Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Michal Masny: Chcemy powtórzyć ostatni wynik

Michal Masny: Chcemy powtórzyć ostatni wynik

fot. Cezary Makarewicz

- Chcielibyśmy powtórzyć ten ostatni wynik albo zrobić niespodziankę i skończyć jeszcze lepiej, chociaż zdajemy sobie sprawę z tego, że to będzie arcytrudne - mówi przed zbliżającymi się mistrzostwami Europy Michal Masny, rozgrywający Jastrzębskiego Węgla.

Michal Masny, nowy rozgrywający Jastrzębskiego Węgla od początku tego miesiąca przygotowuje się w Liptovskim Janie na Słowacji do mistrzostw Europy, które odbędą się we wrześniu w Polsce i Danii. – Przez cały ten czas zajęcia były ukierunkowane na zbudowanie kondycji i siły. Szczerze mówiąc, nieźle zasuwamy na siłowni, biegamy, jeździmy na rowerach, a do tego dochodzi trochę techniki z piłkami na sali. Czas mija w takim bardzo ciężkim trybie treningowym – relacjonuje 34-letni reprezentant Słowacji. Zanim rozpoczął ciężkie treningi z kadrą, miał czas na urlop. – Bylem na wakacjach z rodziną w Turcji i na Słowacji, a także odwiedziłem moją drugą rodzinę i znajomych w Bydgoszczy – mówi rozgrywający.

W tym roku Masny przywdziewał już barwy narodowe, biorąc udział w rozgrywkach Ligi Europejskiej. Wystąpił jednak tylko w dwóch z czterech rund grupowych. Powód? – Od początku bylem z trenerem umówiony, że będę grał całą Ligę Europejską, ale niestety nasze wyniki po dwóch turniejach spowodowały, że nie było już szans awansować do Final Four Ligi Europejskiej. Razem z trenerem zdecydowaliśmy, że nie ma sensu, żebym dalej grał, bo to był właśnie czas, żeby młody rozgrywający Filip Palgut zastąpił mnie i zdobywał cenne dla niego doświadczenie na arenie międzynarodowej – wyjaśnia rozgrywający Jastrzębskiego Węgla.

Przypomnijmy, że występ w ostatnich mistrzostwach Europy w 2011 roku uniemożliwiła Masnemu kontuzja kręgosłupa. Nieszczęście przydarzyło się wówczas parę tygodni przed turniejem w Austrii i Czechach. – Miałem pecha i nie pojechałem – mówi dziś doświadczony zawodnik. W 2012 roku Masny umówił się z trenerem kadry, że będzie grał tylko w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w Londynie, który odbył się w Bułgarii, natomiast Ligę Europejską odpuści.



W zbliżających się mistrzostwach Europy w Polsce i Danii Słowacy będą bronić 5. miejsca wywalczonego na turnieju w Czechach i Austrii. Przypomnijmy, że tamten wynik był największym osiągnięciem w historii słowackiej siatkówki. – Mówiłem chłopakom, że jeden zawodnik, który „psuł wszystko w tych poprzednich latach”, czyli ja, nie pojechał i od razu to było widać osiągnęliśmy najlepszy wynik w historii!… Oczywiście żartowałem – opowiada Masny. Przed polsko-duńskim turniejem do kadry wróciły wszystkie (z wyjątkiem Lukasa Divisa) największe gwiazdy słowackiej siatkówki. Czy wobec tego wzrosły również ich oczekiwania co do wyniku na Euro 2013? – Oczywiście, że chcielibyśmy powtórzyć ten ostatni wynik albo zrobić niespodziankę i skończyć jeszcze lepiej, chociaż zdajemy sobie sprawę z tego, że to będzie arcytrudne – przyznaje Masny.

* więcej na stronie jastrzebskiwegiel.pl

 

źródło: jastrzebskiwegiel.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved