Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Sidão: Bycie mistrzem zawsze bardzo cieszy

Sidão: Bycie mistrzem zawsze bardzo cieszy

fot. archiwum

Kadra Brazylii podczas mistrzostw Ameryki Południowej nie zawiodła. Grając na własnym terenie, podopieczni Bernardo Rezende wygrali wszystkie mecze, w tym 3:2 decydujące o tytule starcie z Argentyną. - Końcowy triumf smakuje doskonale - uznał William Arjona.

Walka o mistrzostwo Ameryki Południowej mężczyzn zakończyła się zgodnie z przewidywaniami – o końcowy triumf powalczyły ze sobą kadry narodowe Brazylii i Argentyny. W turnieju rozgrywanym w brazylijskim Cabo Frio ostatecznie triumfowali canarinhos, ale zwycięstwo w pojedynku z Argentyną nie przyszło im łatwo. Po porażce w pierwszej odsłonie Brazylijczycy wygrali dwa kolejne sety. W czwartej partii podopieczni Bernardo Rezende mogli zakończyć pojedynek, ale w grze na przewagi lepsi okazali się albicelestes. W tie-breaku Luciano De Cecco i jego koledzy nie mieli już wiele do powiedzenia i to kanarkowi sięgnęli po 29. tytuł mistrzów kontynentu w swojej historii. – Bardzo się cieszymy z kolejnego mistrzostwa Ameryki Południowej. Mieliśmy mało czasu na przygotowania, ale staraliśmy się w każdym momencie na 100 procent. Kolejny złoty medal i bycie mistrzem zawsze bardzo cieszy. Teraz mogę spokojnie położyć się spać z poczuciem całkowitego spełnienia – przyznał najlepszy środkowy i MVP imprezy, Sidão.

W przekroju całego turnieju w ekipie triumfatorów każdy z zawodników dostał okazję na zaprezentowanie swoich możliwości w większym wymiarze czasowym. Rotowanie składem przyniosło dobre efekty, ponieważ po czterech meczach w pięć dni po siatkarzach z Kraju Kawy nie było widać wyczerpania i wyeksploatowania. – W całym turnieju wszyscy zawodnicy dołożyli swoją cegiełkę i mają udział w tym sukcesie. To było niezwykle ważne w kontekście końcowego wyniku – krótko odpowiedział Bruno Rezende, najlepszy rozgrywający turnieju.

Wielkie nadzieje Argentyńczyków na przełamanie hegemonii Brazylii na kontynencie południowoamerykańskim po raz kolejny prysły. Podopieczni Javiera Webera walczyli o wygraną jak lwy, ale w decydującym piątym secie nie byli w stanie utrzymać tempa Brazylijczyków. – Myślę, że zagraliśmy całkiem nieźle. Ciśnienie i presja były po ich stronie, bo musieli wygrać przed własną publicznością. Pokazaliśmy siatkówkę na wysokim poziomie, ale nie jesteśmy w pełni szczęśliwi, bo przegraliśmy – skomentował Rodrigo Quiroga. Brazylia jest najlepszym zespołem nie tylko na kontynencie, ale i na świecie. Należą się im wielkie gratulacje. Potrzebujemy większej ilości takich finałów, bo nasza gra ewidentnie się w takich meczach rozwija – zakończył przyjmujący, który wraz z Lucarellim otrzymał nagrodę dla najlepszego przyjmującego.



Złoty medal czempionatu Ameryki Południowej jest pierwszym tytułem jaki zdobyła kadra budowana na przyszłoroczne mistrzostwa świata i turniej olimpijski w 2016 roku. Na razie ciężar gry w dużej mierze oparty jest na starych wyjadaczach jak Dante, Vissotto czy Lucas Saatkamp, ale wchodząca przebojem do pierwszego składu młodzież – Lucarelli, Renan Buiatti czy Mauricio Souza, pozwalają z optymizmem patrzeć w przyszłość. – To pierwszy złoty medal tej nowej, odmłodzonej drużyny. Cieszę się z tego zwycięstwa, bo to dobry prognostyk – wracamy na dobre tory. Z każdym kolejnym meczem i turniejem powinno być jeszcze lepiej – przyznał wyróżniony brazylijski libero, Mario.

Oprócz ściśle sportowych wrażeń, impreza ta była szczególnie ważna dla dwóch graczy z Brazylii – Sidão i Williama Arjony. Pierwszy z nich wrócił do siatkówki po dłuższej przerwie spowodowanej operacją kręgosłupa, natomiast drugiemu za kilkanaście dni ma urodzić się dziecko, któremu dedykował złoty medal mistrzostw. – Ostatni czas był dla mnie bardzo trudny, bo przeszedłem poważny zabieg. Było ze mną mnóstwo ludzi, którzy pomogli mi wrócić do grania na wysokim poziomie – opowiedział Sidão.Moje dziecko urodzi się pod koniec miesiąca i już teraz jest dla mnie czymś inspirującym. Mamy za sobą dobry turniej i trudny mecz przeciwko Argentynie, a zwycięstwo i złoty medal jest niejako hołdem dla mojej rodziny. Spodziewaliśmy się bardzo ciężkiego pojedynku i taki był w rzeczywistości. Końcowy triumf jest jednak świetny i doskonale smakuje – dodał rozgrywający Sady Cruzeiro, William.

źródło: cbv.com.br, globoesporte.globo.com, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved