Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. H: Niemki przekonały się o starej siatkarskiej prawdzie

WGP, gr. H: Niemki przekonały się o starej siatkarskiej prawdzie

fot. archiwum

Ponad dwugodzinny pojedynek stoczyły ze sobą w Płocku reprezentacje Niemiec i Japonii. Podopieczne trenera Giovanniego Guidettiego prowadziły już w meczu 2:0. Wówczas przegrały trzy kolejne partie, a zwycięstwo wymknęło im się z rąk.

Początek spotkania był bardzo wyrównany, ale z biegiem czasu uwidoczniły się problemy Japonek z kończeniem ataków. Z kolei Niemki bardzo skutecznie prezentowały się na kontrach. Po udanych zbiciach Małgorzaty Kożuch oraz Maren Brinker nasze zachodnie sąsiadki odskoczyły od rywalek na cztery oczka przed pierwszą przerwą techniczną (8:4). Atak ze środka Coriny Sschuske-Voigt sprawił, że Azjatki traciły już pięć oczek do przeciwniczek (6:11). Kolejna skuteczna kontra, tym razem w wykonaniu Brinker, zmusiła opiekuna siatkarek z Kraju Kwitnącej Wiśni do wzięcia czasu dla swojego zespołu (13:7). Chwilę później u podopiecznych trenera Guidettiego zafunkcjonował blok, a błędy Japonek pozwalały Niemkom kontrolować boiskowe wydarzenia (16:7). W kolejnych minutach wciąż trwały problemy Japonek w ataku, a ich rywalki świetnie broniły i wykorzystywały swoją przewagę na siatce. Po zbiciu Christiane Furst Europejki wygrywały już 19:8. W końcówce wynik po azjatyckiej stronie próbowała ratować Miyu Nagaoka, ale jej pięć punktów nie było w stanie odwrócić losów premierowej odsłony. Ostatecznie padła ona łupem Niemek 25:18, a kropkę nad „i” postawiła Kożuch.

W drugiego seta zdecydowanie lepiej weszły Japonki, które po atakach Nagaoki i Saori Kimury objęły prowadzenie 4:1. As serwisowy tej drugiej zawodniczki oraz zbicie ze środka Kanako Hirai spowodowały, że Niemki traciły do przeciwniczek cztery oczka (4:8). W kolejnych akcjach obie drużyny świetnie prezentowały się w obronie, jednak nasze zachodnie sąsiadki miały coraz większe problemy ze skutecznością na skrzydłach, a to pozwalało Japonkom kontrolować wydarzenia. Dopiero punktowy serwis Beier dał nadzieję podopiecznym trenera Guidettiego na odrobienie strat (8:11). Od tego momentu gra Japonek zupełnie się posypała. Ich błędy w połączeniu ze skuteczną grą na kontrze Furst, Brinker i Beier sprawiły, że szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę europejskiej ekipy (16:14). Chwilę później przypomniał o sobie niemiecki blok, a sytuacja Azjatek stawała się coraz trudniejsza (15:19). Z każdą kolejną akcją Niemki zbliżały się do triumfu w drugim secie (21:18). W decydujących momentach popis gry w defensywie dała Lenka Durr, a podbijane przez nią piłki na punkty zamieniała między innymi Kożuch, dzięki czemu Europejki rozstrzygnęły tę część meczu na swoją korzyść (25:20).

Od początku trzeciej odsłony zaczęła zarysowywać się przewaga siatkarek z Kraju Kwitnącej Wiśni. Po zbiciach Risy Shinabe oraz Aimi Kawashimy Japonki odskoczyły od przeciwniczek na trzy oczka (7:4). W kolejnych minutach Niemki nie potrafiły znaleźć skutecznej recepty na odrobienie strat. Po asie serwisowym Yuki Ishii przewaga Azjatek wzrosła do czterech punktów (13:9). Z każdą kolejną akcją powiększał się dystans punktowy dzielący oba zespoły, a sytuacja podopiecznych trenera Guidettiego stawała się coraz trudniejsza (15:10). Wydawało się, iż Japonki kontrolują boiskowe wydarzenia, ale po udanym plasie Beier trener Azjatek poprosił o czas dla swoich podopiecznych (17:13). Przyniósł on efekt, bowiem chwilę później zawodniczki trenera Manabe prowadziły już 21:16 i były bardzo blisko przedłużenia spotkania. Pojedyncze ataki Sschuske-Voigt czy Brinker nie były w stanie zmienić losów tej części meczu, a Japonki bez problemów dowiozły do końca wypracowaną wcześniej przewagę, w czym pomogła im między innymi skuteczna postawa Ishii (25:20).



Wydawało się, że w czwartej partii Azjatki pójdą za ciosem, ale tak się nie stało. W jej początkowych momentach z dobrej strony pokazała się Beier i to właśnie dzięki tej zawodniczce nasze zachodnie sąsiadki uzyskały niewielkie prowadzenie (5:3). Następnie oba zespoły walczyły cios za cios. Dopiero zbicie Kożuch sprawiło, że Europejki odskoczyły od przeciwniczek na trzy oczka (12:9), ale po kontrze Nagaoki na świetlnej tablicy był już remis (13:13). Jednak jeszcze przed drugą przerwą techniczną, za sprawą dobrej postawy Jennifer Geerties, Europejki ponownie objęły prowadzenie (16:14). Chwilę później sytuacja zmieniła się o 180 stopni, ponieważ Nagaoka najpierw doprowadziła do remisu (17:17), a następnie punktowy serwis Ishidy i błąd Geerties dały prowadzenie Azjatkom (21:19). W końcówce obraz gry nie uległ zmianie, a blok przypieczętował sukces Japonek (25:22).

Pierwsze akcje tie-breaka były bardzo zacięte, a żadnej z drużyn nie udało się odskoczyć od rywala na znaczną odległość punktową. Dopiero czapa Iwasaki oraz dobra zagrywka Shii sprawiły, że Azjatki uzyskały dwa punkty przewagi nad rywalkami (7:5). Nagaoka na spółkę z Shinabe pozwalały podopiecznym trenera Manabe trzymać rywalki na dystans (10:7). Później Niemki miały jeszcze szansę na odrobienie strat, ale nie potrafiły przebić się przez świetną defensywę przeciwniczek. Ostatecznie Azjatki zwyciężyły 15:12, a mecz zakończyło solidne zbicie Shinabe.

Niemcy – Japonia 2:3
(25:18, 25:20, 25:25, 22:25, 12:15)

Składy zespołów:
Niemcy: Weiss (1 pkt.), Brinker (10), Sschuske-Voigt (10), Furst (17), Beier (14), Kożuch (19), Durr (libero) oraz Hippe (1), Thompsen, Hanke i Geerties (5)
Japonia: Kimura (8 pkt.), Miyashita, Iwasaka (2), Ishida (2), Kawashima (8), Shinabe (10), Zayasu (libero) oraz Nagaoka (27), Hashimoto (2), Hirai (8) i Ishii (16)

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki spotkań oraz tabela World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved