Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. N: Polki nie bez problemów, ale z wygraną

WGP, gr. N: Polki nie bez problemów, ale z wygraną

fot. archiwum

Pięć setów rozegrały podopieczne Piotra Makowskiego w swoim kolejnym spotkaniu tegorocznego World Grand Prix. Biało-czerwone po dość nierównym pojedynku, pełnym wzlotów i upadków, zdołały rozstrzygnąć go na swoją korzyść.

Spotkanie od zepsutej zagrywki rozpoczęła kapitan argentyńskiego zespołu, Paula Nizetich, a po chwili zadziałał wysoki polski blok i było 2:0. Argentynki dwoma udanymi atakami szybko jednak doprowadziły do remisu. Polki miały kłopoty z wyprowadzaniem akcji, słabiej przyjmowały zagrywkę i w konsekwencji m.in. po akcjach Luci Fresco rywalki odskoczyły na 6:4, a po kolejnym słabszym przyjęciu biało-czerwonych było już 8:5. Po przerwie technicznej udanie atakowała Katarzyna Skowrońska-Dolata, a w polu zagrywki zapunktowała Ewelina Sieczka i był remis 8:8. Autowy atak Emilce Sosy sprawił, że to Polki prowadziły jednym oczkiem (9:8). Wynik przez dłuższy czas oscylował wokół remisu, ale zdecydowane ataki Sieczki i Kingi Kasprzak pozwoliły Polkom odskoczyć na 13:11. Po raz kolejny dały o sobie znać jednak problemy z przyjęciem zagrywki i wkrótce to Argentynki miały punkt w zapasie (14:13). Blok na Fresco sprawił, że na drugiej przerwie technicznej to biało-czerwone były na prowadzeniu (16:15). Po powrocie na parkiet kolejnymi dobrymi akcjami popisała się Ewelina Sieczka i to głównie dzięki jej dobrej grze Polki odskoczyły na 19:16, a po czasie na życzenie argentyńskiego szkoleniowca po raz kolejny zadziałał polski blok i było już 20:16. Podopieczne Piotra Makowskiego dość pewnie radziły sobie w ataku, podbijały dużo piłek w obronie, odrzucały też rywalki zagrywką od siatki i po asie serwisowym Sieczki i ataku Skowrońskiej-Dolaty było już 23:17. Argentynki zdołały doprowadzić do stanu 23:20 w dużej mierze dzięki niedokładnościom w grze polskiego zespołu. Ostatecznie jednak po ataku Kingi Kasprzak premierowa odsłona padła łupem Polek.

Drugą partię udanym atakiem rozpoczęła Nizetich, a po błędzie Polek było już 2:0 dla Argentynek. Pierwszy punkt dla biało-czerwonych zdobyła Kinga Kasprzak. Podopieczne trenera Makowskiego szybko doprowadziły do remisu 3:3. Nieudane przyjęcie zagrywki sprawiło, że kilka minut później Argentynki znów prowadziły dwoma oczkami (7:5), a po kolejnym błędzie Polek już trzema. Siatkarki z Ameryki Południowej wyraźnie nabrały wiatru w żagle, grały bardzo pewnie i gdy Polki przegrywały 6:10, o czas poprosił Piotr Makowski. Na nic to się jednak zdało, bowiem po powrocie na parkiet Argentynki pewnie skończyły kolejne akcje (12:6). Polkom ciężko było sforsować dobrą obronę rywalek, które pewnie utrzymywały swoje prowadzenie. Nasze reprezentantki miały swoje szanse na odrobienie strat, ale myliły się na kontrach i w konsekwencji na drugiej przerwie technicznej, po błędzie Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty, przegrywały 11:16. Po powrocie na parkiet dwa błędy rywalek pozwoliły Polkom zbliżyć się na 13:16. Nie był to dobry fragment meczu, bowiem po obu stronach siatki było bardzo dużo błędów. Po bloku na Monice Martałek Argentynki prowadziły 19:14 i drugą przerwę wykorzystał Piotr Makowski. Po niej jednak m.in. dzięki dobrej zagrywce polskiej środkowej, zrobiło się już tylko 19:16 i to trener rywalek zawołał swoje siatkarki do siebie. Polki dalej jednak odrabiały straty, po akcji Karoliny Różyckiej było już tylko 17:19, ale jak się potem okazało, był to tylko chwilowy zryw, bowiem po bloku na Skowrońskiej-Dolacie tablica pokazywała wynik 21:17, a po kolejnych błędach Polek już 23:18. Swoje prowadzenie Argentynki utrzymały już do końca seta, wyrównując tym samym stan meczu.

Trzecią partię Polki rozpoczęły od zdobycia punktu, ale po chwili rywalki wyrównały. Dobre akcje Karoliny Różyckiej w ataku i zagrywce oraz atak Eweliny Sieczki pozwoliły biało-czerwonym odskoczyć na 6:3. Po udanym ataku Skowrońskiej-Dolaty zespoły zeszły na przerwę techniczną, na której utrzymały swoją trzypunktową przewagę. Po powrocie na parkiet kolejny atak skończyła Ewelina Sieczka, podwyższając przewagę Polek. Argentynki zmniejszyły w pewnym momencie straty do dwóch oczek, ale blokując Lucie Fresco, Polki wróciły do czteropunktowego prowadzenia (12:8), a po dobrej zagrywce Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty było już 14:9 i o czas poprosił szkoleniowiec Argentynek. Po nim kapitan polskiego zespołu dalej świetnie zagrywała, umożliwiając swoim koleżankom wyprowadzanie kontrataków, a po jej asie serwisowym było 19:16 i druga przerwa techniczna. Po powrocie na parkiet seria trwała nadal, znakomicie działał polski blok i przewaga wynosiła już dziesięć punktów (19:9). Zepsuty serwis Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty dał rywalkom dziesiąte oczko. Blok był w tej części meczu znakomicie działającym elementem w grze Polek i po takiej właśnie akcji, przy stanie 21:10 o czas poprosił trener Argentyny, po którym jego podopieczne dalej nie mogły przedrzeć się przez polski mur (23:10). Ewelina Sieczka udanym atakiem dała biało-czerwonym piłkę setową, a chwilę potem Argentynki zepsuły zagrywkę i w całym meczu było już 2:1.



Czwarta partia rozpoczęła się od błędu Argentynek, ale po ataku Fernandez to one miały punkt w zapasie, a m.in. po bloku na Ewelinie Sieczce już trzy (4:1). O czas poprosił Piotr Makowski, ale to nie poskutkowało, bowiem Lucia Fresco skończyła dwa ataki z rzędu i zrobiło się 1:6. Błąd Emilce Sosy na zagrywce, atak Kingi Kasprzak i udany blok pozwoliły Polkom nieco odrobić straty (4:6). Na przerwie technicznej Argentynki utrzymały niewielkie prowadzenie. Tuż po niej udany blok pozwolił im nieco powiększyć przewagę (9:6). Polki nie były już tak skuteczne, jak w poprzednim secie i po błędzie Skowrońskiej-Dolaty było już 11:7 dla rywalek. Po chwili ta zawodniczka uderzyła już skutecznie, a następnie łupem Polek padła kolejna akcja. Podopieczne Piotra Makowskiego popełniały jednak potem w ataku błąd za błędem i w konsekwencji po chwili przegrywały już 9:14. Po drugim już czasie na życzenie polskiego szkoleniowca pomyliła się Fresco. Na przerwie technicznej siatkarki z Ameryki Południowej utrzymały jednak pięciopunktowe prowadzenie. Po niej w polu zagrywki pomyliła się Sosa, Polki odrabiały straty i po udanym bloku było już 14:17. Rywalki jednak szybko odbudowały swoje prowadzenie i coraz bardziej pewny stał się fakt, iż w meczu zobaczymy tie-break. Po ataku Różyckiej Polki raz jeszcze zerwały się do walki, zbliżyły się na trzy oczka (17:20), a po dobrej zagrywce Katarzyny Koniecznej przewaga rywalek zmalała do dwóch oczek (21:19). O czas poprosił w tej sytuacji trener Argentynek. Po nim w ataku pomyliła się Lucia Fresco, a następnie asa serwisowego posłała Konieczna i na tablicy był już remis 21:21. Dwie kolejne akcje padły jednak łupem Argentynek, które dzięki w dużej mierze błędom Polek miały kilka minut później piłki setowe (24:22). Pierwszą z nich udanym atakiem obroniła Katarzyna Konieczna, ale atak Fresco zakończył tę część meczu.

Decydujący set od asa serwisowego rozpoczęła Kinga Kasprzak, ale po chwili był już remis 1:1. Gra toczyła się punkt za punkt, ale wkrótce, po atakach Zuzanny Efimienko i Karoliny Różyckiej, Polki prowadziły już 5:2. O czas poprosił szkoleniowiec Argentyny, po którym biało-czerwone zdobyły szóste oczko. Kiedy jednak w taśmę zaatakowała Kasprzak, a następnie udanie atakowała Boscacci, przewaga stopniała do jednego oczka (6:5). Jednak przy zmianie stron Polki  dzięki udanej akcji w bloku prowadziły już 8:5. Kilka minut później Piotr Makowski zmuszony został poprosić o czas, bowiem rywalki znowu się zbliżyły na 8:7. Najjaśniejszym elementem w grze biało-czerwonych był blok i po takiej akcji Polki znów miały trzy punkty w zapasie (10:7). Biało-czerwone grały jednak bardzo nierówno i po chwili był już remis 10:10 po ataku Fresco. Po raz kolejny zadziałał jednak blok i o czas poprosił trener Orduna (12:10). Po powrocie na parkiet Polki zdobyły trzynasty punkt. Atak Skowrońskiej-Dolaty dał Polkom piłki meczowe, a po chwili błąd Argentynek zakończył spotkanie.

Polska – Argentyna 3:2
(25:21, 21:25, 25:12, 23:25, 15:11)

Składy zespołów:
Polska: Efimienko (14), Sieczka (9), Kasprzak (10), Radecka (3), Kąkolewska (10), Skowrońska-Dolata (16), Maj (libero) oraz Różycka (11), Wołosz (1), Konieczna (5) i Martałek (2)
Argentyna: Fernandez (12), Nizetich (6), Fresco (18), Sosa (10), Busquerts (3), Castiglione (5), Rizzo (libero) oraz Aispurua (5), Pinedo, Boscacci (5) i Curatola

Zobacz również:
Wyniki i tabela rundy eliminacyjnej World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved