Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. K: Holenderki i Brazylijki kończą ze zwycięstwem

WGP, gr. K: Holenderki i Brazylijki kończą ze zwycięstwem

fot. archiwum

Kubankom nie udało się odnieść zwycięstwa w tegorocznej edycji World Grand Prix. W ostatnim meczu uległy Holenderkom 0:3. W drugim spotkaniu w tej grupie Brazylijki nie miały problemów z pokonaniem reprezentacji Kazachstanu w trzech setach.

Holenderki pomimo braku szans na awans nie mogły pozwolić sobie na porażkę z Kubankami, bo to oznaczałoby spory zawód. Nowo budowana po igrzyskach drużyna Oranje chciała potwierdzić, że jest na tyle dojrzała, aby być w stanie zachować koncentrację i pewnie wygrać z niżej notowanym zespołem. Od początku to Holenderki dominowały na boisku, grając siatkówkę dobrze poukładaną taktycznie. Po jednym z wielu skutecznych ataków kapitan Pomarańczowych, Maret Grothues, było 14:5. Kubanki nieco wstrzymywały rękę w ataku, ale Oranje nie zwalniały tempa gry, deklasując przeciwniczki (21:11). Po pierwszej partii można było mieć wątpliwości, czy Kubanki jeszcze się podniosą i powalczą choćby o zdobycie jednego punktu w tegorocznym WGP (25:13).

Siatkarki kubańskie wyszły na drugą partię ze znacznie lepszym nastawieniem. Odzyskały skuteczność w ataku, ale gdy tylko zbliżały się do rywalek (9:10), funkcjonował blok faworytek i nie mogło być mowy o remisie. Kubanki poprawiły swoją pierwszą akcję, szukając w bloku rąk wysokich Holenderek. Ataku Beatriz Vilches nie zdołała wybronić Kirsten Knip, a chwilę później zagrywka Melissy Vargas poskutkowała piłką przechodzącą i zrobiło się po 12. Holenderki jednak szybko zorientowały się w sposobie gry zawodniczek z Kuby, które pogrążały się, popełniając wyraźne niewymuszone błędy (12:16). Siatkarki kraju leżącego w Ameryce Środkowej popisywały się pojedynczymi efektownymi zagraniami takimi jak blok Yoany Palacio na Judith Pietersen. To jednak nie znalazło swojego odzwierciedlenia w wyniku, a Holenderki nie lekceważyły przeciwniczek. Na lewym skrzydle Kubanki ogrywała Anne Buijs, ale Europejki przez długi czas nie wykorzystywały swoich okazji na przejęcie inicjatywy w secie. Gdy sytuacja zaczęła wymykać się Kubankom spod kontroli, o czas poprosił trener Juan Rodriguez (21:23). Holenderki nie dały sobie już odebrać prowadzenia, kończąc seta już przy pierwszej nadarzającej się okazji (25:23).

Trzecią partię punktowym blokiem otworzyły Holenderki, a Kubanki nie mogły sforsować nie tylko rąk blokujących, ale i świetnej obrony rywalek. Siatkarki z Kuby potrafiły jednak cały czas utrzymywać stratę do Holenderek w granicach 2-3 punktów, nie było więc mowy o dominacji. Przede wszystkim ustępowały one przeciwniczkom w polu zagrywki, co nie pozwoliło im choćby podjąć próby nawiązania walki. Na drugiej przerwie technicznej siatkarki prowadzone przez Gido Vermeulena prowadziły 16:12. Holenderki, mając więcej swobody, kontrolowały wynik. Ostatecznie zwyciężyły tego seta do 22, a cały mecz pewnie wygrały 3:0.



Holandia – Kuba 3:0
(25:13, 25:23, 25:22)

Składy zespołów:
Holandia: Stoltenborg (2), De Kruijf (11), Grothues (13), Steenbergen (6), Pietersen (9), Buijs (11), Knip (libero) oraz Renkema
Kuba: Vargas (4), Rojas (7), Palacio (13), Giel (9), Vilches (1), Matienzo (7), Borrell (libero) oraz Lescay (4), Luis i Rodriguez


Mecz dobrze rozpoczęły gospodynie, które bez skrupułów punktowały aktualne mistrzynie olimpijskie (4:0). Jednak atak Fabiany Claudino i wspólny blok z Dani Lins na Sanie Jarlagassowej sprawił, że na pierwszej przerwie technicznej to Brazylijki opanowały emocje. Kazaszki zaczęły popełniać błędy własne, posyłając ataki w aut, a będące w komfortowej sytuacji zawodniczki z Ameryki Południowej grały coraz pewniej (16:10). Bezpańskie piłki nad siatką bezlitośnie kończyły Brazylijki i nawet słabsza dyspozycja Monique Pavao nie została wykorzystana przez Azjatki, które były zmuszone poprosić o przerwę, by uspokoić nerwy (12:20). Gospodyniom udało się uniknąć blamażu, w końcówce nie powiększając straty do faworytek (17:25).

Siatkarki reprezentacji Kazachstanu ratowały się skutecznością Jarlagassowej, ale Brazylijki szybko odskoczyły na pięć punktów przewagi (10:5). Kiedy tylko Kazaszki zbliżały się do wicemistrzyń świata (14:16), te natychmiast znajdowały sposób na zdobycie kolejnej serii punktów. Działo się to między innymi za sprawą zagrywek Adenizy Silvi i bloku Brazylijek. Faworytki potwierdziły swoją klasę, nokautując rywalki w elemencie ataku 18 do 9 po dwóch odsłonach. Kolejny set bez historii padł łupem pewnych już awansu do Final Six Canarinhos (25:16).

Na początku trzeciej partii wydawało się, że Kazaszki straciły wiarę w nawiązanie walki z Brazylijkami. Biły przed siebie, a kolejne piłki wracały na ich stronę boiska. Ich przeciwniczki pewnie zmierzały do zwycięstwa w tym spotkaniu (11:0). Na wynik seta starał się wpłynąć, przerywając grę, selekcjoner, ale jego zawodniczki tylko patrzyły bezradnie, jak kolejne punkty zdobywają Brazylijki. Usprawiedliwiać Kazaszki może bardzo wysokie prowadzenie Kanarkowych, które na pewno wpłynęło na ich postawę. Gospodynie szukały sposobu na sforsowanie blokujących Brazylijek, ale same popełniały przy tym proste błędy. Kazaszkom nie udało się przekroczyć bariery dziesięciu oczek, co w pełni oddaje różnicę w możliwościach i potencjale obu zespołów (25:10).

Brazylia – Kazachstan 3:0
(25:17, 25:16, 25:10)

Składy zespołów:
Brazylia: Fabiana (6), Lins (2), Thaisa (17), Gabi (7), Monique (5), Fernanda (8), Oliveira (libero) oraz Silva (4), Priscila (1), Claudia Silva, Pavão (1) i Sheilla (8)
Kazachstan: Isajewa (2), Jarlagassowa (11), Omelczenko (9), Nassedkina (1), Iszimtsewa (7), Szenberger (3), Strożenko (libero) oraz Lukomskaja, Razorenkowa (2), Gordejewa (2) i Afanansjewa

Zobacz również:
Wyniki i tabela rundy eliminacyjnej World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved