Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > Mistrzostwa Ameryki Płd.: Argentyna i Brazylia zagrają o złoto

Mistrzostwa Ameryki Płd.: Argentyna i Brazylia zagrają o złoto

fot. archiwum

Argentyna i Brazylia wygrały swoje mecze i jutro zagrają o złoty medal. Dzięki zwycięstwom obie te reprezentacje zapewniły sobie już także udział w przyszłorocznych mistrzostwach świata organizowanych w Polsce.

Reprezentanci Argentyny bez większych problemów uporali się z rywalami z Kolumbii. Albicelestes przeważali w każdym elemencie, szczególnie widoczna była różnica w bloku (13:3) oraz zagrywce (7:0). Podopieczni Javiera Webera zapewnili sobie tym samym awans na „polski” mundial, a o złoto południowoamerykańskiego czempionatu powalczą z reprezentacją Brazylii.

W pierwszej partii Argentyńczycy, na czele z Sebastianem Solé, brylowali w bloku i szybko osiągnęli wysoką przewagę (6:0). Po pierwszej przerwie technicznej siatkarze z Kolumbii odrobili straty i zbliżyli się do rywali na trzy punkty (8:11). Skuteczny atak Pablo Crera i dwie punktowe zagrywki Federico Pereyry wprowadziły spokój w szeregach albicelestes, którzy prowadzili już 14:8. Od tego momentu Argentyńczycy dominowali na parkiecie i po punktowym ataku Solé zwyciężyli w pierwszym secie 25:17.

Druga odsłona znów rozpoczęła się od dobrej gry w bloku i na kontrze, dzięki czemu biało-niebiescy prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:2. Elementem, który pozwolił podopiecznym Javiera Webera zyskać dużą przewagę, była zagrywka. Zza linii dziewiątego metra punktowali Nicolás Uriarte, Federico Pereyra i dwukrotnie Bruno Romanutti (22:8). Dobra postawa w ataku Rodrigo Quirogi dała albicelestes piłkę setową i, podobnie jak pierwszą, drugą odsłonę zbiciem zakończył Solé (25:9),



Początek trzeciego seta był bardzo wyrównany. Kolumbijczycy poprawili swoją grę, a rywale częściej mylili się w ataku, więc to ci pierwsi schodzili z minimalną przewagą na pierwszą przerwę na kosmetykę parkietu. Po powrocie na boisko nie zabrakło dyskusji z sędziami i błędów własnych. Z tej sytuacji obronną ręką wyszli Argentyńczycy, którzy po skutecznym bloku Quirogi objęli prowadzenie 11:9. Kolumbijczycy poprawili atak i doprowadzili do remisu (13:13), jednak dobre zagrania Pereyry przywróciły prowadzenie albicelestes (16:13). W ostatnich akcjach grała już tylko jedna drużyna. Skuteczne ataki Romanuttiego i spektakularne bloki Pereyry zakończyły trzeciego seta przy stanie 25:17 i dały spokojne zwycięstwo reprezentantom Argentyny.

Argentyna – Kolumbia 3:0
(25:17, 25:9, 25:17)

Składy zespołów:
Argentyna: Uriarte (3), Quiroga (10), Solé (13), Pereyra (14), Crer (4), Romanutti (11), Gonzalez (libero) oraz Ramonda
Kolumbia: Rivas (3), Churi (1), Machacon (1), Moreno (7), Mosquera (3), Ambuila (1), Garcia (libero) oraz Piza (5), Venegas (4) i Polchlopek


Trzech setów na pokonanie rywali potrzebowali także obecni mistrzowie świata, Brazylijczycy. Druga ekipa tegorocznej Ligi Światowej uporała się z reprezentacją Chile w nieco ponad godzinę. Na uwagę zasługuje rewelacyjny występ powracającego po kontuzji Sidão, który był najlepiej punktującym zawodnikiem zarówno w bloku, jak i zagrywce. Chilijczycy otworzyli seta dobrym atakiem Parraguirre, jednak po skutecznych blokach Sidão to Brazylijczycy prowadzili 5:1. W tym momencie trener Daniel Nejamkin poprosił o przerwę, która pozwoliła jego podopiecznym zmniejszyć straty (8:10). Po błędzie canarinhos pozostał im tylko jeden punkt przewagi (12:11), jednak trudne zagrywki Sidão przywróciły im trzy „oczka” prowadzenia (14:11). Dobra postawa w bloku Mauricio i skuteczne zagrania Lucarellego dały kanarkowym zwycięstwo w pierwszej partii przy stanie 25:17.

Drugą odsłonę rozpoczęła gra punkt za punkt, ale w tym momencie znów różnicę zrobiła zagrywka brazylijskiego środkowego (6:3). Chilijczycy zbliżyli się na jedno „oczko” (7:8), doprowadzili także do remisu (9:9), jednak trudne serwisy Williama pozwoliły mistrzom świata wypracować trzypunktową przewagę (19:16). Kolejne dobre zagrania Sidão i jego kolegów, tym razem w bloku, zakończyły seta (25:19).

W trzeciej odsłonie Chilijczycy rozpoczęli od prowadzenia 5:3, jednak po punktowej zagrywce Lucarellego był już remis 5:5. Podopieczni Daniela Nejamkina znów „odskoczyli’ kanarkowym (9:6), więc Bernardo Rezende poprosił o przerwę. Po krótkiej rozmowie z trenerem mistrzowie świata doprowadzili do wyrównania, a następnie objęli prowadzenie 13:12. Gdy przewaga sięgnęła czterech punktów (18:14), o przerwę poprosił trener reprezentacji Chile. Po powrocie na parkiet skutecznym blokiem popisał się Lipe i mistrzowie globu nie dali sobie wyrwać zwycięstwa, wygrywając 25:17.

Brazylia – Chile 3:0
(25:19, 25:19, 25:17)

Składy zespołów:
Brazylia: Bruno (1), Sidão (12), Vissotto (5), Lucarelli (9), Lucas (6), Mauricio Silva (7), Mário Jr. (libero) oraz Wallace (5), William, Lipe (1) i Mauricio Souza (4)
Chile: Guerra (4), Parraguirre T. (3), Grimalt (3), Bonacic (9), Parraguirre V. (13), Gevert (4), Reyes (libero) oraz Bader

źródło: cbv.com.br, inf. własna, somosvoley.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved