Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. G: Niespodzianka Bułgarek, Dominikana zgodnie z planem

WGP, gr. G: Niespodzianka Bułgarek, Dominikana zgodnie z planem

fot. archiwum

Dwa kolejne spotkanie grupy G tegorocznego World Grand Prix kończyły się w miarę szybko. Dominikanki rozprawiły się 3:0 z ekipą Portoryko. Dużą niespodziankę sprawiły natomiast reprezentantki Bułgarii, które w czterech setach pokonały Brazylię.

Portorykanki rozpoczęły całe spotkanie bardzo odważnie i prowadziły wyrównane wymiany z ekipą Dominikany. Dobre kontry pozwoliły im nawet lekko prowadzić w czasie pierwszej przerwy technicznej. Nie utrzymały jednak swojej dobrej gry przez dłuższy czas. Rywalki zaczęły mocniej atakować, a także czytać ich grę na siatce, co owocowało kolejnymi akcjami w bloku Dominikany, która z czasem objęła dwupunktowe prowadzenie. Karina Ocasio nie pozwalała przeciwniczkom uciec za daleko, ale to było za mało. Vargas szalała w bloku i to pozwoliło jej zespołowi wygrać w tej odsłonie.

De la Cruz otworzyła kolejną partię bardzo dobrymi zagrywkami i Dominikanki odskoczyły od razu na kilka punktów. Utrzymywało się to przez jakiś czas. Portorykanki zaczęły popełniać błędy, kontry wykorzystywały ich przeciwniczki, co zaowocowało remisem 18:18. Reprezentantki Portoryko wykorzystywały każde potknięcie rywalek, dobrze spisywały się na siatce i kolejne punkty zdobywane przez nie zbudowały przewagę 23:20. Ekipa z Dominikany przy pomocy Vargas i de la Cruz zdołała tę różnicę odpracować, w dodatku presji nie wytrzymały miejscowe i to Dominikanki wygrały do 23.

Trzecia partia to dobra gra w bloku obu drużyn. Najpierw Ruiz wyprowadziła tym elementem swój zespół na niewielkie prowadzenie, a następnie Vargas i Marte zdobywały nim kolejne punkty, uciekając przeciwniczkom z wynikiem. Oba zespoły popełniały sporo błędów, ale kiedy trzeba było, skutecznie atakowała de la Cruz, utrzymując nadwyżkę swojego zespołu. Portorykanki nie potrafiły już wyrównać gry ani stanu seta, co zakończyło się wygraną ich rywalek zarówno w tej odsłonie, jak i w całym meczu.

Dominikana – Portoryko 3:0
(25:22, 25:23, 25:20)



Składy zespołów:
Dominikana: Vargas (11), Fersola (6), Rodriguez, Echenique, Rivera (7), de la Cruz (18), Castillo (libero) oraz Marte (3), Mambru (6) i Binet
Portoryko: Rosa (7), Ruiz (8), Ocasio K. (9), Valentin (2), Ocasio S. (9), Morales (7), Venegas (libero) oraz Nogueras, Jimenez i Quesada


Skuteczne, nie do zatrzymania ataki Brazylijek już na początku spotkania dały im widoczną na boisku, jak również na tablicy wyników przewagę (8:5). Po przerwie technicznej do głosu doszły rywalki, które najpierw zatrzymały w natarciu canarinhos, a następnie uderzyły z kontry i wyrównały po 9. Kolejne udane akcje Straszmiry Filipowej dawały coraz większe prowadzenie Europejkom. Podopieczne trenera Ze Robeto były trochę zaskoczone takim obrotem spraw, coraz słabiej spisywały się jednak w ataku, dając możliwość zwiększenia przewagi swoim przeciwniczkom. Nie pomogły przerwy brane przez ich szkoleniowca. Rywalki grały odważnie, ustawiały dobry blok, wykorzystywały kontry, dobrze też spisywały się w zagrywce i wygrały seta otwarcia.

W drugiej partii obie drużyny prowadziły zaciętą walkę. Wymieniały się atakami, popełniały też błędy, ale trwała zacięta gra punkt za punkt. Na prowadzenie lekko wysunęły się Brazylijki, ale ich przewaga nie była wyraźna. Ekipa Ze Roberto czuła się jednak już trochę pewniej. Zmieniło się to w okolicach drugiego czasu technicznego, już przed nim Brazylijkom ciężej było skończyć akcję w pierwszym uderzeniu, a kontra Kitipowej dała Bułgarkom na przerwie jedno oczko nadwyżki. Po raz kolejny gra brazylijskiej maszyny stanęła, co skrzętnie wykorzystała drużyna przeciwna, atakując pewnie i mocno. Dokładając do tego dobre akcje w bloku Rusewej, Bułgarki wygrały dość niespodziewanie drugiego seta.

Sytuacja dla Brazylijek stała się bardzo ciężka, ale to nie przeszkodziło im powrócić na boisko w dobrej dyspozycji. Pełna koncentracja pozwoliła im po kilku pierwszych akcjach objąć prowadzenie i choć Bułgaria naciskała, to jednak tym razem mistrzynie olimpijskie nie pozwoliły jej przejąć inicjatywy. Marinho i Rodrigues wreszcie zaczęły dobrze spisywać się w bloku, natomiast ta druga wraz z Claudino prawie nie myliły się w ataku. Gorący okres zanotowały siatkarki bułgarskie, które zwolniły rękę przy zagrywce i popełniały więcej błędów, na skutek czego przegrały do 20.

W kolejnej odsłonie Bułgarki przystąpiły do walki bardzo zmotywowane. Nie pozwoliły już sobie na lekkie zagrania, utrzymały dobry poziom przyjęcia, co od razu przełożyło się na ich grę. Spisywały się dużo lepiej na siatce, akcje były szybsze i bardziej widowiskowe. W dodatku w ważnych momentach funkcjonował ich blok, co podcinało trochę skrzydła ekipie canarinhos. Rodrigues nie mogła poradzić sobie z szalejącymi w obronie rywalkami i choć nadal była najskuteczniejsza, to z czasem Bułgarki zaczęły czytać grę brazylijskiej rozgrywającej, skutecznie grając wyblokiem i w kontrze. Zakończyło się to pewnym zwycięstwem europejskiego zespołu w secie, a także 3:1 w całym meczu.

Brazylia – Bułgaria 1:3
(22:25, 21:25, 25:20, 21:25)

Składy zespołów:
Brazylia: Claudino (13), Barreto (11), Lins (2), Guimaraes (8), Castro, Rodrigues (18), Brait (libero) oraz Menezes (3), Daroit (2), Pavo i Marinho (12)
Bułgaria: Kitipowa (7), Rabadziewa (16), Rusewa (10), Wasiliewa (13), Filipowa S. (14), Nikołowa E. (12), Filipowa M. (libero) oraz Nenowa, Nikołowa D., Żarkowa i Karakaszewa

Zobacz również:
Wyniki i tabela rundy eliminacyjnej World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved