Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Stephane Antiga: Zawsze gra się o złoto

Stephane Antiga: Zawsze gra się o złoto

fot. archiwum

- Lubię tu grać, a Skra mnie potrzebuje - odpowiedział Stephane Antiga, zapytany o powód powrotu do Bełchatowa. Francuski przyjmujący opowiedział ponadto o planach zespołu, o kluczu do dobrej gry oraz o przyszłej współpracy z Miguelem Falaską.

Przede wszystkim muszę powiedzieć, że jestem zaskoczona tym, że tak świetnie mówisz po polsku.

Stephane Atniga: (śmiech) Dziękuję. W Bydgoszczy językiem podstawowym był język polski. Po angielsku mówiliśmy rzadko, więc nie miałem innego wyjścia, jak tylko się uczyć. To nie zasługa żadnych dodatkowych lekcji, wszystkiego, co umiem, nauczyłem się ze słuchu, musiałem jakoś porozumiewać się z drużyną. Mam też nadzieję, że w Bełchatowie dalej będę uczyć się polskiego.

Kibice na pewno trzymają za ciebie kciuki. Wróćmy jednak do Bydgoszczy. Z jakimi emocjami opuszczałeś Delektę?



– Przede wszystkim muszę powiedzieć, że spędziłem w Delekcie dwa bardzo dobre sezony. W czasie, kiedy tam byłem, w klubie wytworzyła się bardzo fajna grupa ludzi. Graliśmy razem naprawdę piękną siatkówkę i było mi tam bardzo dobrze. Wyjazd i gra w Bydgoszczy na pewno będzie dla mnie miłym wspomnieniem.

Dlaczego więc zdecydowałeś się wrócić?

– Dlatego, że lubię tu grać i dlatego, że Skra mnie potrzebuje.

Na kłopoty Antiga?

(śmiech) Nie wiem, czy to tak działa. Ja mogę zapewnić, że jak zawsze będę ciężko trenował i jak zawsze będę dawał z siebie wszystko, żeby pomóc mojej drużynie i będę grać tak, jak potrafię najlepiej. Jesteśmy dobrą grupą ludzi i wierzę, że to jest klucz do wszystkiego. W Bydgoszczy graliśmy dobrze właśnie dlatego, że byliśmy drużyną, a naszą siłą była nasza zespołowość. Jestem pewny, że w Bełchatowie mamy dobrych graczy. Wierzę, że grając razem, możemy prezentować piękną siatkówkę.

Jakie są cele klubu na nadchodzący sezon? Gracie o mistrzostwo, prawda?

– Oczywiście, że tak. Zawsze kiedy trenujesz, to trenujesz z myślą o pierwszym miejscu. W poprzednim klubie było to samo. Oczywiście ze Skrą mamy więcej możliwości do odnoszenia zwycięstw, ale zawsze myśli się tylko o nich. Pamiętam o wynikach Skry w ostatnich latach, ale nikt nie gra o brązowy medal, gra się zawsze o złoto.

Wierzysz w „nowy projekt”? Myślisz, że nowej Skrze uda się na nowo zamieszać w lidze?

– Tak. Naprawdę tak. Wierzę w to głęboko.

Wszyscy wszędzie to podkreślają – w Skrze zaszły spore zmiany. Czeka was praca z nowym trenerem, a w gruncie rzeczy z dwoma trenerami, do klubu przyszła masa nowych zawodników, inni wracają na swoje dawne pozycje. To będzie ciekawa współpraca, prawda?

– Tak, będzie ciekawie, ale wydaje mi się, że wszyscy mamy podobne spojrzenie na siatkówkę i grę, a to jest najważniejsze. Dużo o tym rozmawiamy i wiemy, czego szukamy, wiemy, co chcemy razem osiągnąć. Ufam Miguelowi jako trenerowi. On doskonale zna siatkówkę, wie, jak wygląda cała ta machina. Jest inteligentny i bardzo bystry, i jako człowiek, i jako zawodnik. Wie, że w siatkówce tak naprawdę ważne jest wszystko.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved