Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Alexandre Ferreira: To jak sen, z którego nie chcę się obudzić

Alexandre Ferreira: To jak sen, z którego nie chcę się obudzić

fot. archiwum

Choć aktualni mistrzowie Włoch stracili głównego sponsora, a team zmienił się niemal nie do poznania, to cele podopiecznych Roberto Serniottiego pozostały ambitne. - Chcę wygrać z Trento wszystko, co się da - zapowiedział Alexandre Ferreira.

Kilka dni temu aktualni mistrzowie Włoch rozpoczęli przygotowania do zbliżającego się sezonu. Jednym z najbardziej wyczekiwanych zawodników wśród trydenckich kibiców był Alexandre Ferreira. Portugalczyk ubiegły rok spędził w Castellana Grotte, gdzie był siłą napędową zespołu, a również w reprezentacji radził sobie dość dobrze. – Już raz to powiedziałem, ale powtórzę po raz kolejny, że gra w Itasie jest spełnieniem moich marzeń. To jak sen, z którego nie chciałbym się obudzić – mówił podekscytowany przyjmujący, opowiadając dodatkowo o swoich celach. – Chciałbym rozwijać się, podnosić swoje umiejętności tak, aby korzystała na tym drużyna. Jestem przekonany, że mogę nauczyć się czegoś nowego od sztabu szkoleniowego, od wszystkich moich kolegów, z którymi będę dzielić się także i swoim doświadczeniem – tłumaczył, nie szczędząc przy okazji słów pochwały swojej nowej ekipie, którą wciąż uważa za najlepszą we Włoszech. – Chcę wraz z Trento wygrać wszystko, co się da. Ten klub wciąż ma ambitne cele, podobnie jak ja. Chcę zaznaczyć, że każdego dnia będę dawać z siebie wszystko i liczę na doping i wsparcie kibiców – zakończył.

– Przybywając tu, poczułem o wiele większą niż w ubiegłym sezonie odpowiedzialność spoczywającą na mnie. I choć nie czuję szczególnej presji, ponieważ wyczekiwałem tego momentu od dawna, teraz nadszedł mój czas, jestem pierwszym libero, a dla mnie to rodzaj wyróżnienia – nie krył radości Massimo Colaci. Dwudziestoośmiolatek, podobnie jak i Ferreira, zauważył, iż cele klubu nie uległy zmianie i wszyscy wciąż będą mierzyć wysoko. – Chcemy poznać się, zgrać ze sobą i zrozumieć, jak wiele możemy. Będziemy tworzyć zgrany zespół nie tylko na boisku, nie tylko w szatni, ale też poza nimi. Będziemy wierzyć w sukces, bo choć wiele w naszym teamie się zmieniło, to sukces zależny jest od odpowiedniej motywacji.

Podekscytowania z powodu rozpoczęcia przygotowań nie ukrywał również dotychczasowy asystent Radostina Stojczewa, a obecnie pierwszy trener – Roberto Serniotti. Podkreślił on, iż nie mógł się już doczekać dnia, w którym zespół wznowi treningi i w którym pozna potencjał swoich podopiecznych. – To przecież nie może być oceniane na podstawie papierów, parametrów – wszystko weryfikuje boisko. To treningi fizyczne, praca nad techniką pokażą, ile tak naprawdę warci są ci zawodnicy. Na początku będziemy musieli się poznać, ustalić zasady, którymi będziemy się kierować. Życzyłbym sobie, aby ta grupa była możliwie jak najbardziej podobna do tej z ubiegłego sezonu – podkreślił Serniotti, zaznaczając jednak, że nikt od razu nie będzie od niej oczekiwał identycznych wyników, a jedynie spodziewa się, że każdy z graczy będzie dążył do tego, by jak najbardziej się rozwinąć w jak najkrótszym czasie, zwłaszcza że już w październiku powalczą oni o Superpuchar Włoch, a także będą bronić tytułu klubowych mistrzów świata. – To będzie bodziec do przyspieszenia naszego rozwoju, ulepszenia swoich umiejętności. Ma to wywołać wzmożoną chęć do pracy.



źródło: inf. własna, trentinovolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved