Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Żaneta Rzepnikowska: Nigdy nie wiesz, co się stanie

Żaneta Rzepnikowska: Nigdy nie wiesz, co się stanie

fot. archiwum

Siatkarki Zawiszy Sulechów szlifują formę przed zbliżającym się sezonem 2013/2014. Libero beniaminka I ligi, Żaneta Rzepnikowska, nie ukrywa, że chciałaby powalczyć o pierwszą czwórkę. - Czas jednak wszystko zweryfikuje - przyznaje.

Sezon 2013/2014 zbliża się wielkimi krokami. Jak wyglądają przygotowania zespołu do rozgrywek pierwszoligowych?

Żaneta Rzepnikowska: – Przez półtora tygodnia trenowałyśmy na naszych obiektach w Sulechowie. Pierwsze treningi były stabilizacyjne i ogólnorozwojowe. Teraz jesteśmy na obozie w Złotowie i pracujemy przede wszystkim nad wytrzymałością, siłą, skocznością i techniką.

W porównaniu z ubiegłym rokiem w Zawiszy doszło do wielu roszad w składzie. Co możesz powiedzieć o nowych twarzach w drużynie?



Są to dziewczyny bardzo pracowite i do tego sympatyczne. Wszystkie mają na swoim koncie występy na pierwszoligowych parkietach. Myślę, że stworzymy dobrą ekipę i pokażemy kawałek ciekawej siatkówki.

Po niezwykle udanym ubiegłym sezonie z pewnością miałaś sporo propozycji transferowych. Co zdecydowało o tym, że pozostałaś w Sulechowie?

Oczywiście powodem numer jeden jest trener Marek Mierzwiński. Uważam go za jednego z lepszych trenerów, z jakimi miałam przyjemność pracować. Dzięki niemu mogę podwyższać swój poziom sportowy. Poza tym po moich perypetiach związanych z ciągłymi zmianami barw pomyślałam, że warto byłoby zostać na dłużej niż jeden sezon, tym bardziej że Zawisza będzie teraz występować w pierwszej lidze.

W poprzednim roku zarząd klubu jasno określił cel zespołu, jakim był awans na zaplecze ORLEN Ligi. Jakie są obecne oczekiwania władz klubowych odnośnie występów w I lidze?

Wszyscy tak długo wyczekiwali tego awansu, dlatego głównym celem jest spokojnie utrzymanie w I lidze. Nie ukrywam, że my jako zespół, łącznie z trenerem, chcielibyśmy być w pierwszej czwórce. Czas jednak wszystko zweryfikuje.

Tylko dziesięć zespołów będzie uczestniczyło w rozgrywkach I ligi kobiet, a spowodowane jest to problemami finansowymi wielu klubów w Polsce. Jak w sytuacji kryzysu w siatkówce poradzi sobie Zawisza Sulechów?

Mamy nadzieję, że kryzys nas nie dopadnie i zarząd klubu zrobi wszystko, aby ten wywalczony awans na zaplecze ORLEN Ligi nie poszedł na marne.

Niektórzy twierdzą, że istnieje ogromna przepaść pomiędzy I a II ligą w kwestiach zarówno sportowych, jak i organizacyjnych. Czy zauważyłaś jakieś różnice w przygotowaniach drużyny w porównaniu z ubiegłym sezonem?

Jeśli chodzi o przygotowania, to trenujemy tak samo ciężko, jak w ubiegłym sezonie, a czy istnieje ogromna przepaść w kwestiach sportowych – tego nie wiem. Zobaczymy po rozpoczęciu rozgrywek.

Widzisz jakiegoś murowanego faworyta do awansu wśród zespołów pierwszoligowych czy może to Zawisza postara się sprawić niespodziankę?

Jest takie ciekawe powiedzonko, które króluje w naszej drużynie – „Nigdy nie wiesz…”, dlatego też nie mam żadnego faworyta.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved