Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > ME U-22: Półfinały bez Polek

ME U-22: Półfinały bez Polek

fot. archiwum

W fazie pucharowej ME Karolina Baran i Dorota Strąg, po wygranej nad Czeszkami, musiały uznać wyższość Niemek. Duet Oleksy/Gruszczyńska wygrał rywalizację  z Finkami  i  o półfinał zagrał z Hiszpankami. W III rundzie Polki pożegnały się jednak z turniejem.

Karolina Baran i Dorota Strąg, po ostatniej porażce z grecką parą w fazie grupowej, musiały walczyć o prawo gry w drugiej rundzie, w której znajduje się już druga nasza dwójka, Oleksy/Gruszczyńska. Polki stoczyły zacięty bój z Czeszkami Gabrielą Kotvovą i Terezą Vankovą.

Nasze południowe sąsiadki miały na koncie już dwie porażki w grupie D, dlatego to biało-czerwone wydawały się być faworytkami. Mimo to obie drużyny w premierowej partii toczyły ze sobą dość wyrównany bój. Ostatecznie to jednak Polki zdołały rozstrzygnąć na swoją korzyść decydujące akcje i zapewnić sobie komfort psychiczny przed kolejną odsłoną.

W drugiej partii, podobnie jak we wczorajszym tie-breaku, (Polki przegrały go, zdobywając tylko dwa punkty – przyp. red.) coś „zacięło się” w grze Polek. Czeszki robiły na boisku co chciały, bezradne Baran i Strąg zaś tylko patrzyły jak kolejne oczka wędrują na konto rywalek. Być może wpływ na to mógł mieć fakt, że polski duet gra w tym zestawieniu od niedawna. W takiej sytuacji biało-czerwone musiały szybko skupić się na kolejnym, decydującym o losach awansu, secie.



W tie-breaku Polki ponownie odzyskały koncentrację i pełną mobilizację. Obie drużyny zdawały sobie sprawę ze stawki spotkania, z poświęceniem rywalizując o każdy punkt. Finalnie to jednak wyżej rozstawione Polki okazały się lepsze i w drugiej rundzie zagrają z Niemkami Aulenbrock/Behlen.

Baran/Strąg POL [26] – Kotova/Vankova CZE [29] 2:1
(21:17, 10:21, 15:12)


Początek spotkania Polek z Niemkami Christine Aulenbrock i Anną Behlenobie obfitował w wiele ofiarnych obron. Dobra zagrywka Behlen sprawiła, że to rywalki Polek miały kilka punktów przewagi, a niedokładne przyjęcie utrudniało biało-czerwonym wyprowadzenie jakiejkolwiek akcji (3:6). Polskie reprezentantki jednak szybko poprawiły swoje ustawienie i zagrały sprytnie w obronie, odpuszczając kilka akcji w bloku, dzięki czemu miały swoje szanse w kontrze. Kilka wygranych wymian pozwoliło im dogonić reprezentantki Niemiec (9:9). Potem jednak Polki ponownie straciły inicjatywę i rozkojarzone popełniały błąd za błędem. Przy stanie 11:15 nasze siatkarki poprosiły o przerwę. Nie przyniosła ona jednak spodziewanego rezultatu: długie wymiany padały łupem przeciwniczek, które dzięki temu podbudowały się psychicznie. Polki podjęły jeszcze ryzyko w zagrywce, ale błędem w tym elemencie tylko przyspieszyły koniec tej partii (17:21).

Niemki w drugim secie zagrały jeszcze pewniej, bardzo mądrze wykorzystując każdy błąd Polek. Sytuacja biało-czerwonych zrobiła się trudna (2:6). Niemki zaś broniły nieprawdopodobne piłki, doprowadzając tym do frustracji polskie zawodniczki i odbierając im pewność siebie. Biało-czerwone co prawda walczyły dalej, ale wciąż pozostawały bezradne wobec precyzji i siły w ataku Niemek, dodatkowo nie radząc sobie z ich agresywną zagrywką, wobec czego traciły do nich już dziewięć oczek (6:15). Polki, choć przegrały wysoko (13:21), to pozostawiły po sobie dobre wrażenie, które jednak nie pozwoliło im na pozostanie w turnieju.

Baran/Strąg POL [26] – Aulenbrock/Behlen GER [2] 0:2
(17:21,13:21)


Agata Oleksy i Jagoda Gruszczyńska nie miały łatwej przeprawy w meczu drugiej rundy z Finkami. Taru Lahti i Anniina Parkkinen podbudowane wysokim zwycięstwem w pierwszej rundzie rozpoczęły to spotkanie bardzo odważnie. Polki nie mogły odnaleźć swojego tempa gry i w inauguracyjnym secie nie znajdowały sposobu na otwartą grę Finek. Wysoka porażka na otwarcie meczu mogła niepokoić (13:21), ale to wciąż Polki były faworytkami do awansu.

Na szczęście biało-czerwone w porę odzyskały skuteczność, choć rywalki wciąż wywierały na naszych rodaczkach presję. Rozstawione z trójką Polki zachowały zimną krew i pokazały, że mimo młodego wieku dysponują dużym doświadczeniem. Doprowadziły do trzeciego seta, zaskakując nieco „uśpione” po łatwej dla nich wygranej w pierwszej partii przeciwniczki.

W decydującym o awansie tie-breaku stroną wiodącą były Polki. Biało-czerwone konsekwentnie budowały przewagę, kontrolując jego przebieg. Nasze jedyne już siatkarki w turnieju w trzeciej rundzie o półfinał jeszcze dziś powalczą z Hiszpankami Lobato/Soria.

Oleksy/Gruszczyńska POL [3] – Lahti/Parkkinen FIN [24] 2:1
(13:21, 21:17, 15:7)


Obu drużynom bardzo zależało na dobrym wejściu w mecz, dlatego początek spotkania to walka o każde „oczko” (4:4). Niestety kilka złych decyzji, dobra gra w ataku Hiszpanek i atak w aut Agaty Oleksy sprawiły, że to Polki musiały gonić wynik (5:8). Techniczne zagrania siatkarek z naszego kraju przynosiły efekt tylko, gdy były grane z maksymalnym ryzykiem. Na wygrane kontry Polek natychmiast szybko odpowiadały rywalki, nie pozwalając na ani jedną punktową serię. Jeden z nielicznych błędów przeciwniczek dał jeszcze nadzieję na odrobienie strat (10:11). Jednak w tym momencie gra Polek posypała się. Pojawiły się błędy w przyjęciu, ataki w siatkę czy aut, czego do tej pory udało się naszym siatkarkom unikać (10:14). Na boisku istniała właściwie tylko jedna drużyna, biało-czerwone były bezradne wobec zagrywki Hiszpanek. W końcówce poziom gry bardzo spadł, a zawodniczki z półwyspu Iberyjskiego nie mogły zakończyć seta. Ich zwycięstwo w tej partii było jednak nieuniknione (16:21).

Drugi set Polki musiały rozpocząć bez obciążenia psychicznego, otwierając zupełnie nową kartę w meczu. I tak rzeczywiście było, nie było dla nich piłek straconych. Niestety serwis Hiszpanek ciągle zaskakiwał nasze zawodniczki, którym to spotkanie zaczynało powoli wymykać się spod kontroli. Ilość punktów zdobytych przez rywalki dzięki przyjęciu „w trybuny” nie pozwalała Polkom na skuteczną rywalizację punkt za punkt. Piłka trafiająca pomiędzy nasze siatkarki zaskakiwała naszą nowo utworzoną parę. Zmęczone Polki zaczęły popełniać proste błędy i w poczynania biało-czerwonych wkradła się bezradność. Atakom Oleksy i Gruszczyńskiej brakowało siły i pewności, co tylko potwierdzało, że to nie był „ich” dzień (12:17). Hiszpanki ani przez moment nie mogły czuć się zagrożone, wysoko wygrywając z polską parą (15:21). Tego dnia ani turnieju z pewnością Polki nie zaliczą do udanych. Żadnej z polskich dwóch drużyn nie udało się awansować do strefy medalowej turnieju w Bułgarii.

Oleksy/Gruszczynska POL [3] – Lobato/Soria ESP [11] 0:2
(16:21,15:21)

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved