Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > MŚ juniorów: Faworyci zgodnie z planem

MŚ juniorów: Faworyci zgodnie z planem

fot. Tomasz Tadrała

W kolejnym dniu rywalizacji na juniorskich MŚ obyło się bez zaskakujących wyników. Wciąż bez przegranej są: Rosja, Turcja i Serbia. Pierwszą porażkę na swoim koncie zanotowali Francuzi, z kolei pierwsze zwycięstwo odnieśli Meksykanie.

Grupa A

Marokańczycy od mocnego uderzenia rozpoczęli pojedynek z Hindusami, bowiem ich łupem padła premierowa odsłona. Później jednak inicjatywę na boisku przejęli siatkarze z Indii. Wprawdzie w trzecim secie do walki zerwali się jeszcze gracze z Afryki, ale i tak nie byli w stanie odwrócić już losów meczu, przez co pozostają jedyną drużyną w grupie A, która nie ma na swoim koncie ani jednego punktu. – Byliśmy pełni nadziei przed tym meczem. Musieliśmy go wygrać, aby zająć dobrą pozycję w naszej grupie. Spotkanie zaczęliśmy bardzo dobrze, ale nie utrzymaliśmy wysokiego poziomu gry w kolejnych setach – zaznaczył kapitan afrykańskiej ekipy, Zouhair El Graoui. Marokańczycy przewagę nad rywalami osiągnęli w bloku, ale słabiej spisali się w ataku i popełnili zbyt dużo błędów własnych. W hinduskich szeregach prym wiódł Anup D Costa, który zapisał na swoim koncie 22 punkty. W przegranym zespole po raz kolejny najskuteczniejszym graczem okazał się El Graoui, zdobywca 18 oczek.

Wciąż bez porażki na mistrzostwach pozostają gospodarze, którzy dziś wykazali wyższość nad Egiptem, choć spotkanie, szczególnie w dwóch pierwszych setach, było bardzo zacięte. W decydujących momentach jednak ściany sprzyjały siatkarzom znad Bosforu. W trzeciej partii afrykańska ekipa „pękła” już na początku, dzięki czemu Turcy gładko postawili kropkę nad i. – Jesteśmy szczęśliwi, bo kontynuujemy naszą serię zwycięstw. Moi zawodnicy zachowują się jak wojownicy, walczą o każdą piłkę i nigdy się nie poddają – zaznaczył opiekun gospodarzy, Umit Hizal. Egipcjanie więcej punktów dostali od przeciwnika niż sami zdobyli w ataku. Ponadto słabsi od rywali okazali się zarówno w bloku, jak i w zagrywce. Gospodarzy do triumfu poprowadził Yasin Aydin, który zgromadził 11 oczek. Natomiast w przegranej drużynie na pochwałę zasłużył Mostafa Abdelrahman.



Indie – Maroko 3:1
(23:25, 25:18, 26:24, 25:11)

Turcja – Egipt 3:0
(26:24, 25:23, 25:13)

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy A mistrzostw świata juniorów

Grupa B

Argentyńczycy szybko zrehabilitowali się za wczorajszą porażkę, dziś pokonując rówieśników z Japonii. Wprawdzie mecz trwał zaledwie trzy sety, ale zarówno w pierwszym, jak i w trzecim Azjaci solidnie nastraszyli wicemistrzów świata. Niewiele brakowało, aby zmusili ich do przynajmniej czterosetowego wysiłku. – Oba zespoły grały bardzo równo. Błędy własne były głównym powodem naszej porażki – skomentował szkoleniowiec Japończyków, Noriaki Sako. W większości elementów siatkarskiego rzemiosła obie drużyny zaprezentowały się na podobnym poziomie. Jedynie w bloku nieco lepsi okazali się zawodnicy z Ameryki Południowej. Pierwsze skrzypce w argentyńskiej ekipie grał Pablo Koukartsev, który zapisał na swoim koncie 18 oczek. Wśród przegranych najlepsze wrażenie pozostawił po sobie Naoya Takano. Siatkarz ten wywalczył 12 punktów dla swojego zespołu.

Za ciosem nie poszli Estończycy, którzy po wczorajszym triumfie szybko zostali sprowadzeni na ziemię. Wydawało się, że najsłabsi w stawce Meksykanie nie będą w stanie zwyciężyć z Europejczykami, tymczasem mecz rozpoczęli oni od mocnego uderzenia. Zanim Estończycy się obejrzeli, to przegrywali już 0:2. Później wrócili do gry. Mieli nawet piłki setowe, by doprowadzić do tie-breaka, ale ostatecznie polegli w czwartej odsłonie 27:29, a w całym meczu 1:3, przez co spadli na ostatnie miejsce w tabeli. – Mecz zaczęliśmy bardzo nerwowo. W trzecim secie zagraliśmy lepiej, ale przegraliśmy 1:3. Zostaliśmy pokonani bardziej pod względem psychicznym niż technicznym – ocenił szkoleniowiec Estończyków, Urmas Tali. Obie drużyny popełniły sporo błędów własnych, ale skuteczniejsza postawa w bloku i w ataku poprowadziła Meksykanów do sukcesu. Kluczową postacią zwycięskiej ekipy okazał się Ivan Rueda Molano, który zdobył 16 oczek. Wśród Europejczyków pierwsze skrzypce grał tradycyjnie Renee Teppan, zdobywca 18 punktów.

Japonia – Argentyna 0:3
(26:28, 20:25, 26:28)

Meksyk – Estonia 3:1
(25:22, 25:19, 17:25, 29:27)

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy B mistrzostw świata juniorów

Grupa C

Niespodzianki nie udało się sprawić Tunezyjczykom, którzy podejmowali dziś Serbów. Mecz zakończył się triumfem Europejczyków 3:0, ale jedynie w premierowej partii kontrolowali oni boiskowe wydarzenia. W pozostałych dwóch odsłonach szala zwycięstwa przechylała się raz na jedną, raz na drugą stronę. W końcówkach zaprocentowało serbskie doświadczenie, dzięki któremu brązowi medaliści poprzednich mistrzostw świata nie musieli rozgrywać czwartego seta. – To najgorszy mecz jaki zagraliśmy w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Przed spotkaniem powiedziałem zawodnikom, że nie mogą myśleć, że łatwo pokonają rywali. Tunezyjczycy dobrze zaprezentowali się w dwóch setach, a my mieliśmy problem w przyjęciu. Jestem wściekły na postawę swoich zawodników. Musimy popracować nad mentalnością, ponieważ w ważnych grach potrafiliśmy skupić się na 100 procent – podsumował szkoleniowiec Serbów, Sinisa Relić. Głównym powodem porażki afrykańskiej drużyny była słabsza skuteczność w ataku. W jej szeregach wyróżnił się Elyes Garfi, który zdobył 15 oczek. Z kolei Europejczyków do sukcesu poprowadził Mihajło Stanković.

Emocji zabrakło w pojedynku Kanadyjczyków z Rwandyjczykami. Siatkarze z Ameryki Północnej dominowali na boisku szczególnie w pierwszej partii. W dwóch kolejnych odsłonach afrykańscy zawodnicy toczyli bardziej wyrównaną walkę z rywalami, ale w decydujących momentach zabrakło im troszkę szczęścia i zimnej głowy. W efekcie tego nie zdołali urwać przeciwnikom nawet seta. – Jestem dumny z mojego zespołu. Zrobiłem dzisiaj dużo zmian, a one zawsze wpływają na zespół. Jednak zawodnicy szybko wrócili do dobrego rytmu gry i byli w stanie zwyciężyć – ocenił szkoleniowiec Kanadyjczyków, Dawid Preston. Co prawda Rwandyjczycy popełnili mało błędów własnych, ale okazali się słabsi od przeciwników w pozostałych elementach. Tradycyjnie w ich szeregach prym wiódł Ainable Mutuyimana, który zdobył 18 oczek. W ekipie z Kraju Klonowego Liścia wyróżnił się Timothy Maar. Zawodnik ten zgromadził na swoim koncie 13 punktów.

Tunezja – Serbia 0:3
(17:25, 25:27, 24:26)

Kanada – Rwanda 3:0
(25:17, 27:25, 25:22)

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy C mistrzostw świata juniorów

Grupa D

Pierwszą porażkę w turnieju zanotowali Francuzi, którzy dziś nie sprostali rówieśnikom z Rosji. Trójkolorowi jedynie w drugiej odsłonie nawiązali w miarę wyrównaną walkę z przeciwnikami, ale i tak ostatnie słowo należało do faworytów. Zwycięstwem 3:0 sborna potwierdziła swoje medalowe aspiracje. – Wiedziałem, że ten mecz będzie trudny, bo Rosja jest bardzo silnym zespołem. Staraliśmy się dobrze grać w zagrywce i przyjęciu, ale nie potrafiliśmy przeciwstawić się rywalom – skomentował opiekun trójkolorowych, Stephane Faure. Obie drużyny popełniły małą liczbę błędów własnych, ale Francuzi nie mieli argumentów, by przeciwstawić się rywalom na siatce, szczególnie w ataku i bloku. W ich szeregach na słowa uznania zasłużył Trevor Clevenot, który wywalczył 15 oczek dla swojego zespołu. Jednak po drugiej stronie siatki duet Victor Poletaev/Ivan Demakov zdobył 28 punktów, walnie przyczyniając się do rosyjskiego zwycięstwa.

Z kolei pierwszy triumf odnieśli Włosi, którzy nie dali większych szans Wenezuelczykom. Szczególnie w dwóch pierwszych partiach gra toczyła się pod ich dyktando. Dopiero w trzecim secie rywale zmusili ich do większego wysiłku, mieli nawet okazję, aby przedłużyć spotkanie, ale zawodnikom z Półwyspu Apenińskiego udało się zamknąć mecz w trzech odsłonach. – Po dwóch okropnych dniach w końcu możemy się uśmiechnąć. Dziś zagraliśmy lepiej niż w poprzednich spotkaniach. Mimo problemów z koncentracją wygraliśmy ten mecz zespołowością. To zwycięstwo jest dla nas bardzo ważne – podsumował trener Italii, Marco Bonitta. Przewaga Europejczyków uwidoczniła się głównie w bloku. Popełnili oni także mniej błędów od graczy z Wenezueli. Tradycyjnie we włoskich szeregach najskuteczniejszy okazał się Luigi Randazzo, który zgromadził 14 oczek na swoim koncie. Natomiast w przegranej ekipie wyróżnił się Jose Martinez. Zawodnik ten zdobył 13 punktów.

Rosja – Francja 3:0
(25:17, 25:22, 25:18)

Włochy – Wenezuela 3:0
(25:15, 25:16, 27:25)

Zobacz również:
Wyniki i tabelę grupy D mistrzostw świata juniorów

 

 

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved