Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. M: Zacięte pięciosetowe spotkania dla Japonii i USA

WGP, gr. M: Zacięte pięciosetowe spotkania dla Japonii i USA

fot. archiwum

Dopiero piąta partia zakończyła starcie reprezentacji Japonii z Czechami. Niezwykle zacięte spotkanie trwało ponad dwie godziny, a ostatecznie triumfował w nim zespół z Azji. W tie-breaku rozstrzygnął się też mecz USA - Bułgaria, w którym triumfowały Amerykanki.

Czeszki nie najlepiej rozpoczęły całe spotkanie, a wszystkiemu winien był w dużej mierze japoński blok. Azjatki skutecznie walczyły tym elementem i odskoczyły na 4:0. Czeszki same również oddawały swoim rywalkom punkty, często myliły się bowiem w ataku i Japonki prowadziły 8:2. Wtedy na boisku pojawiła się Mljenkova, a atak europejskiego zespołu zaczął funkcjonować na lepszym poziomie. Mimo mocniejszych uderzeń te jednak nie były dużo skuteczniejsze. Ekipa z Japonii świetnie spisywała się bowiem w obronie i podbijała wiele piłek, co przekładało się również na dalszą sytuację w ataku, który opierał się w głównej mierze na Ebacie. Japonia utrzymała wysoką przewagę i pewnie zakończyła seta.

Dobra postawa Japonek rozpoczęła również drugą odsłonę, jednak po pewnym czasie inicjatywa zaczęła przechodzić na czeską stronę boiska. Do skutecznych w ataku Mljenkovej i Havlickovej dołączyły Pastulova i Monzoni, co od razu pozwoliło im objąć prowadzenie. Choć Azjatki starały się trzymać blisko i wyrównały stan seta po 10, to jednak lekka inicjatywa tym razem należała do zespołu trenera Parisiego. Na boisku trwała wyrównana walka do momentu, gdy z pola zagrywki punktowała Vanzurova, Czeszki objęły wtedy prowadzenie 19:18. Rywalki potrafiły jednak odrobić straty i jeszcze w końcówce o czas poprosił Parisi. Ostatnie akcje należały do Havlickovej, dzięki której zespół z Czech wyrównał w spotkaniu po 1.

Japonki mimo przegranej partii nie poddawały się i już na początku kolejnej odsłony odskoczyły na trzy punkty. Wszystko za sprawą skutecznej w ataku Shinnabe, która zdobyła też punkt bezpośrednio z zagrywki (8:5). Po przerwie technicznej coś w grze zespołu z Azji się zacięło, Japonki nie potrafiły skończyć kolejnych ataków, popełniały błędy, co od razu wykorzystały podopieczne Parisiego, które objęły jednopunktowe prowadzenie. Gra w secie ponownie się bardzo wyrównała, obie ekipy walczyły punkt za punkt, a na tablicy wyników często widniał remis, po asie serwisowym Miyashity było po 21. Z kolei po niezwykle zaciętej końcówce i długiej walce na przewagi więcej zimnej krwi zachowały Azjatki i to one wyszły na prowadzenie w całym meczu.



Te rozpoczęły również lepiej walkę w pierwszych akcjach kolejnej odsłony, z kolei dobre akcje w bloku pozwoliły im objąć na pierwszym czasie technicznym prowadzenie 8:5. Czeszki straciły całą pewność siebie, a przy tym skuteczność. Było to wodą na młyn dla Azjatek, a zwłaszcza dla szalejącej w ataku Shinnabe, dzięki zbiciom której Japonia prowadziła niebawem 16:10. Z czasem jednak błędy japońskich siatkarek zaczęły rozkręcać grę ich rywalek. Czeszki radziły sobie coraz lepiej, swoich okazji w ataku nie traciła Havlickova. Do tego w samej końcówce punkt blokiem dołożyła Monzoni i z wysokiego prowadzenia Japonii nie pozostało nic, w dodatku podopieczne Parisiego odwróciły losy seta i o wygranej w meczu miał zdecydować tie-break.

W partii decydującej od pierwszych akcji lepiej spisywały się Azjatki i przy ich prowadzeniu 4:1 trener Parisi wykorzystał już swój pierwszy czas. W kolejnych akcjach, nawet gdy Czeszki chciały odrobić część strat, Japonki umiejętnie stawiały blok i tym elementem zdobywały punkty, przewodząc do samego końca. W ostatnich akcjach Czeszki zerwały się jeszcze do walki, jednak było za późno i przegrały do 13.

Japonia – Czechy 3:2
(25:18, 22:25, 28:26, 23:25, 15:13)

Składy zespołów:
Japonia: Kimura (15), Hirai (1), Miyashita (3), Iwasaka (7), Shinnabe (28), Ebata (25), Sato (libero) oraz Nagaoka, Hashimoto, Ishida, Oumi i Otake (7)
Czechy: Kossanyiova (4), Havlickova (29), Monzoni (14), Vanzurova (6), Plchotova, Vincourova (3), Jasova (libero) oraz Hodanova, Pastulova (10), Dostalova i Mljenkova (13)


Od początku spotkania zespół z Bułgarii zdominował boisko. Skuteczne we wszystkich elementach Europejki niemal miażdżyły słabo spisującą się reprezentację USA (5:11). Szkoleniowiec Amerykanek próbował coś wskórać, prosił o czas, wprowadził Fawcett, jednak nic to nie dawało. W dodatku po bloku na tej zawodniczce Bułgaria prowadziła już 19:10. Do końca seta nadwyżka ta wzrosła do dziesięciu punktów (22:12), a bułgarskie siatkarki wygrały go ostatecznie do 16.

Niezwykle skuteczna Rabadziewa dość wyraźnie przewodziła w ekipie z Bułgarii także w drugiej odsłonie. To po jej skutecznych uderzeniach Europejki prowadziły 8:4. Z kolei po skutecznym bloku Bułgarek ich nadwyżka wzrosła do 12:5. Amerykanki niedługo potem odpowiedziały też tym elementem, zatrzymując Nikołową (15:17), a im bliżej końca, tym spisywały się coraz lepiej. Hildebrand zbliżyła zespół z USA na jeden punkt straty (19:20), natomiast blok Fawcett i Harmotto wyrównał po 23. Ostatnie akcje należały już do siatkarek ze Stanów Zjednoczonych, które wygrały do 23.

Kolejna odsłona była już bardziej wyrównana, i choć po pierwszym czasie technicznym Bułgarki odskoczyły na 10:7 po bloku Rusewej, to jednak chwilę potem po 10 wyrównała Hildebrand. Następnie okres wymiany punktów i ataków zakończyła kontra Paolini, która wyprowadziła zespół z USA na prowadzenie 14:13. Bułgarki walczyły nadal i w końcówce do wygranej poprowadziła je Rusewa. Jej skuteczność w bloku i w kontrze pozwoliła europejskiej drużynie wygrać w secie do 20.

Od początku kolejnej odsłony Amerykanki rozpoczęły swoją świetną grę w obronie. Bułgarkom ciężko było skończyć ataki, co owocowało długimi akcjami. Zespół z USA, odkąd objął prowadzenie 8:7, zaczął wyraźnie przewodzić grze. Dość szybko po skutecznych atakach Hildebrand Amerykanki wypracowały kilka punktów przewagi, która wzrosła, gdy w polu zagrywki pojawiła się Fawcett (17:11). Ostatnie akcje to po raz kolejny świetna postawa ekipy Kiralyego w obronie, długie akcje, ale i też pewna wygrana zespołu ze Stanów Zjednoczonych.

Tie-breaka również lepiej rozpoczęły Amerykanki (3:1) i to one przewodziły grze. Skuteczna w zagrywce Hildebrand dołożyła kolejne oczka do puli swojego zespołu (8:3), dzięki czemu ten pewnie zmierzał po zwycięstwo. Bułgarki pojedynczymi skutecznymi akcjami nie były w stanie nawiązać już walki i uległy rywalkom do 8 i w całym meczu 2:3.

USA – Bułgaria 3:2
(16:25, 25:23, 20:25, 25:15, 15:8)

Składy zespołów:
USA: Glass (6), Gibbemeyer (3), Hildebrand (15), Harmotto (12), Murphy (5), Hill (13), Miyashiro (libero) oraz Lichtman (1), Fawcett (13), Paolini (9) i Hagglund
Bułgaria: Kitipowa (4), Rabadziewa (10), Rusewa (14), Wasiliewa (20), Filipowa S. (8), Nikołowa E. (16), Filipowa M. (libero) oraz Nikołowa D. (1) i Karaksziewa (2)

Zobacz również:
Wyniki i tabela rundy eliminacyjnej World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved