Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Janeczek: Liga jest bardzo mocna

Bartosz Janeczek: Liga jest bardzo mocna

fot. archiwum

Podopieczni Mariana Kardasa mają za sobą pierwszy etap zajęć. Przez dwa tygodnie trenowali raz dziennie. Od dziś obciążenia znacznie wzrosną. - Jestem pozytywnie nastawiony do tego sezonu - przyznaje nowy atakujący bydgoskiej drużyny, Bartosz Janeczek.

Powiedz nam, jak z twojej strony, tak od kuchni, wyglądała sama organizacja, liga czy twój klub?

Bartosz Janeczek: Trzeba zacząć od tego, że klub był beniaminkiem rozgrywek, dlatego dopiero poznawał od strony organizacyjnej, jak to wszystko w tej najwyżej lidze wygląda. Na początku szło im średnio, niektóre rzeczy nie wychodziły, jednak z biegiem czasu było coraz lepiej. Myślę, że w tym sezonie w klubie Chamount, gdzie grałem, już wszystkie sprawy organizacyjne będą mieli dopięte na sto procent.

W Polsce zainteresowanie siatkówką jest bardzo duże. Dziennikarze towarzyszą wam praktycznie cały czas. Jak to wyglądało we Francji?



Mieliśmy małą halę, ale zawsze był komplet publiczności i to było bardzo fajne. Można było poczuć tę atmosferę, bowiem był dość dobrze zorganizowany Klub Kibica. Na każdym meczu były bębny, także atmosferę na hali mieliśmy bardzo dobrą, gdzie w innym klubach tego nie było. Czasami graliśmy przy małej liczbie publiczności, która w ogóle nie kibicowała. Wiadomo, że tutaj w Polsce jest najlepsza publiczność, ludzie bawią się świetnie, kibicują.

A jak podobała ci się sama Francja i Chamount?

Jest to mała miejscowość, a nawet można powiedzieć, że bardzo mała. Ludzie jednak byli bardzo pozytywnie nastawieni do tej otoczki w środowisku siatkarskim, także z zewnątrz docierało dużo pozytywnych emocji właśnie od ludzi tam mieszkających. A jak sama Francja? Niektóre miasta oczywiście mi się podobały, tak jak Tuluza. Jest to już większe miasto ze starymi kamienicami, uliczkami.

Jest coś szczególnego, co zapamiętasz z pobytu we Francji? To właśnie Klub Kibica?

Myślę, że tak. Pierwszą rzeczą, jaką Klub Kibica starał się robić, to były niespodzianki na meczach. Pojawiały się transparenty i to w różnych językach, bowiem w naszej drużynie było dużo obcokrajowców. Z tego na pewno jestem zadowolony i to bardzo mi się podobało. Na pewno zapamiętam też wyjazd do Paryża.

To był twój pierwszy rok poza granicami kraju. Mówi się, że warto jest wyjechać do innej, czasami teoretycznie słabszej ligi, by zobaczyć, jak to wygląda, spróbować czegoś innego i zebrać doświadczenie. Czy faktycznie tak jest?

Na pewno wyjechać za granicę to bardzo cenne i ciekawe doświadczenie. Nie tylko grać, bo taki jest mój zawód, ale wyjechać do innego kraju i tam próbować się odnaleźć. Na pewno miałem obawy, bo wyjeżdżając z kraju, zawsze się je ma, ale myślę, że teraz już te wszystkie wątpliwości, jeśli chodzi o ten sezon, który już za mną, zostały rozwiane.

Wracasz do Polski, bo tak jak powiedziałeś w jednym z wywiadów, chcesz się przypomnieć kibicom. Bydgoscy na pewno cię pamiętają, bo akurat przeciwko tej drużynie zawsze grałeś bardzo dobre mecze.

(śmiech) Wracam do ligi polskiej, co na pewno było dla mnie priorytetem. Liga jest bardzo mocna. Jest to czołówka europejska i również światowa, więc warto w tej lidze grać jak najdłużej. Co w tym sezonie się wydarzy, tego nikt nie wie. Ja jednak jestem pełen optymizmu i jestem pozytywnie nastawiony do tego sezonu. Będziemy pracować, by nasza gra wyglądała jak najlepiej.

Dlaczego właśnie Bydgoszcz? Wiem, że znasz się z Andrzejem Wroną. Kontaktowałeś się z nim i podpytywałeś o klub?

Na pewno Andrzej mi kilka rzeczy opowiedział i dowiedziałem się wielu pozytywnych rzeczy o klubie. To też na pewno wpłynęło na to, że wybrałem Bydgoszcz. Miasto mi się bardzo podoba. W drużynie jest zawsze bardzo dobra atmosfera… I cóż jeszcze mogę powiedzieć? Na pewno to była najkonkretniejsza propozycja. Od początku, kiedy usłyszałem, że Bydgoszcz jest zainteresowana moją osobą, to chciałem tutaj grać.

W tym sezonie zespół uległ sporej przebudowanie. To mieszanka młodości i doświadczenia. Jesteście już po dwóch tygodniach treningów. Jak wrażenia z tego pierwszego okresu?

Na razie bardzo dobrze. Trenujemy raz dziennie, także na razie spokojnie wprowadzamy się do treningów, zwiększając obciążenia. Zajęcia są różne, bo i wytrzymałościowe, i trochę plażówki, i siłownia w Sport Factory. Po tych dwóch tygodniach wejdziemy na halę i wtedy wszystko się okaże.

Już na koniec. Wiemy, jak to u ciebie wygląda w kwestiach sportowych. Powiedz nam teraz coś o sobie. Co robisz w wolnych chwilach, czym się interesujesz? Przybliż się kibicom od tej drugiej strony.

Teraz tych wolnych chwil nie miałem zbyt dużo, ponieważ musiałem organizować różne rzeczy i załatwiać sprawy związane ze ślubem. Wcześniej natomiast kończyłem piąty rok studiów – uzyskałem tytuł magistra na Politechnice Częstochowskiej, także jestem z tego bardzo zadowolony. Co teraz będę robił w wolnym czasie? Spędzam go z moją narzeczoną, a za chwilę żoną.

*Rozmawiała Anna Falk

źródło: delectabydgoszcz.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved