak ocenisz pierwsze tygodnie treningów pod okiem Mariusza Wiktorowicza i Michala Maska? Jaka panuje atmosfera w drużynie?

– Trenera Mariusza Wiktorowicza znałam wcześniej i miałam okazję trenować pod jego okiem. Jest dokładnie tak, jak się tego spodziewałam. Natomiast jeżeli chodzi o Michala Maska, to przyznam, że pracuje mi się z nim z dużą przyjemnością. Ma bardzo dużą wiedzę i stara się nam ją przekazywać na zajęciach. Jego treningi są różnorodne i dostosowane do każdego indywidualnie. Jestem bardzo zadowolona, że mogę z nim współpracować. Ciężko zasuwamy na treningach, ale jak widać, wcale nam to nie przeszkadza, żeby móc się od czasu do czasu pouśmiechać. Na treningach panuje fajna atmosfera z odrobiną, no może więcej niż odrobiną humoru.

*całość rozmowy na chemik-police.info
*rozmawiał Gracjan Broda

źródło: chemik-police.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved