Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. N: Polki walczyły, ale nie sprawiły sensacji

WGP, gr. N: Polki walczyły, ale nie sprawiły sensacji

fot. archiwum

Podopieczne Piotra Makowskiego nie były faworytem w spotkaniu z jednym z pretendentów do wygrania całego cyklu World Grand Prix. Biało-czerwone nie były tłem dla rywalek, stawiły im zacięty opór, w dobrym stylu wygrały nawet trzeciego seta.

W dzisiejszym meczu z Chinkami Piotr Makowski zdecydował się na roszady w składzie. W szóstce od początku zagrały Joanna Wołosz i Joanna Kaczor, a także Kinga Kasprzak i Maja Tokarska, a na libero Dorota Medyńska. Od początku pierwszego seta, od stanu 1:2, Chinki zaczęły sobie wypracowywać przewagę. Gdy po plasie Na Yin gospodynie prowadziły 5:2, o czas poprosił Piotr Makowski. Jednak po przerwie przewaga rywalek nadal rosła i po ataku Yunli Xu wynosiła już siedem punktów 11:4. W oczy rzucała się przede wszystkim różnica w skuteczności ataku, podczas gdy Chinki kończyły prawie wszystkie akcje, Polki miały z tym spore problemy. Biało-czerwonym udało się częściowo zmniejszyć straty i po błędzie dotknięcia siatki przez przeciwniczki zrobiło się 13:9. Jednak rywalki ponownie zwiększyły dystans punktowy – po udanych atakach Congcong Liu, a następnie Chunlei Zeng, było już 22:15 dla siatkarek z Państwa Środka. Polskie zawodniczki próbowały jeszcze odrobić straty, ale po skończonej kontrze Zeng to przeciwniczki mogły cieszyć się z wygranej.

Drugi set zaczął się nieco lepiej dla polskiej drużyny, bo do stanu 5:5 oba zespoły grały punkt za punkt. Później jednak skuteczny atak Chinek, a następnie dwa błędy Polek spowodowały, że na pierwszej przerwie technicznej to gospodynie prowadziły trzema punktami. I znów powtórzyła się sytuacja z partii poprzedniej – miejscowe zaczęły odjeżdżać naszym siatkarkom. Nie pomogły zmiany robione przez Piotra Makowskiego – na boisku pojawiły się Milena Radecka i Katarzyna Skowrońska-Dolata. Po skutecznym ataku Yin Chinki prowadziły już 13:8. Jednak w dalszej części seta przyjezdnym udało się zmniejszyć straty – przy stanie 19:15 najpierw Skowrońska skończyła kontrę, następnie skutecznym atakiem popisała się znakomicie się dzisiaj spisująca Ewelina Sieczka, po czym znów zapunktowała Skowrońska i Polki traciły tylko jeden punkt do rywalek. Nie udało się jednak biało-czerwonym doprowadzić do remisu. Chinki trzymały je na dwupunktowy dystans, a po dwóch skutecznych atakach w końcówce miały pierwszą piłkę setową (24:20). Gospodynie wygrały tę partię 25:21.

Trzecia odsłona meczu zaczęła się dość niespodziewanie, bo to Polki prowadziły 3:0. Pierwszy punkt dla swojej drużyny zdobyła Ting Zhu, ale trzypunktowa przewaga naszych siatkarek utrzymywała się do pierwszej przerwy technicznej. Kolejne akcje przynosiły punkty dla Polek, po kolejnym udanym ataku Sieczki przyjezdne prowadziły już 11:6. Chinki wyraźnie straciły skuteczność w ataku, a podopieczne Piotra Makowskiego grały naprawdę skutecznie. Atak był równomiernie rozłożony na wszystkie skrzydłowe, swoje robiła też Dorota Medyńska, która podbijała wiele trudnych piłek. Na efekty nie trzeba było długo czekać – po skutecznym bloku na Zeng było już 18:10, po plasie Skowrońskiej i błędzie gospodyń – 20:10. I to było najwyższe prowadzenie w tym secie biało-czerwonych, bo potem przytrafił się moment przestoju i miejscowe odrobiły część strat. Gdy Chinki przybliżyły się na 14:21, o czas poprosił Piotr Makowski. Jego podopieczne nie dały już sobie odebrać zwycięstwa w tej partii i wygrały ją do 16.



Najwięcej walki i wyrównanej gry było w secie czwartym, który zaczął się od dwupunktowego prowadzenia Polek 3:1. Chinki nie dość, że odrobiły straty, to jeszcze na pierwszej przerwie technicznej miały dwa punkty przewagi. A potem dwie punktowe zagrywki Zeng spowodowały, że gospodynie prowadziły już czterema punktami 11:7. Przyjezdne nie poddawały się jednak i od stanu 14:10 zdobyły trzy punkty z rzędu. Najpierw piłkę szczęśliwie przebiła Agnieszka Kąkolewska, następnie Chinki zepsuły dwa ataki. Ale w następnej akcji Kinga Kasprzak posłała zagrywkę w siatkę, po czym Zhu popisała się skutecznym atakiem i podopieczne Jenny Lang Ping prowadziły 16:13. W końcówce seta Polkom udało się doprowadzić do remisu, po dwóch skutecznych atakach Skowrońskiej było 21:21. Nie udało się jednak naszym siatkarkom wykorzystać szansy na doprowadzenie do tie-breaka. Chinki w końcówce okazały się lepsze i wygrały tę partię 25:23.

Chiny – Polska 3:1
(25:18, 25:21, 16:25, 25:23)

Składy zespołów:
Chiny: Yin  (11), Shen (2), Zeng (18), Xu (9), Hui (12), Liu (4), Chen (libero) oraz Zhu (13), Mi i Liu
Polska: Tokarska (4), Kaczor (5), Sieczka (18), Kasprzak (13), Kąkolewska (5), Wołosz (1), Medyńska (libero) oraz Różycka, Efimienko (2), Radecka (1) i Skowrońska-Dolata (18)

Zobacz również:
Wyniki 8. kolejki WGP i tabela

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved