Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Polska kolonia w Ishøj Volley

Polska kolonia w Ishøj Volley

fot. archiwum

Niektórzy polscy siatkarze wybierają zagraniczne kierunki. Coraz liczniejsza kolonia powstaje w duńskiej pierwszej dywizji. W zespole Ishøj Volley w nadchodzącym sezonie zagra co najmniej ośmiu Polaków, a celem drużyny będzie awans do elity.

Większość polskich siatkarzy gra w rodzimych ligach, ale są i tacy, którzy wybierają zagraniczne kierunki. Nielicznych polskich zawodników można zobaczyć na rosyjskich, słowackich, niemieckich, austriackich czy francuskich parkietach. Lecz mało kto wie, że polska kolonia jest także w duńskiej pierwszej dywizji. Ishøj Volley to klub znajdujący się około 20 kilometrów od Kopenhagi, w którym w nadchodzącym sezonie będzie grało przynajmniej ośmiu naszych rodaków.

Wszystko zaczęło się od sprowadzenia do Ishøj Marcina Janczaka, który wcześniej występował na drugoligowych parkietach, broniąc barw MKS-u Kalisz. – W maju 2011 roku zostałem zaproszony do Ishoj Volley na testy, sprawdziłem się i klub podpisał ze mną kontrakt na następny sezon. Zostałem grającym trenerem, gdyż z poprzednim szkoleniowcem nie przedłużono kontraktu. W międzyczasie szukałem zawodników mogących zasilić nasz klub, a w wielu przypadkach chłopaki po prostu zgłaszali się sami. Kwestią czasu było ściągnięcie kolejnych Polaków do drużyny – powiedział Marcin Janczak.

Oprócz niego w zespole znaleźli się także: Rafał Gosik, którego polscy kibice znają między innymi z występów w Avii Świdnik, Adam Łukasik (ostatnio Czarni Rząśnia), Damian Nowak (wcześniej MOSiR Bochnia), Marcin Kapuśniak, ( który w minionym sezonie grał w pierwszoligowym Kęczaninie Kęty), Robert Żuchowski (plażowicz z Łodzi), Tomasz Guziałek (ostatnio Krispol Września) oraz Tomasz Gnatoński, który będzie pełnił w zespole głównie funkcję statystyka, choć czasami będzie wspomagał także kolegów na boisku. W poprzednim sezonie w teamie trenera Janczaka znajdował się jeszcze Bułgar, ale teraz zespół będzie składał się tylko z przedstawicieli Danii i Polski.



Sezon 2013/2014 w duńskich ligach zacznie się później ze względu na mistrzostwa Europy, które odbędą się w Polsce i Danii. Dlatego przygotowania do rozgrywek Ishøj rozpoczął dopiero 13 sierpnia. Już pod koniec sierpnia podopiecznych Marcina Janczaka czekają pierwsze mecze sparingowe z zespołem z Erfurtu. Następnie w dniach 6-8 września udadzą się oni do Spentrup, gdzie wezmą udział w turnieju towarzyskim z udziałem czwartej ekipy duńskiej ekstraklasy. Tydzień później zagrają w Hvidovre Cup (Hvidovre VK to szósta drużyna ekstraklasy). Z kolei w dniach 21-22 września wezmą udział w EuroVolley Festival w Odense. Będzie to turniej dla drużyn klubowych służący promocji siatkówki w trakcie mistrzostw Europy. Pierwszy mecz ligowy rozegrają na wyjeździe, a ich przeciwnikiem będzie spadkowicz z ekstraklasy – Amager VK.

Już w poprzednim sezonie Ishøj Volley stał przed szansą awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej, ale do zrealizowania tego celu zabrakło mu zaledwie trzech punktów. W decydującym dwumeczu wygrał 3:2, a następnie przegrał 2:3 z przedstawicielem duńskiej ekstraklasy – HIK Aalborg. Dlatego w nadchodzących rozgrywkach drużyna ponownie podejmie próbę awansu do elity, a jej celem jest także znalezienie się w czołowej czwórce Pucharu Danii.

Warto podkreślić, że pierwsza liga duńska podzielona jest na grupę wschodnią i zachodnią. Ishoj walczył będzie w grupie wschodniej. Jeśli wygra w niej rywalizację, to zmierzy się z triumfatorem grupy zachodniej. Mecz ten służył będzie jedynie lepszemu rozstawieniu zespołów w pojedynkach z drużynami walczącymi o utrzymanie się w duńskiej VolleyLidze. Zwycięzca rywalizacji w pierwszej dywizji zagra z przedostatnim zespołem ekstraklasy, a przegrany z meczu zwycięzców grup mierzył się będzie z przedostatnią drużyną z elity. Triumfatorzy z obu par w sezonie 2014/2015 uzyskają prawo gry w VolleyLidze.

Liga duńska nie jest zaliczana do czołowych lig Europy, ale zdaniem trenera Janczaka poziom pierwszej ligi jest podobny do tego w polskiej II lidze. – Po zmianach, jakie PZPS wprowadził w polskiej II lidze, z przekonaniem mogę postawić znak równości między polską II ligą i pierwszą dywizją duńską – skomentował trener. – Trzeba sobie jednak zdawać sprawę z tego, że Dania to mały kraj, a w dodatku siatkówka nie jest w nim sportem narodowym, ba, nawet mało popularnym. W całej Danii jest zapewne tylko kilkanaście tysięcy osób zajmujących się tym sportem, dlatego poziom w poszczególnych ligach jest bardzo zróżnicowany – zakończył Marcin Janczak.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved